Wredny
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Growe Szambo
Treść opublikowana przez Wredny
-
Umbrella Corps
Dlatego napisałem "MS XBOX", czyli dział MS zajmujący się konsolą. Na PeCety wychodzi wszystko, od symulatorów picia napojów gazowanych po takie o czyszczeniu kibli, więc obecność Umbrella Corps jakoś mnie w tym towarzystwie nie dziwi
-
Destiny
No akurat tu się zgadzamy, bo tak jak wszyscy narzekali na suchary i ubogie teksty Dinklebota, tak miało to swój klimacik. Nolan North, którego oczywiście bardzo cenię, tutaj za cholerę nie pasuje, bo Ghost zrobił się zbyt ludzki i ogólnie czuć, jakbyśmy biegali w towarzystwie Nathana Drake'a - tamten jednak stwarzał pozory zaawansowanej AI. Ostatnio oglądałem jakiś gameplay i kiedy usłyszałem oryginalny głos Ghosta to się ucieszyłem, że dali opcję wyboru, ale chyba jednak nie...
-
PS4 - Komentarze i inne rozmowy
Jakaś taka bardziej szara i mniej wesoła, a przeto bardziej poważna się wydaje - takie moje odczucia.
-
Battlefield 4
Niedawno zakupiłem BF4 w tej promocji, więc mam premium i wszystkie DLC. Ba! Chętnie powbijałbym trofki, ale to oczywiście przy okazji dobrej zabawy, więc jeśli ktoś chce popykać w to zacne multi to chętnie się podepnę, bo samemu nudno. Nie jestem pewien tylko, jak u mnie z dostępnością, bo do mnie też leci "patologia", czyli Destiny, a to zdecydowanie moje ulubione multi tej generacji, więc na pewno tam też będę spędzał sporo czasu
-
Destiny
Heh, wiedziałem, że na Ciebie mogę liczyć. Większego maniaka Destiny chyba nie znam, więc byłbym zaszczycony, gdybym mógł zostać Twoim padawanem U mnie ze znajomych regularnie grywa niejaki Bluszcz ze swoją ekipą, ale wiesz - nie chcę, by ktoś musiał przerywać sobie zabawę, by mnie niańczyć, więc chętnie popykam w to z kimś, kto też wie o co chodzi, ale podobnie jak ja, miał przerwę. Taki Voytec np - słyszysz mnie, ziom?
-
PS4 - Komentarze i inne rozmowy
Nadal chciałbym trójkę, bo dwie pierwsze niezbyt mi się podobają, a zapowiadana czwórka zbyt do nich podobna - pamiętam, że DR3 się jarałem po pierwszych materiałach.
-
Destiny
A ja na PS4 szukam w miarę ogarniętych ludzi, ale niekoniecznie wymiataczy, którzy mieliby ochotę na okazjonalne granie w Destiny. W tygodniu mam zamiar znów zakupić, tym razem fulla, bo wcześniej zatrzymałem się na House of Wolves i dalej już nie grałem. Z The Taken King nic nie ogarniam, podobnie zresztą jak pewnie z samej gry, która po tym dodatku zmieniła się diametralnie.
-
Umbrella Corps
Nie wyszło? Serio? Nawet nie wiedziałem Może to dlatego, że oddział MS XBOX ma jakiś dział kontroli jakości, bo w Sony najwyraźniej takowego niet
-
Shadow of the Beast
Kupiłem wczoraj w tej promocji, bo mimo że Amiga 600 to kawał mojego dzieciństwa, ograłem masę tytułów, praktycznie każdego killera i w chooy gier od Psygnosis, to jakimś cudem Shadow of the Beast nigdy u mnie nie zagościł. Pewnie to wina ówczesnych piratów i ich lakonicznych opisach gier na dyskietce ze spisem giełdowego towaru - na bank obok tytułu widniał opis "biegniesz niebieskim stworem i walisz z piąchy", co niekoniecznie musiało pobudzić moją wyobraźnię Zresztą... zabijcie mnie, ale oglądając gameplaye na YT (z amigowego oryginału) jakoś nie widzę siebie, nawet te dwadzieścia parę lat temu, żebym się tym jarał. W każdym razie remake jest śliczny, płynny do bólu, jucha kapie elegancko, a system walki wygląda na całkiem rozbudowany. Zbyt krótko pograłem, by wydawać jakieś bardziej wiążące osądy, ale póki co - jest fajnie
-
No Man's Sky
No oczywiście, że teraz sam wymagam dużo więcej, tak mnie po prostu wzięło na wspomnienia No i to jest właśnie problem tej gry - chooy wie, o co tam będzie chodzić. Jeśli byłyby jakieś losowe zdarzenia, jak te opisane powyżej, jakieś jasno nakreślone cele, misje, handel... W materiałach tylko marketingowy bullshit, zero konkretów - to właśnie sprawia, że jestem nieufny - za blisko premiery jest na takie ogólniki, kota w worku nie kupię.
-
Alienation
Heh, wczoraj w końcu zakupiłem to cudeńko, bo za taką kasę to aż żal nie brać (wahałem się do tej pory tylko dlatego, że miałem nadzieję na wydanie pudełkowe). Pograłem ledwie chwilę przed snem, ale już widzę, że niezły sztosik się szykuje.
-
No Man's Sky
Mi tam kiedyś miejsce lądowania w zupełności wystarczało. Amiga600, Frontier i nieskończenie wielki wszechświat na jednej dyskietce - resztę dogrywała wyobraźnia
- Nioh
-
The Last Of Us Remastered Edition
Ja nie wiem w takim razie, co Ty robisz w internetach? Kiedy ja grałem w to cudeńko, to nie mogłem się oderwać, aż nie ukończyłem. Później napisałem recenzję, a kiedy ją przeczytałem, sam narobiłem sobie hajpu na kolejne przejście Jak skończysz, to zapraszam do lektury: http://www.ps3trophyclub.pl/showthread.php?5424-The-Last-of-Us-Recenzja
-
Detroit: Become Human
Paradoksalnie jej żywa wersja mnie "nie robi", dużo bardziej mi się podoba jej wirtualne wcielenie. Odnośnie samego fil... znaczy samej gry, to dzieła Davida Cage lubię, ale po znaczącej obniżce cenowej, więc na premierę na pewno nie kupię, bo jednak żal trochę kasy na tego rodzaju "cinematic experience".
-
L.A. Noire
W temacie ograniczenia free-roamingu? No w sumie tak, bo tam faktycznie nie było co robić poza głównym wątkiem - w Mafii to działało, ale ja wiem, czy każda gra tego typu powinna być tak ograniczona? Niby to lepsze niż milion niepotrzebnych gówien na mapach UBI-sandboxów, ale z drugiej strony czasem fajnie oderwać się od głównego wątku i polatać za pierdołami. W sumie L.A. Noire jest pod tym względem bardzo podobne do Mafii II, choć jednak jest kilka zadań pobocznych.
-
Death's Gambit
Powiedzcie mi, jakim cudem to jest w dziale souls-like (nie żeby nie zasługiwało, ale...), a taki Ni-Oh ciągle nie? Wydaje mi się, że gra TeamNinja ma wystarczająco wiele podobieństw, by jej temat przenieść tutaj.
-
Uncharted 4: A Thief's End
W sumie dawno nie grałem w jakieś multi dłużej (oprócz Destiny), a to z U4 o dziwo mi się spodobało (bo w U3 nie szło mi kompletnie), więc wyślij mi zapro - chętnie popykam
-
Nioh
Tak, jest. Do tego trochę farmienia na okolicznych mobkach, handel wymienny w kapliczkach, max estu... znaczy elixirów i jazda. Ja też miałem kilka podejść do grubasa, ale później właśnie mnie olśniło i poświęciłem trochę czasu na farmienie - efekt przyszedł natychmiast:
-
Helldivers
Ktoś początkujący ma zamiar zacząć granie w tego szpila? Bo samemu to nudno, a później też trudno, więc w sumie szukam towarzyszy
-
Demon's Souls
Nie no oczywiście, pewnie że Demon's Souls teraz wydaje się takie bardziej kanciaste i kwadratowe, ale sterowanie jest responsywne, w większości przypadków robi się dokładnie to samo, tym samym, co obecnie, więc tak jak mówiłem - powrót po latach bezbolesny.
-
Dark Souls II
Nie no w sumie rozumiem teraz to co chłopak pisze, i ma w tym sporo racji. To żywy dowód, że można się dobrze bawić tą serią, nie traktując jej śmiertelnie poważnie. Casualowe podejście, ale daje radę, więc w sumie szacun za to, bo wielu spinaczy i full-pro-mastah, odbijało się od tych gier i wracało do Assassinów, czy innego plugastwa. Ma chłop swój własny styl i dwójka najbardziej mu pod niego podpasowała - tyle - no i fajnie
-
FIFA 17
Na zbliżeniach wszystko fajne, w sumie na oddalonej kamerze stadion i murawa też fajne wrażenie robią, ale już bieganie tych śmiesznych ludzików to znów przekomiczne przebieranie nóżkami, ślizganie się po murawie i znów będzie uczucie grania balonikiem, a nie zawodnikiem z krwi i kości - sam silnik podniesie jedynie walory wizualne, a te wszystkie nowe bajery staną się mało ważne, skoro core gameplayu będzie ciągle taki sam. Szkoda, że nie przemodelują jakoś tej rozgrywki i to tak porządnie, od podstaw nawet...
-
PES 2016
No wiem, taki handicap jest denerwujący, ale co zrobisz... W większości ścigałek też taki goovniany system jest zaimplementowany - dopóki ciągniesz się z tyłu stawki to masz super tempo i możesz doganiać przeciwników, ale jak wyjdziesz na prowadzenie to każdy błąd oznacza spadek prawie na sam koniec.
-
Remaster Resident Evil 4, 5, 6
Ja dla RE4 to nawet GaCka kupiłem (w zestawie z Zeldą WW), ale chwilę później ogłoszono, że gierka wyjdzie również na PS2, więc skończyło się na Verbatimie pomazanym markerem, a GC do dziś się kurzy, bo nawet ta Zelda wsiąkła kiedyś u kumpla, więc tak na dobrą sprawę nie pograłem na tosterze prawie wcale