Treść opublikowana przez Josh
-
Właśnie zacząłem...
Mój pierwszy kontakt z tym tytułem, chwilę pograłem, ale nie wiem czy mi kliknie. Taki trochę upośledzony kuzyn Maximo, idziesz przed siebie mega korytarzowymi lokacjami, kroisz przeciwników mega nudnymi combosami, gra nie oferuje niemal żadnej swobody i aż mnie dziwi, że nie zrobili z tego platformówki w nieco bardziej otwartym świecie, bo mogłaby to być całkiem niezła konkurencja dla Jak&Daxter (podobna bajkowa stylistyka). Nie rozumiem niektórych mechanik jakie zostały tu zawarte, np korzystania z naszego skrzydlatego przyjaciela, którego możemy wsyłać na zwiad... w zasadzie po co? Żeby nam pokazał, że w kolejnej lokacji czeka na nas 5 przeciwników do obicia? I co to zmienia dla rozgrywki? Stealth również totalne zbędne, o wiele szybciej po prostu wskoczyć w grupę wrogów i ich pokroić, i tak każdy ginie w 3 sekundy. Akurat wleciało do Plusa, więc sobie sprawdziłem. Mam wrażenie, że 10 raz gram dokładnie w ten sam tytuł, te soulslike'i wypaliły się szybciej niż ruchane do porzygu kolejne odsłony Pokemonów albo szmiry od Ubisoftu. Przysięgam, że w tej grze nawet interfejs, wszelakie tabelki czy skille to jest to samo co widzieliśmy prawie 20 lat temu w Demon's Souls, podejrzewam że reszta gry też niczym nie zaskoczy. No, ale z braku laku pogram i może nawet przejdę.
-
Resident Evil 9 Requiem
To by miało o wiele więcej sensu biorąc pod uwagę jego mocno wężowaty wygląd. Akurat w tym jednym przypadku niepotrzebnie poszli w fanservice.
-
Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
W remake jest jeszcze gorzej, bo potrzebujesz small keys żeby otwierać niektóre drzwi. W og te kluczyki służyły tylko do otwierania biurek z ammo.
-
Właśnie wróciłem...
Blood Omen 2 Ja wiem, że ultrasi Soul Reavera by mnie za to zjedli, ale to jest moja ulubiona odsłona LoK i tak jak SR nigdy nie mogłem zdzierżyć (ani jedynki, ani dwójki), tak do Blood Omena 2 lubię sobie wrócić tak co kilka lat. Patrzysz na tę grę i momentalnie wiesz z jakiej epoki pochodzi i nie mam tu na myśli tylko grafiki: konkstrukcja leveli, proste puzzle oparte w dużej mierze na przełączaniu wajch, drewniana walka z której nawet Gothic byłby dumny, to wszystko zdaje się krzyczeć JESTEM Z SZÓSTEJ GENERACJI. A ja kocham gry z tamtych czasów. Fabuła jest bardziej zakręcona niż włosy na głowie Kacperka z Rodzinki.pl. Podróże w czasie, alternatywne uniwersa, starożytni bogowie sterujący wszystkimi wydarzeniami, walka z przeznaczeniem itp. Nawet nie będę tego streszczał. Tym razem zamiast grać wychudzonym i owiniętym szmatami zombiakiem pochłaniającym dusze znowu wskakujemy w obcisłe portki Kaina. Bardzo dobrze. Gość ma coś z Kratosa: jest charyzmatyczny, pewny siebie aż do przesady, bezwzględny, wkurzony i żądny krwi. Taką postacią aż chce się grać. Już sam początek gry daje pewne wyobrażenie jakim madafaką przyszło nam sterować, można sobie dowoli roszarpywać prostytutki i meneli, korzystając z chwilowej niewidzialności wykonywać brutalne insta-kille na drobnych rzezimieszkach oraz członkach zakonu (skręcanie karku? proszę bardzo. wyrywanie z klatki piersiowej jeszcze bijącego serducha? nie ma problemu. Przebijanie mieczem głowy? Oczywiście mordo!), a z czasem nasz anty-heros dorabia się kolejnych zdolności, dzięki którym może np przejąć kontrolę nad umysłem człowieka, skakać na ogromne odległości lub palić oponentów żywcem. Walka sama w sobie nie jest zbyt wyrafinowana, to nie Ninja Gaiden z mnóstwem combosów, odbijaniem się od ścian i masą i efektownych wykończeń, ale można sobie ją nieco podkręcić w opcjach zmieniając sposób blokowania z automatycznego na manualny - ten drugi wymaga dużo większej precyzji, a do tego jeszcze dochodzi coś na wzór "mikiri" z Sekiro, czyli specjalne ataki przeciwników, których nie można zablokować w normalny sposób i trzeba zrobić przed nimi unik. Ja się dobrze bawię tych starciach, jedyne "ale" jake mam to że jest ich za dużo, wolałbym żeby większy nacisk postawiono na eksplorację i bardziej dopieścili łamigłówki, które no nie są zbyt wyszukane. W skrócie: znęcanie się nad enpecami, wajchy (duuuuuużo wajch), jeden z najbardziej kozackich protagonistów jakich widziało Giereczkowo, walka (duuuuuużo walk), cycate wampirzyce, bardzo ponury klimat i archaizmy (duuuuużo archaizmów). Możesz sobie skakać po wymiarach chudzielcem Razielem i myśleć, że jesteś cool, a możesz też odpalić Blood Omen 2 i faktycznie stać się wrednym zakapiorem. Wybór należy do Ciebie.
-
- Produkty z Biedronki
- Chcieliście kiedyś mieć i Bonda i dziewczynę Bonda w jednej osobie?
Chcieliście kiedyś mieć i Bonda i dziewczynę Bonda w jednej osobie?- własnie ukonczyłem...
Pamiętam to z Pegasusa, świetna gierka- Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
To nie jest ukryty tryb easy, tylko dosyć znany fakt, że Jill to easy, a Chris normal/hard: nielimitowane savey, Barry rozdający ammo jakby to były cukierki, więcej slotów w ekwipunku, wytrych otwierający wszystkie zamki w biurkach, granatnik dostępny niemalże od początku (wystarczy na całą grę, można nawet nie korzystać z pistletu i strzelby), totalnie luźne doznanie pod noobki.- Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
- Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Za 10 lat. Capcom ma swoje tempo.- Produkty z Biedronki
- Resident Evil 9 Requiem
Z RE8 to faktycznie był przypał, ale tutaj to chyba ludzie sami sobie robią afery we własnych głowach. Pająk to absolutne goty i najlepsze spotkanie z pająkiem w grach wideo, nie interesuje mnie z czego to zgapili, skoro wyszło tak zajebiście. A co do Evil Within to raczej widziałbym tu mały hołd dla Mikamiego i jego świetnego horroru niż chamski plagiat. Idąc tym tropem RE4 powinien być gnojony za: - gościa z workiem na głowie (Piątek trzynastego) - Verdugo (Alien) - zmutowane wilki (The Thing) i pierdylion innych rzeczy- "Po prostu nie rób nic i pozwól im popełnić sudoku" - Sun Zi, Sztuka wojny
"Po prostu nie rób nic i pozwól im popełnić sudoku" - Sun Zi, Sztuka wojny- Resident Evil 9 Requiem
Shinji Mikami:- Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Najlepsza postać w uniwersum w końcu grywalna- Resident Evil 9 Requiem
Prędzej Ubisoft zacznie robić dobre gry, a Rozi nauczy się sikać do kibla zamiast do nocnika niż Capcom ogarnie HDR w swoich grach.- Eh, czwarty dzień zdychania w łóżku. Gorączka, uczucie połamania, zero energii, dwutl
Eh, czwarty dzień zdychania w łóżku. Gorączka, uczucie połamania, zero energii, dwutlenek węgla, taka sytuacja. Nie pozostaje nic innego jak zrobić kolejny giga maraton Residentów- Resident Evil 9 Requiem
Pokażę Ci na filmiku jak ja to robię Dokładnie ta sama taktyka działa na Insanity, być może nawet lepiej bo do tego czasu powinieneś mieć mocniejsze giwery z upgradeami. Polecam trochę postrzelać do pająka już przy pierwszym spotkaniu (kiedy ściga Cię w tym długim korytarzu), będzie miał później mniej żyćka przy właściwym starciu. Strzelanie w odwłok MA znaczenie, to jego słaby punkt, po zdetonowaniu go butlą nawalaj ile wlezie ze snajpy albo strzelby (requiem lepiej zostaw sobie na później) i nie przerywaj jak zacznie uciekać, przy odrobinie farta zestunujesz go jeszcze raz. W razie czego zostaje druga butla na górze na trzeci stun, po tym już na pewno się nie podniesie W tej lokacji jest trochę ammo (przy oknach na dole i w drewnianych skrzynkach) w razie gdyby zaczęło Ci brakować, ale zbierz je dopiero kiedy skończy Ci się to które masz, po całkowitym wyzerowaniu pocisków gierka daje Ci ich więcej niż normalnie.- Mordo mówię ci, będzie dobre
Mordo mówię ci, będzie dobre- NiOh 3
Dobry pomysł. Najgorsza część, więc jak zagrasz później w 1 i 2, to nie będziesz czuł żadnego downgrade'u.- Resident Evil 4 Remake
Zastanawialiście się kiedyś jakby wyglądało RE4, gdyby tworzyła go Bethesda? Już nie musicie- Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Najbardziej to mnie zaskoczył typek grający Barry'ego, kolo już w RE1 miał ze sto lat, że też chciało mu się jeszcze występować. No i Alyson Court nigdy nie daruję Capcomowi, że zrezygnowali z jej głosu. Sam film to oczywiście lekka beczunia i ciekawy fanfik skierowany wyłącznie do hardkorowych fanów serii, bo tylko oni go docenią. Ale i tak wolałbym obejrzeć go jeszcze ze 100 razy niż to woke-sraczysko z czarnym Weskerem.- Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Kiedy masz na koncie tylko 20$ oraz aktorów z pornosów, a i tak robisz lepszy film niż Paul Cwelderson / Gejflix- własnie ukonczyłem...
Zawsze można chociaż nadrobić story na jutubku. Z reguły nie jestem fanem takich rozwiązań, ale tutaj fabuła to główny motor napędowy tej gry i jak ma się jej nie poznać w ogóle, to już lepiej chociaż w taki sposób. Z drugiej strony... ja jebie, jak sobie przypomnę raid w 10 osób na finałowego bossa z Shadowbringers, to aż mnie ciarki przechodzą jakie to było dobre i epickie ta gra uświadomiła mi, że nie każde MMO to ścierwo. Tylko tak jak piszesz, przydałoby się na to więcej czasu