ogqozo
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Star Fox
Treść opublikowana przez ogqozo
-
eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
Na Switchu jest Guilty Gear Strive. Nawet nie wiedziałem. Jest teraz obniżka do 130 zł, do pół ceny. Ale nie mam pojęcia, czy na Switchu ktoś w to gra online. Kilka niedawnych hitów dostało pierwsze obniżki: FF 7 Remake (nie cackali się z sensowną obniżką, teraz 131 zł) MIO - Memories in Orbit, bardzo fajna ładna metroidóweczka Simogo Collection, wiadomo Kena: Bridge of Spirits - grę można na premierę kupić za 128 zł, niby też tanio nie jest, ale po premierze wróci do 160 zł Astlibra Revision - kultowe w pewnych kręgach jRPG z widokiem z boku teraz za niecałe 60 zł. Nie byłem w stanie się w to nigdy wkręcić, ale ma niezwykle oddanych fanów, którzy mówią, że jak się wkręcisz, to, panie, bogactwo
-
Crimson Desert
Bądźmy szczerzy, JEŚLI nie widać różnicy, to gracze to oleją. Dlatego większość studiów chce używać AI (albo innych metod mechanicznej generacji, bo, cmon, takich systemów jest od zawsze masa na bardzo różnym stopniu automatyzacji 0%-100%, w pewnym sensie po to w ogóle są komputery) do automatyzacji procesów, tworzenia ogólnych form, a jeśli chodzi o widoczną dla czyichkolwiek oczu teksturę - to raczej do jakichś kamieni i ścian, które, no co, będą wyglądały jak kamień albo jak ściana i większość ludzi to zaakceptuje. NO ALE tutaj mamy zabawny przykład, bo obrazy to jest dosłownie rzecz stworzona do patrzenia na nią lol. Dosłownie po to są obrazy, by były unikalnym pokazem sztuki i dobrze wyglądały, a ich umieszczenie świadczyło o tym, że posiadacz ma gust i zaplanował chatę staranniej i z myślą o tym, jak to wygląda. Kiepski wybór Koreańczyków.
-
Indyki & ukryte perełki, które warto znać
Wyszła gra Mythatch - co odkryłem ze zdziwieniem. Czekałem na tę giereczkę, a tutaj praktycznie nikt jej nie zrecenzował. Tylko dwie recenzje na MC, od dość casualowych mediów (z oceną 100% i 96%). Mam tendencję, by się wkręcać w coś w stylu łatwego miksu puzzle i RPG, i czekając na nadchodzącą nową grę Capybary, bardzo liczyłem, bo wszyscy mówią, że gra bardzo wciąga. Może jutro się uda pograć. Niestety tylko PC.
- Xbox Game Pass - gry w abonamencie
-
NBA
Szybko poszło i mamy obecnie dożynki w sezonie, i czekanie na playoffy, a właściwie najpierw na play-in. Na Zachodzie jest już teraz 100% pewne, kto odpadł, a kto wszedł do top 10. Ba - pierwsza szóstka wydaje się raczej pewna, a reszta rozstrzygnie się w play-in i dalej. Na Wschodzie... też dolne 5 ekip już nie ma szans. Przynajmniej 6. miejsce jest w zasięgu, no i w sumie to głównie będzie jakąś walką przez te ostatnie tygodnie. No i jest jakiś wyścig o topową pozycję w tabeli. Spurs gonią OKC i mają szansę być ekipą nr 1 sezonu - kompletnie niewiarygodne. Wemby wszedł na nowy poziom i w ostatnim czasie należy już serio do najlepszych graczy ligi. Szybko poszło. Lakers są tylko w peletonie na trzecie miejsce. Pewniakami w playoffach nie będą, ale też nikt nie będzie pewniakami przeciw nim... Resztę zobaczymy.
-
Europa Conference League
Być może żegnamy polskie kluby na ten rok, ale zobaczmy. Raków prawie ambitnie powalczył. Teraz Lech ambitnie próbuje no i mamy mecz.
-
Crimson Desert
Po tym można poznać gry wybitne, ludzie mają hype na to że wyjdą do niej patch notes.
-
Champions League
Raczej wiemy, że to koniec tej przygody. Barcelona za te pieniądze (Lewandowski dostaje ponad 20 mln euro rocznie) będzie mogła zatrudnić nowego, topowego napastnika. Brakuje im takowego. Obecnie rotacja Ferran-Lewandowski nie przekonuje specjalnie. Ferran ostatnio kiepsko wypada. Nie jest jasne, czy Lewandowski zostanie jako ławkowicz na znacznie niższym kontrakcie, czy odejdzie, ale tak czy siak, nie będzie grał regularnie po tym sezonie. Może oczywiście pójść gdzieś indziej, jeśli chce, i grać nadal po 90 minut. Taki Edin Dżeko właśnie skończył 40 lat, gra obecnie dla Schalke w drugiej lidze niemieckiej, gra co tydzień 90 minut, swoją drogą to koleś ich tam rozpierdala w tej drugiej lidze, a Schalke jest liderem. Ale w Serie A już nie dawał rady kompletnie. Obecnie Lewandowski ma piękny moment. Nie gra już zbyt dobrze, większość goli jakie zdobył w ostatnich miesiącach to samo sępienie gdy mecz jest już przesądzony - ale może grać ważne mecze w LM. Z Atletico raczej zawsze Barcelonie dobrze szło, więc niemal pewny wydaje się wielki półfinał Arsenal-Barcelona, Lewandowski może w nim zagrać, a także potencjalnie zagrać w finale LM. Jak na jego obecny poziom, to raczej ostatnia taka okazja. I kto wie, kiedy następnego Polaka to spotka po nim. (Tak, wiem, możliwe że jakiś Arsenal czy Barca sięgną po Pietuszewskiego. Podobno ma on klauzulę tylko 60 mln euro, więc jeśli zachowa tempo rozwoju, to latem odejdzie do topowego klubu. A czy tam wypali to dalsza niewiadoma).
-
Crimson Desert
W Zeldzie nie było kilku postaci, z których jak ulepszysz inne, to oznacza że nie masz tego punktu do dania głównej postaci. Nie było ulepszania postaci tym samym surowcem, co całego ekwipunku. W Zeldzie nie było ogólnie właściwie żadnego ciśnienia na ulepszanie czegokolwiek. Większość uroków gry była taka sama, albo dostępna w inny sposób, obojętnie czy masz dużo HP i mocne bronie, czy nie. Przyznam, że grę kompletnie dla mnie zrobiło nabycie staminy, wtedy stała się znacznie lepsza. Ale nie ma żadnego dodatkowego kroku, by tę staminę zdobywać - jak chcesz to możesz od początku gry skupiać się na świątyniach, i prawie wszystkie z nich można zrobić tylko z tym co leży dokoła, i zbierać tę staminę. W Zeldzie właściwie nie ma czegoś takiego jak "trudne wyzwanie stojące na twojej drodze", bo nie ma drogi.
-
Crimson Desert
Tak jak mówię - podczas samego grania przez ostatnie tygodnie widzieli regularne zmiany. Nic bardzo wyjątkowego w świecie gier obecnie, ale przy tej liczbie narzekań warto o tym wspomnieć. Sądzę, że na dniu dzisiejszym się nie skończy, tylko część tych rzeczy się zmieni za jakiś czas.
-
Crimson Desert
EDIT: lol zapomniałem dokończyć, ulepszenie ekwipunku boli podobno, bo zużywasz ograniczony surowiec, który będziesz musiał znowu użyć za chwilę do ulepszenia czegoś lepszego
-
Crimson Desert
Jak bez czytania recenzji wiedzieć, że w ogóle "tak narzekają"? Nie powiedziałbym, że jest to jakiś powszechnie krytykowany aspekt. Ogólne opinie o bossach są mieszane, jest też wiele pochwał. Bossów ma być dużo, różnorodnych, efektownych, i wymagających pewnego pomysłu. Najczęściej wymieniane motywy na minus to: przewijające się przez całą grę sterowanie, działające z opóźnieniem i niekonsekwentnie, kamera ogólna chamówa, nie ma za bardzo jak nie zbierać ciosów poprzez parowanie/unik, po prostu je zbierzesz - bossowie lubią zafundować ci moment stunlocku na refleksję, albo zabić zanim będziesz mógł się ruszyć przy wskrzeszeniu itp. powiązane z ww. - prosty system, najlepsza metoda by te walki wygrać to przygrindzić przedmioty leczące przez godzinę. Bossowie zawsze będą walić mocno i mieć masę HP ulepszanie ekwipunku boli, bo to open world gdzie "robisz co chcesz", ale trudność bossów dość mocno zmusza do grania w pewien sposób, nie da się skupić na głównym wątku - nie ma typowego podejścia "łatwiejsi główni, trudniejsi opcjonalni" wraca też wymagające wielu ruchów na wszystko sterowanie, z racji na to powolne tempo powtarzane podczas niektórych walk bardzo wiele razy. "Jednego bossa można było rozwalić tylko czekając, aż zejdzie mu stamina i wjedzie stun. Wtedy musiałem podejść do zniszczonej kolumny, wcisnąć przycisk by wejść w magię, dwa przyciski by użyć lewitacji na kolumnie, wtedy mashować przycisk by faktycznie podnieść kolumnę, i wtedy mogłem go nią trzepać (...) To było jak moje własne, zaprojektowane przez Davida Cage'a piekło QTE" czasem jest scenka/tutorial i w razie zgonu trzeba ją oglądać za każdym razem To chyba część dość często wspominanych tak na rzut oka. Zaznaczmy jeszcze raz, że gra cały czas jest w opracowaniu, i wiele rzeczy zmieniano więcej niż raz W TRAKCIE samego pisania recenzji (np. sławetny inwentarz). Gra na dziś ma być poprawiona w niejednym elemencie, i pewnie powoli będzie się to działo po premierze przez dłuższy czas.
-
No Law
No Law prezentowany jest jako nowy immersive sim, w stylu Dishonered i Deus Ex, acz będzie sprzedawany fanom strzelanek, RPG, Cyberpunka - a także samego The Ascent, który osiągnął spory sukces finansowy. Studio nie chciało jednak rozrastać się po tym sukcesie i robi grę AA, pomimo przejęcia przez koreański Krafton. No Law to nadal produkt ok. 25 ludzi w Uppsali, w tym Polaków - ogólnie ludzi mających za sobą np. Wolfensteina, Riddicka, Bulletstorm czy prace dla Remedy czy Housemarque. Z tej racji, nie ma dużego ciśnienia na wielki sukces i spełnianie wszystkich wymagań popularnych gatunków. Ma to być dość kompaktowe, gęste miasto. Nie open world - jasna narracyjna przygoda z zakończeniem, z dość dużą liczbą zadań opcjonalnych, ale powiązanych z główną opowieścią. Główny wątek to ok. połowa całej gry. Bohater, "Gardener", to duży, silny koleś, z mocnym kopem i wyczuwalną wagą w ruchach. To nieco wyróżni grę wobec innych "imsimów". Opowieść nie ma bardzo poważnych rozgałęzień w trakcie głównego wątku (będą liczne zakończenia), ale sporo detali w świecie się dostosuje. Np. jak kogoś zabijesz, to nie żyje do końca gry. Każdy może zginąć. W przypadku niektórych postaci, może to bardzo rozwalić grę, i dostaniemy komunikat "zginęła ważna postać, czy chcesz władować save'a?", ale ostatecznie to twój wybór. Zabicie np. sklepikarza będzie miało mniejszy, ale widoczny wpływ. Bardzo rzadkie w dzisiejszych czasach. Wiele możliwych podejść do misji - skradanka, szczelanie. Można zapłacić nazbierane kary za łamanie prawa i zresetować sobie wskaźnik "wanted", albo walczyć z policją, ale ta ma mechy i nie da się ich rozwalić bez przygotowania. Gra nie ma narracji zniechęcającej do przemocy - masz czuć dumę, jeśli wybrałeś opcję wjechania z butem na melinę. Niemniej, kto niucha, rozmawia i hackuje, powinien mieć zawsze ciekawe metody, by obejść problem bez walki. Gra robiona na spokojnie, z wiarą w wysoką jakość mimo niewielkiej liczby pracujących. Ale na rewolucję chyba nie ma się co nastawiać.
-
Crimson Desert
Przy każdej grze dzisiaj musi obowiązkowo być grupka smarująca sobie klatę masłem i krzycząca "każdy kto się nie zachwycił, to dlatego że jest głuuuupszy ode mnie!". Potem wszyscy zapominają że niby tak się tasowali lol. Ostatnio tak było choćby z Metroid Prime 4. Po paru tygodniach po cichu wszyscy przyznali, że, ok, po prostu ta gra ma te wszystkie cechy o jakich "złe media" mówią i nie ma żadnego spisku złych dziennikarzy którzy nie umieją grać, nie rozumieją nic z genialnej głębi tej wymagającej 200 IQ gry, rasistowsko nienawidzą Korei itd. Jak to zazwyczaj bywa. Oczywiście, ludzie mają różne gusta. Nic nowego. W tym przypadku te wahania gustów są od bardzo pozytywnych, do naprawdę negatywnych opinii. IGN napisał, że grał 110 godzin i jeszcze nie wystawia finalnej oceny, bo jeszcze nie przeszedł, ale tak na razie wstępnie to daje 6/10 lol. Koleś napisał, że w wyniku buga blokującego progres, miał przewalony save, stracił wiele godzin gry, i gdyby nie miał od kogo skopiować save'a to może by rzucił grę hehe. I że dużych bugów miał ogólnie masę i inni też o nich piszą, ALE według developerów gra już to poprawiła. Ogólnie zabawna lektura tych recenzji. Jak czytam o tym sterowaniu to można dobrze się pośmiać. Ciekawa gra, ambitna, to widać. Rock Paper Shotgun: "Crimson Desert jest jak odkrywanie co twoja mama miała na myśli mówiąc "mamy Grę X w domu", i tak non stop przez nieskończoną liczbę godzin"
-
Luźne gadki
Senegal będzie oczywiście się odwoływał do trybunału i walczył i ogólnie robił dym. Na razie mistrzem Maroko.
-
Luźne gadki
Ło panie. Kto pamięta ten najszaleńszy mecz wszech czasów, czyli finał Pucharu Narodów Afryki, w którym działy się rzeczy niestworzone i nie do wytłumaczenia przez długi czas? Dzisiaj federacja poinformowała, że przyznano walkower Maroko, i to ono jest Mistrzem Afryki. CAF Appeal Board Media Statement Czyli, dzieci, jednak ostatecznie to nie działa, że się zejdzie z boiska w proteście i nic ci nie zrobią.
-
Champions League
Jakby tak Arsenal wygrał jako pierwszy 4 trofea naraz, ORAZ jednocześnie był jedynym klubem w Anglii który wszedł do ćwierćfinału w ogóle... przy tylu jękach na Artetę...
-
Champions League
Chelsea na wyjebce, skupiamy się na lidze, jakiś 20-letni random który nigdy wcześniej nie grał kryje Kwaracchelię. Posiadanie nie takie złe, ale obronę to nadal mają komiczną jak na klub który ma 50 zawodników w składzie.
-
Champions League
Dzień wielkich nadziei głównie. Chelsea, Man City i Sporting prawie odpadły, ale POWALCZĄ. Zaskoczyło mnie, ile osób w necie uważa, że Chelsea ma całkiem spore szanse lol. Chociaż, czy nie byłoby to w stylu Chelsea randomowo coś takiego wygrać w Europie? Norwegowie na razie odstawiają w Lizbonie kompletną Częstochowę, ciekawe czy tego nie pożałują. Nic nie robią, no ale mają zaliczkę 3-0. Leverkusen z kolei liczy na misję niemożliwą, żeby nie przegrać z Arsenalem 1-0 po rożnym.
-
Pokopia
Mnie by trafiło, limit inwentarza na początku jest ciężki. Chociaż w sumie z każdą lokacją dochodzi 30 miejsc, ale też dochodzi tyle nowych przedmiotów, że może niezbyt to naprawdę pomaga hehe. Trochę chyba wolałbym, żeby gra miała nieskończony inwentarz, chociaż jest to inne wyzwanie i nieco skłania do konstruowania - ale też nieco mnie skłania do nawalania rzeczy na pałę, a nie że poczekam aż za 20 godzin będę miał idealne zastosowanie do np. niebieskiego narożnika dachu. Rozmiar gry opisałbym jako trzy kręgi: podstawowa przygoda to do 50 godzin, takie główne misje i minimalna ilość eksploracji, by porobić podstawowe rzeczy. Gra wydaje się zakładać, że baza to posiadanie 150 pokemonów, ponieważ naraz w lokacji może być bodaj 30, a ponadto właśnie ok. 30 zadowolonych pokemonów daje nam już maksymalny level lokacji wypełnienie pokedexu to jakieś dodatkowe 50 godzin max. Tutaj już, w kilku trudniejszych przypadkach, zaczyna się trochę latania za znajdźkami, nudnego klepania dialogu odkrywania antyków za każdym jednym (robię to jak oglądam film czy coś lol, wolałbym opcję że jednak koleś mi odkryje wszystkie antyki naraz, bo jest ich masa). Większość pokemonów jest prosta do zdobycia, ale część wymaga poszukania przedmiotu, albo wypada on losowo. Ponadto aby uzupełnić kolekcję, trzeba przeszukać DUŻO Dream Islandów, no a je można odwiedzać tylko raz dziennie. Dream Islandy to nie tylko sporo zapisków pojawiających się losowo, ale też możliwość zdobycia pewnych rzadkich przedmiotów losowo, a czasami trafia się na takiej wyspie kilka porad co do brakujących habitatów. Także wiele legend pojawia się tylko na Dream Islandach. Ogólnie sporo tam można trafić, no i stety niestety - trzeba albo włączać jedną dziennie, albo kombinować z czasem konsoli. poza tymi 100 godzinami, zostaje "życie w świecie" - niekończące się urządzanie domków, budowanie dróg, oglądanie jak pokemonki sobie słodko biegną, może odkrywanie wszystkich zdjęć i próba wypełnienia kolekcji WSZYSTKICH przedmiotów (myślę, że po 100 godzinach, można mieć jakieś 2/3 wszystkich przedmiotów, może sporo więcej jak ktoś się na tym skupi)
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Gry mające wyższą rozdzielczość nie będą widoczne na obrazkach zrzucanych tak o przez ludzi, bo nie zmieniono nadal tego, że zrzuty ekranu i filmiki robione w systemie są nadal w rozdzielczości 1280x720 (dla gier w wersji S1 ofkoz). Dlatego niektórzy wrzucają nagrania ekranu komórką. A większość ludzi po prostu mówi, że im się podoba.
-
Reprezentacja Polski
Nie widzę zgrzytu w tej odpowiedzi. Dla Pietuszewskiego, granie w kadrze w kluczowych meczach nie mogło specjalnie mieć zalet dla kariery na tym etapie. Kadry prawie nie grają już towarzyszkich, każdy mecz to może być tragedia narodu... Na zgrupowaniach mają parę treningów i tyle. To ciężkie środowisko, żeby rozwijać talenty i ogrywać ludzi z potencjałem. Wszyscy są chyba w szoku, że dosłownie z meczu na mecz pokazuje coraz więcej w Porto, i stał się wręcz główną ofensywną gwiazdą ekipy. Fani Porto nie nastawiali się, że Pietuszewski będzie od razu grał, a teraz mówią o nim jak o Mesjaszu, o tym że w końcu mają gwiazdę. Ale jakby Urban go wystawił w pierwszej jedenastce i Polska przegrała, to przecież wszyscy by go nazywali kompletnym debilem, że zamiast niezłych Kamińskiego, Zalewskiego, Szymańskiego wystawia 17-latka, który grał tylko w polskiej lide lol (a i teraz, zagrał tylko kilka meczów poza Polską). Wszycy wiemy, że by tak było. A jakby miał wejść na kilka minut, to w sumie ile to zmienia, żeby się o to kłócić i przejmować? Bez przesady, koleś ma 17 lat i robi coś, co się chyba nigdy Polakowi nie udało, nic mu się nie stanie na razie. W Porto też go oszczędzają, bo to jeszcze chuchro i gra po 60 minut. Na ten moment z ławki wchodził 19-letni Rózga, którego Pietuszewski naturalnie zastąpi, ale opieranie awansu na kolesiu, który ledwo zaczął karierę, będzie brzmiało patrząc wstecz jak NAPRAWDĘ zły pomysł, jeśli nie wygrają meczu hehe. Wszystko wydaje się tak absurdalne w kontekście polskiej piłki. Pietuszewski jest być może najgorętszym 17-latkiem świata. Kto inny? Może Stephan Zagadou we Francji? Ale we Francji to normalne, że pojawia się jakiś wielki talent. W innych ligach, może Lushendry Martes w Rotterdamie, albo Nathan de Cat w Anderlechcie? No ale dla Holandii czy Belgii to też nic tak wyjątkowego, mają całe systemy i procedury jak sobie z tym radzić i rozwijać. Taki De Cat jest w wieku Pietuszewskiego, ale już od prawie dwóch lat ma profesjonalny kontrakt w Anderlechcie, nie musiał się przeprowadzać, jest z Brukseli. Do wyjazdu czy do kadry narodowej pewnie jeszcze trochę poczeka.
-
Octopath Traveler 0
Poinformowano, że seria osiągnęła 7 mln sztuk sprzedaży. Jako że pod koniec 2024 informowano o 5 milionach, to można wywnioskować, że Zero okazało się kolejnym przyzwoitym sukcesem dla Square-Enix, o którym duża większość jRPG-ów może pomarzyć.
-
Premier League
Jest blisko. No ale teraz aż miesiąc do następnego meczu Arsenalu i Man City. 12 kwietnia Man City gra z Chelsea, 19 kwietnia z Arsenalem. Może wtedy być przesądzona liga, ale do tego meczu bezpośredniego to na pewno nie jest.
-
Arc Raiders
Ciekawy wywiad o tym, jak "tanim kosztem" powstał wielki hit. Trochę z tych rzeczy pisałem przed premierą, no ale. Embark Studios head Patrick Söderlund explains how Arc Raiders was made on "a quarter of the budget" of a AAA title | GamesIndustry.biz "Nie ma w tym dużo AI. Tradycyjnie uważa się, że żeby zrobić grę AAA, trzeba mieć zespół conceptów, które później przerzuca się w siatkę 3D, a potem modeluje krajobraz i umieszcza obiekty. Zdaliśmy sobie sprawę, że zajęcia takie jak teksturowanie, oświetlenie, pozycjonowanie obiektów są trudne, więc myśleliśmy, ile można usunąć tej nudnej pracy. Może użyjemy topografii z Google Maps? Mamy fotogrametrię, robienie tekstur ze zrobionych zdjęć. Czy możemy zrobić realistyczne lokacje używając proceduralnej generacji i potoków?" "Płacimy aktorom głosowym za czas w studiu, i zatrudniamy wielu ponownie, gdy uaktualniamy grę. Płacimy też za licencjonowanie ich głosu do generowania głosów z tekstu w mniej ważnych aspektach. Po premierze gry nagraliśmy część głosów ponownie z aktorami - aktor jest lepszy niż AI" Marathon? "To bardziej gra pod kątem PvP. Ale podoba mi się wiele rzeczy. To, że moja gra jest powiązana z postępem. Wygląda na to, że po zeszłorocznych testach, zmienili podstawowy problem w szybkim tempie. To rzadkie. Tak że szacunek, mam nadzieję, że będą mieli dobre wyniki" EA? "Znam wielu ludzi w AI. To są inteligentni ludzie, którzy spędzają sporo czasu, sił, by optymalizować pipeline'y, ale to zajmuje czas. Ludzie powinni zrozumieć, że gra taka jak Battlefield bazuje na tradycyjnych systemach, których nie można po prostu zastąpić w jeden dzień. Modernizując, muszą jednocześnie używać tego, co mają teraz. Takim firmom zajmie czas, by się tego wszystkiego nauczyć. Im wcale się nie podobają rosnące koszty, trudniejsze rynki i zwolnienia" edit: w EA, nie "w AI" lol