Treść opublikowana przez ogqozo
-
Champions League
Na pewno rozstrzygnięcia będą bardziej PAMIĘTNE. Ten mecz jako niedecydujący jeszcze półfinał nie zostanie pewnie aż tak w głowach, jak finał 1999 (w ogóle Man United miał szalone mecze po drodze), pamiętne odrobienie 3-3, powrót Barcelony na 6-1, a może nawet niektóre comebacki dające awans z udziałem choćby Tottenhamu, Man City i Realu w ostatnich latach. A najlepszy poziomem? Hm, powiem tak, gdyby Neuer obronił choć jeden strzał w tym meczu, to by było uczucie że było nieco trudniej. Nie był to mecz w sumie aż tak wielu okazji na gola. Ogólnie widząc dwie ekipy obok siebie mam wrażenie, że Bayern nieco lepiej gra w piłkę, czyli wychodzi że najlepiej na świecie. Co oczywiście nie znaczy, że awansuje. Arsenal jesienią zasłużenie ograł Bayern (nota bene też słaby mecz Neuera wtedy, jak i rewanż z Realem był słaby. Ten koleś zagrał naprawdę niesamowicie dużo słabych meczów w tym sezonie jak na wszystkie pochwały, które zbiera). To były czasy. Na szpicy nie musiał grać Gyokeres, zdrowy był Timber, Rice był w formie na najlepszego piłkarza świata, a Saka grał dobrze. Trudno tę ekipę skreślać w jakimkolwiek starciu, no ale najpierw Atletico, które już na tym etapie nie ma NIC do stracenia i może tylko niszczyć marzenia.
- eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
-
Champions League
Kwaradona to jest kurde Bella di notte, różny ma ten sezon ale w dużych meczach potrafi tak błyszczeć. Dembele wiadomo, u niego to tylko kwestia czy jest dostępny do gr, wyjątkowa jest przyjemność patrzenia jak zaskakująco znowu się obejdzie z piłką.
-
The Blood of Dawnwalker
Na stronie Dawnwalkergame.com jest napisane "Coming 2026"? Zresztą kto by mając taki etap, że zna dokładną datę, jednocześnie by był tak daleko od tej daty. Mówili, że żadnych opóźnień nie ma, gra działa ok i jest na etapie szlifowania, ale można już ją przejść całą na PS5. Nie brzmi jakby coś się miało opóźniać.
-
Primera Division
Gilliem Balague ostatnio pisząc o planach Barcy napisał oznajmująco "Lewandowski odchodzi", ale ciekaw jestem, czy to zaiste ustalono. Mógłby zostać jako ławkowicz z niewielką pensją. To też byłaby szansa na kolejne mistrzostwo w karierze. Media barcelońskie wydają się przekonane, że pozostanie jest jak najbardziej możliwe. Inny z najbardziej realnych kierunków to podobno Włochy. Tam raczej mówimy o klubie z szansami na mistrza (najbliżej AC Milan), ale na pewno nie faworycie, bo Inter to dla niego za wysokie progi.
-
eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
Drop Duchy wyszło na Switcha (albo tylko na S2, nie pamiętam). Grę pamiętam z tego, że Janol umieścił ją wysoko w top roku, ale ogólnie to ciekawa giereczka z potencjałem na wielkie wciągnięcie - rogalikowa formuła, budowanie bazy, karty, tetris. Gra ma na moment wyraźnie niższą cenę, 60 zł zamiast bodaj 90 zł. Opus: Prism Peak zbiera doskonałe recenzje. Niezłe zaskoczenie dla tej wcześniej raczej niszowej serii. Gra na razie wydaje się nadal przegapiona przez większe stronki, ale te opinie, co są, mówią o wybitnej grze narracyjnej. Lekka obniżka na premierę do 100 zł. Cabernet za 60 zł. Tak jak wspominałem niedawno, to przyjemne RPG z widokiem z boku, mijaniem czasu, pewnymi wyborami i dającym się ogarnąć rozmiarem. Szkoda tylko sterowania w menusach, ale na PC też takie jest. Także za 60 zł - Planet of Lana 2. Niegdysiejszy ekskluzyw z Xboxa nadal wygląda przepięknie i rozbudowuje poprzednika. Death Howl za 65 zł. Pierwsza obniżka. Promise Mascot Agency za 75 zł. Powiem tak, grałem ostatnio w Promise Mascot Agency i w GTA 3, i wiecie które z tych dwóch wolałem. Kapitalnie japońska opowieść i ogromnie wciągające rozwijanie tabelek na może 20 godzin dla każdego, kto nie boi się japońszczyzny za bardzo. The Hundred Line za 165 zł. Niezła cena za grę na 300 godzin, z którą spędziłem cały zeszły rok. Co tu dodawać - przełom w grach narracyjnych, i skarbnica wielkich momentów. Yuppie Psycho za 23 zł. Można polecić ten niestraszny horror o tym jak to jest pracować w biurze. Gra nie jest jakoś super zrobiona, ale za 23 zł nawet ciekawa.
- Pokopia
-
Pokémon Champions
Też tak myślę. A że się natrafia na sporo shiny, pokeballi itd. to normalne, bo ludzie mogą przenieść pokemony z Home (mi się nie chciało, nawet ciekawi mnie co sobie wylosuję i jak będę się piął od dołu od zera). I szykowali się nawet na to przeniesienie od dawna. Na forach od miesięcy były gadki o tym, co się przenosi a co nie, co ile punktów kosztuje, by pierwszego dnia odpalić swój mocny team przez Home od razu. Jednak niektórzy narzekają, że właśnie czują teraz, że całe te lata hodowania i przenoszenia były trochę "na darmo". Bo widzą to co ja - że w sumie to Champions można zacząć od zera i zaraz mieć ten sam efekt. Niemniej uważam, że trochę ten aspekt zawsze w serii istniał. Np. posiadanie pokemona o odpowiedniej naturze mogło być wyjątkowe, a potem wprowadzili minty i chuj, natura to po prostu kliknięcie w menu. Nie mówię, że to gorzej (mogę teraz grać w pokemony "na serio", kwestia tylko skilla, a kiedyś nie było mowy żebym zahaczył o ten poziom z racji wymagań levelu i statsów), no ale jest to nieco inna sytuacja.
-
Hades II
W ogóle to chyba nikt nie mówił, ale przy okazji do gry dodano nowy tryb, który w końcu wyjaśnia, po co było to budzenie Hypnosa lol. Dream Dives to rajd po czterech rejonach z gry w losowej kolejności i adekwatnie rosnącej trudności. Dla niektórych może to być ulubiony tryb. Nagrody za niego są chyba czysto kosmetyczne - więcej dekoracji do bazy - acz liczne.
-
Hades II
Na czym ci wygodniej, gra wiele się nie zmieni. Na dużym TV będzie widać wyraźniejsze narysowanie wszystkiego na PS5. Loadingi też będą krótsze, ale naprawdę minimalnie, kwestia procentów, bo już na Switchu 2 są bardzo krótkie (co może ciekawe, już na XSX loadingi są zauważalnie dłuższe, niż na Switchu 2). Jedyne co chyba mogę powiedzieć co nie jest z zewnątrz oczywiste, to że w grze JEST powód, by wciskać jednocześne B i X (w jednym albo paru aspektach broni, nic wielkiego, niektórzy pewnie po 100 godzinach grania tego nie zauważą). Oczywiście można też zmienić sterowanie na każdej platformie. To chyba jedna rzecz, która mnie zaskoczyła na Switchu i nikt mi jej nie powiedział. To drobna rzecz w jednej broni, albo paru, ale dla mnie ciężka do zrobienia na joyconie Switcha 2.
-
NBA
Scenariusz jak z filmu dzieje się w Jezioranach. Bez dwóch najlepszych zawodników, Lakers prowadzą już 3-0 z Rockets, 41-latek gra 45 minut i robi wszystko, w tym przez zasłony i asysty daje ważne punkty swojemu synowi. Nie tylko dziadyga, ale i cała rodzina mają swoje dni chwały. A z Rockets beka, i wiele mi tu nie zmienia czy to tradycyjne "dodanie Duranta niewiele daje" czy tradycyjne "Durant kontuzjowany w ważnym momencie", oba były bardzo prawdopodobne z góry.
-
Saros
Też tego nie czaję. Sami wklejają zdjęcia, że najwyższe oceny ma też i jakiś Resident Evil, i jakiś Opus. ...no i co, zaczął ich ten Opus nagle obchodzić od tego? Albo Hermit and Pig? Temat o Crimsons Desert ma już 100 stron, a o Mewgenics jest bodaj zero postów. Więc w sumie co to niby zmienia w czyimś życiu jakie te iiczby są same w sobie? Jasne, między grą na 9/10 a na 7/10 jest spora różnica i większość to odczuwa, czy bezpośrednio przez ten Metacritic, czy po prostu masowe opinie kogokolwiek. No ale nie, między tym czy na 800 gier na MC w tym roku konkretnie gra będzie jedno miejsce wyżej czy niżej to nie robi specjalnie lol.
-
Pokémon Champions
Nie słyszałem o czymś takim. Wydaje mi się, że każdy pokemon ma po prostu statsy z gry z levelu 50 i z maksymalnymi IV. Jedyne zmiany to wariacje z tą samą sumą w postaci natury oraz dystrubucji SP. Te wszystkie pokeballe, shiny i teraz tytuły są raczej używane jako estetyka, pokazanie co to się ma. W głównej serii specjalne pokeballe nigdy nic nie dawały poza szpanem, a prawdziwi zapaleńcy szaleli na ich punkcie.
-
Primera Division
Real Madryt, po ostatnich doświadczeniach, szuka teraz dużego trenera. Florentino myśli o kimś takim jak: Deschamps, Mourinho (obaj zdają się mieć dobre relacje z Mbappem), Klopp, Nagelsmann, Pochettino czy Allegri.
-
Final Fantasy XIV
W końcu oficjalnie wychodzi na Switcha 2. W sierpniu. Pora przestać grać w więcej niż jedną grę. Darmowy jeden miesiąc early accessu (swoją drogą, za kilka dni do free triala ogólnie dołączy zawartość Shadowbringers). Gra obsługuje cross-save, ale nie można mieć tylko jednego abonamentu. Trzeba kupić abonament na Switcha 2, aczkolwiek posiadacze obecnego będą mieli obniżkę 50% na Switchu. Niewymagane płacenie abonamentu NSO. Aha. No i w styczniu 2027 nowy dodatek, siódma część sagi i powrót do bycia serio. Nazywa się Evercold. Przejście na system tygodniowy wobec dziennego, jakiś pasek progresji na dole. Możliwość "przeniesienia" (?) najwyższego iLvl na inne klasy. Nowy poziom trudności pomiędzy Normal i Savage. Podział klas na klasyczne i "evolved", które właściwie będą trochę jak 21 nowych klas, z nowymi rotacjami i lekko większym potencjałem ale przede wszystkim możliwością dostosowania do gracza. Ogólnie bardzo dużo różnych zmian omówili. Często jednak też mówiąc, że więcej powiedzą w Berlinie. Yoshi-P zapowiedział też bardziej zdecydowanie, że gra zbliża się do limitu możliwości PS4 i prawdopodobnie w trakcie ery Evercold (może 8.3) stara konsola Sony przestanie być obsługiwana.
-
NBA
Zaczęły się zwroty: Atlanta prowadzi z Knicks, co ośmiesza duży transfer Mikala Bridgesa do NYK, Jalen Johnson wskakuje do grona gwiazd, CJ McCollum się przypomina, a ponadto... gra sporo i dobrze niejaki Jonathan Kuminga, który jednak może ma jakąś wartość hehe Wolves prowadzą z Denver, kontuzja Gordona, i od razu wszyscy w necie sobie przypomnieli, że przecież Jokić to cienki w obronie jest i nędza Pistons może nie być łatwo wygrać jako rozstawieni nr 1, za to OKC chyba owszem Wembanyama otrzymał nagrodę Gracza Defensywnego Roku. Bez zaskoczenia, ale to pierwszy przypadek w historii, gdy zdobywca tej nagrody otrzymał głos nr 1 od wszystkich głosujących. Wemby ma 22 lata i nie ma limitu - SZKODA że zaliczył makabryczny upadek (po prostu chyba dlatego, że jak się jest tak wysokim, to głowa ma daleko do ziemi), Spurs przegrali i nie wiadomo jak z nim będzie dalej
- Pragmata
-
Primera Division
No cóż, z dwojga złego to teraz może się kurować, Barca zdobyła praktycznie mistrza, nie ma już nic. Sevilla broni się przed spadkiem. Po serii zwycięstw Levante, zaczęło się stawać realne, że Sevilla nie utrzyma się. Różnica punktowa zrobiła się nagle mała. Uderzające, choć nie byłby to pierwszy raz - Sevilla spadła parę razy, ostatni raz bodaj w 2000 roku (a Atletico rok później - tylko Real, Barca i Bilbao nigdy nie spadły). Na razie są na 17. miejscu, na nim też byli rok temu. Ale upadek tego klubu jest zastanawiający. Niby wygrywają Europa League niemal co roku, a teraz od lat nie mogą wejść do górnej połowy tabeli w Hiszpanii.
-
Wsteczna kompatybilność ze Switch 1
W sklepie pojawiły się wersje S2 (darmowe) dla dwóch klasyków Simogo - Lorelei oraz Sayonara Wild Hearts. Nic wielkiego, ale dostosowuje rozdziałkę i podnosi klatkaż dla tych niesamowicie stylowych gier. W Sayonarze dodano też znany z PS5 tryb Remix Arcade, w którym gramy miks całej gry, ale w zmieniających się co kilka sekund fragmentach.
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
Wysłannicy amerykańskiego rządu wysunęli sugestię, by zastąpić Iran i dać Włochy na Mundialu. Niemniej FIFA i same Włochy deklarują brak zainteresowania. Prezes FIFA deklaruje, że Iran na pewno wystąpi w USA. https://www.ft.com/content/1ff3a3fd-8d46-4eb4-9b15-0b9183925c6f World Cup 2026: No Fifa plan to swap Iran and Italy after Trump envoy asks for switch - BBC Sport
-
Tomodachi Life: Living the Dream
Gra jest sporym hitem w Japonii. W sam weekend otwarcia sprzedała ponad pół miliona sztuk, co oznacza dziś bycie wśród kilku najpopularniejszych gier roku. Miała też długie nogi, więc nie wykluczałbym, że będzie największym hitem w Japonii od czasu głównych Pokemonów i Splatoona 3 (acz zobaczymy).
-
Yoshi and the Mysterious Book
To czy umierasz czy nie nie jest "trudnością", w sumie samo w sobie nic nie zmienia (można i tak kazać graczowi powtarzać to samo bez nazywania tego śmiercią). Ale w tej grze widać po tym zwiastunie, że głównie teraz chodzi o swoiste zagadki i eksplorację, a to nic nowego że robiąc te rzeczy w grach się nie ginie. Gra jest raczej dla dzieci tak samo jak poprzedni i wiele innych tego typu gier za nudnych dla mnie, ale to czy się w nich oficjalnie ginie wiele mi w tym nie zmienia.
-
Vampire Survivors
Jestem dość zaskoczony tym, że tak mało jest recenzji. "Sequel" gry, którą kupiło pewnie kilkanaście milionów ludzi, ma tylko garstkę recenzji, i ogólnie jakoś o nim cicho gdzie patrzę. Chyba jednak na Switcha się kupi, drogo nie jest, i obaczy, jak to faktycznie jest, czy gra coś wnosi do znacznie mniej oryginalnego teraz gatunku jakim jest karcianka.
-
Pokémon Champions
Nie bardzo rozumiem, o co chodzi z "brakiem dostępu do pokemonów". Ta gra daje tak dużo od razu, jak mało która, jaką znam. Aż się zastanawiam, jaka ma być dalsza motywacja. Pokemona można praktycznie od razu wyposażyć w statsy, ataki i ability, jakie chcemy. Można je regularnie wybierać, ja nie płacąc nic mam punktów na masę wyborów, a lista nie jest przecież jakoś strasznie długa. Jasne, nie mam dosłownie wszystkich pokemonów do wyboru od pierwszego dnia, ale szczerze to wolałbym jeszcze świeższe doświadczenie, bo to chyba najciekawszy element tej gry. Walki jak walki - no są podobne jak były zawsze. Ale ta formuła, że na początu nie mam nic i trochę nie panuję nad tym, co mi się wybierze, sprawiła, że podszedłem do tego inaczej - np. wpadł im Venusaur, no to myślę co z nim zrobić, i pojawia się plan na chlorofil i sunny day. Czy mam całą ekipę idealną pod sunny day? Nie, ale właśnie tutaj pojawia się myślenie, jak mogę taką wykuć z tego, co mam. Niemniej, jakbym codziennie grał i zbierał te punkciki, to dość niedługo miałbym chyba wszystkie albo prawie wszystkie pokemony, jakie bym chciał. Ich jest tylko niecałe 200, a sporo z nich nie jest w ogóle mocnych. Tych istotnie mocnych jest może 30 do zebrania. Jeden dziennie za darmo, ale też wypada sporo tych punkcików, by wiele ich wybierać dziennie. Kompetytywny skład to kwestia dni, najwyżej tygodni, nawet bez płacenia - czy coś przegapiam?
-
007 First Light
Ogólnie tak że jeśli ktoś cię zaatakuje, to możesz odpowiedzieć ogniem wtedy. Moralność Bonda ma być główną różnicą w rozgrywce wobec Hitmana. No ale wiemy jak to jest z "moralnymi" bohaterami w kinie akcji i grach, zazwyczaj długo nie trzeba czekać aż będą zmuszeni strzelać hehe.