Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Josh

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Josh

  1. Josh odpowiedział(a) na Szermac temat w Ogólne
    Widzę, że recka IGNu została pięknie zdemolowana. Oni naprawdę są aż tak upośledzeni?
  2. Josh opublikował(a) a status w Josh
  3. Josh odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    W dwójce zniechęciło mnie granie Daddym, nie lubię grać takimi klocami w FPSach. Poza tym to bardziej Bioshock: Separate Ways niż pełnoprawny sequel, uczucie deja vu jest cholernie mocne.
  4. Josh odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Nie mogę się doczekać aż Crowbcat za dwa lata nakręci filmik o tym jak chujowa jest ta gra, bo nie padają w niej żadne seksistowskie dialogi, jak jest bezduszna, bo dwa assety (taboret w jadalni i komodę w biurze Victora) zapożyczono z RE Village i jak RE4 to było lepsze, bo tam nie dało się jednocześnie chodzić i strzelać, a wiadomo że takie sterowanie to był absolutny peak gier wideo i nic lepszego już się nie da wymyślić.
  5. Complete. Global. Retardation.
  6. Najwyższy czas odświeżyć tę serię
  7. Josh odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Jak&Daxter Jedna z najtrudniejszych pigułek do przełknięcia w dorosłym życiu? Zdecydowanie ten moment, kiedy uświadomisz sobie, że rodzice nigdy Cię nie kochali, bo zamiast nadkonsoli PS2 z najbardziej opasłą biblioteką nadgier kupili Ci Xboxa albo GCN. Na pocieszenie mogłeś pograć w Conkera albo w Mario Sunshine, podczas gdy koledzy z klasy łupali w najlepsze w Jak&Daxter, Ratcheta, Sly'a i masę innych hitów niedostępnych na bootlegowych konsolach, wytykając Cię palcami co najmniej jakbyś był trędowaty. Dzieciństwo zmarnowane bezpowrotnie Nie ma co owijać w bawełnę: gra trzyma się bardzo dobrze po dziś dzień i cały czas wygląda świetnie, oferując prześliczne, kolorowe i żywe lokacje obładowane masą zawartości. Duża w tym zasługa estetyki typowej dla gier z PS2 tamtych czasów, ale też mistrzów z Naughty Dog którzy już od pierwszych lat istnienia konsolki potrafili wyciskać z niej siódme poty. Według mnie ze wszystkich odsłon Jaka, ta zachowała się najlepiej wizualnie, a do tego ma najlepszy, iście bajkowy klimat, aż dziwne że nikt tam się nie dogadał z Pixarem, bo ekranizacja mogłaby nieźle pozamiatać w kinach, zwłaszcza z takim duetem bohaterów. Daxter mocno robi robotę zapewniając ubaw po pachy zarówno w trakcie cutscenek, jak i podczas zgonów Jaka w trakcie rozgrywki, kiedy to w dosyć chamski sposób nabija się z niepowodzeń gracza. Gameplay to naturalne rozwinięcie poprzednich dokonań studia, tylko tym razem w pełnym trójwymiarze: 3 duże HUBy rozgałęziające się na szereg mniejszych lokacji, dużo skakania, trochę ujeżdżania śmiesznych stworków, jakieś luźne questy od NPCów (zagoń bydło do zagrody, pobij rekord w wyścigu etc), nawet kilka minigier się trafiło, np łowienie ryb albo celowniczek w trakcie którego odpieramy atak krwiożerczych szczurów, no i deweloperzy przygotowali dwa zakończenia, z czego to drugie kanoniczne wymaga zrobienia gierki na 100%... co nie jest ani specjalne trudne, ani też czasochłonne po całość idzie machnąć w zaledwie kilka wieczorów. Nudzić się tu nie sposób i jedyne co lekko doskwiera to bardzo niski poziom trudności. Zgony nie są karane w zasadzie w żaden sposób, po śmierci po prostu respawnujemy niemalże się w tym samym miejscu, tak to jedynie bossowie mogą dać w kość, ale jest ich stanowczo zbyt mało (3 na krzyż), żeby zaciąć się gdzieś na dłużej. Chłopaki z Naughty Dog chyba sami zdali sobie z tego sprawę, bo już w sequelu postanowili podkręcić wyzwanie o 9000% Jak 2: Renegade No i tak jak poprzedniczka była zbyt łatwa, tak tutaj komuś suwaczek z poziomem trudności podkręcił się "ciut" zbyt mocno, skutkując jedną z najtrudniejszych gier tej epoki. Jeszcze gorzej, że zrobiono to w możliwe najtańszy sposób, bo to nie jest tak, że gra jest trudna w fajny, uczciwy sposób zachęcający gracza do większego wysiłku i skupienia jak Ninja Gaiden czy Devil May Cry, tylko cały sekret polega na tym, że praktycznie wyjebano wszystkie checkpointy zmuszając gracza do powtarzania momentami naprawdę bardzo długich fragmentów, a czasem i nawet całych misji. W połączeniu z tragicznym AI NPCów (jest dużo misji typowo eskortowych), przegiętą celnością przeciwników i kamerką która częściej nie działa niż działa, gra często staje się tak diabelnie trudna, że aż irytująca. Niestety, klimat też poszedł się walić, zamiast pięknego bajkowego świata lądujemy w dystopijnej krainie rządzonej przez tyrana i przez większość czasu zwiedzamy ponure ulice miasta, jakieś fabryki, laboratoria, ścieki, a sam Jak dosyć szybko dołącza do ruchu oporu i zaczyna grzać z giwer niczym rasowy Rambo, a i zyskał zdolność przemiany w przerażające monstrum. "Edgy", to będzie chyba najlepsze określenie w tym przypadku. Jak już jesteśmy w temacie miasta, to dodam że w żadnej grze tak źle nie porusza się po ulicach jak tutaj: to nie jest żaden open world, w którym możesz sobie jeździć w którym kierunku chcesz, tylko musisz zawsze trzymać się sztywno ustalonych tras, bo "miasto" w rzeczywistości ma obrzydliwie liniową strukturę, a ulice są niesamowicie ciasne i nieprzyjazne w manewrowaniu pojazdami. Dodajmy do tego poruszające się wszędzie patrole milicji (atakują przy byle pretekście i przestają dopiero kiedy Jak gryzie glebę), zbyt gęsty ruch samochodowy uniemożliwiający porządne rozpędzeni się oraz fakt, że autka wybuchają po zaledwie paru dzwonach, no i chyba powoli zaczynasz łapać do czego piję. Ja wiem, że to były czasy, kiedy każda gra chciała być jak GTA, ale ta sandboksowość po prostu tu nie pasuje. Mimo wszystko to cały czas kawał świetnej gry i jak już człowiek pogodzi się z masą dziwnych zmian, to może wyłuskać z niej masę grywalności. Gameplay jest jeszcze bardziej zróżnicowany niż wcześniej (walenie po mordach, strzelanie, bardziej hardkorowy niż wcześniej platforming, etapy celowniczkowe, jazda na desce antygrawitacyjnej i czesanie trikulców jak w Tonym Hawku, etapy z limitem czasowym, wyścigi na arenie, jeszcze więcej minigierek itp itd etc), starcia z bossami może nie są częstsze, ale za to na pewno bardziej dopracowane, no i fajnie że można w końcu trochę pograć Daxterem. Gra jest też co najmniej 3 razy dłuższa od poprzedczniki (duża w tym "zasługa" wysokiej trudności, ale też misji jest po prostu dużo więcej). Jak dla mnie najsłabszy Jak z trylogii, już nie czuć tego geniuszu Naughty Dog, ale i tak wolałbym po raz 20 zagrać w niego niż w dowolne Uncharted. Jednak w dalszym ciągu czuć, że jest to bardziej gra z krwi i kości skierowana do zaprawionych w bojach graczy niż cinematic experience, które przechodzi się samo. Jak 3 W gruncie rzeczy gra podobna do Jaka 2, tylko tym razem poziom trudności został idealnie wyważony (jupiiii, są checkpointy!), nie trzeba męczyć się z jazdą po mieście, jest jeszcze bardziej "edgy" niż wcześniej, no i dodanie potyczek na pustyni nieco odświeżyło gameplay. W zasadzie te sekwencje na pustkowiach bardzo lubię, świetnie popyla się autkami rodem z Mad Maxa i rozwala frajerów za murami. Giwery dorobiły się nowych dopałek, teraz każda z nich ma aż trzy rożne tryby strzelania, sam Jak też zyskał trochę nowych umiejętności (np niewidzialność albo latanie), jest więcej momentów w skórze Daxtera, ponownie masa zakręconych minigier, no w skrócie jest to Jak 2 gdyby wyciąć z niego to wszystko co tak wkurwiało Czyżby to zasługa samego Neila Druckmanna, który to zasilił szeregi Naughty Dog przy okazji tej odsłony? Pewnie nie, ale dobrze wiedzieć, że ktoś tam kompetentny jednak siedział i wiedział co zrobić, żeby podkręcić rozgrywkę. Tym samym jest to najlepszy Jak zaraz po pierwszej części i w sumie... ostatni dobry w ogóle, bo Jak X, a tym bardziej The Lost Frontier można spuścić w kiblu i udawać, że nigdy nie powstały. Crash Bandicoot N.Sane Trilogy Korzystając, że jeszcze zostało mi pół wolnej niedzieli, postanowiłem na szybko skończyć trzy moje ulubione odsłony rudego świrusa. Poszło bez żadnych problemów, aż sam się zdziwiłem że te gry są takie krótkie Najlepszy oczywiście pierwszy Crash: największa trudność, najlepszy klimacik (uwielbiam tę tropikalną wyspę), niemalże zero bullshitu znanego z kolejnych odsłon, a więc żadnych jetpacków, skuterów wodnych i latania samolocikiem, jeno hardkorowe platformówkowe wyzwanie i tylko jeden etap w trakcie którego na grzbiecie Doroty Wellman pokonujemy krótką trasę najeżoną pułapkami. Pozostałe dwie części ze składanki też są ok mimo swojego przekombinowania.
  8. Właśnie lecą napisy końcowe Jaka 3, elegancko weszła cała trylogia w weekend peak Naughty Dog i złota era przed nadejściem Cwelmanna
  9. Josh odpowiedział(a) na Farmer temat w Seriale
    Od paru lat zastanawiam się czy się zabrać za ten serial, ale wszędzie czytam że od 4 sez. potężny zjazd + niby jest mocno politycznie, więc trochę deal breaker i nie wiem czy warto inwestować czas. Jeszcze niech spieprzą finał w takim stylu jak Gra o tron / Stranger Things, to już tym bardziej będę miał odpowiedź. Może po prostu lepiej nadrobić na YT jakąś składankę wszystkich najlepszych scen z Greg... z Homelanderem?
  10. Pamiętacie czasy, kiedy Ubisoft przykładał się do swoich gier?
  11. Wszyscy lecą już z Pragmatą, tymczasem ja czekający tylko na nową Onimushę:
  12. Josh odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Ciekawi mnie czy wszyscy pracownicy kliniki byli świadomi tego co się tam naprawdę dzieje. To by trochę tłumaczyło brak reakcji Leona na śmierć asystentki Gideona (kolo dosłownie pozwolił, żeby zginęła) oraz jego komentarz po wejściu do biura z masą walających się trupów ("what a fucking shame"). Taki wyjątkowo mało empatyczny jest Leon w tej odsłonie, też to zauważyliście?
  13. Josh odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    To sobie sprawdzę na YT :) Pewnie robi dokładnie to samo co maszynka do mielenia skitrana w piwnicy. Przecież ta cała klinika to tylko przykrywka do chorych eksperymentów genetycznych, a wiedząc jakim świrem jest Gideon, to ta piła często i gęsto szła w ruch.
  14. Josh odpowiedział(a) na Figaro temat w Graczpospolita
    Eh, ja to bym po prostu chciał Dead Rising 5 z takim gameplayem jak w DR1/2 i oprawą zrywającą czapy z głów tak jak to robiła swego czasu jedynka na x360. Duża (ale nie ZA DUŻA) lokacja pełna zgniłków, presja czasu, questy z którymi trzeba się uwijać, umiejętne omijanie przeciwników, ciekawie zaprojektowani psychopaci i nic więcej nie potrzebuję. Zachodnie podejście do gier z zombiakami to niestety nie moja bajka.
  15. Josh odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Motor super, ale tylko za pierwszym razem, kiedy jeszcze masz jakieś złudzenie że możesz na tej sekwencji zginąć (i że prowadzisz pojazd, a nie że Leon automatycznie omija wszystkie przeszkody ). Wagonik z RE4R milion razy lepszy.
  16. Josh odpowiedział(a) na Figaro temat w Graczpospolita
    Kilka razy się zastanawiałem czy nie kupić bo w promce jedynka chodzi za 20-30zł, ale jakoś tak wyszło że najpierw zagrałem w dwójkę i mam po niej taki odruch wymiotny na samą myśl, że trochę się boję ruszać cokolwiek z tej serii. No, ale jak piszecie że jest dużo lepsza (mogę w to uwierzyć skoro tam są giwery), to może w końcu się do niej przekonam.
  17. Josh odpowiedział(a) na Figaro temat w Graczpospolita
    Z tych wszystkich kapiszonów z zombiakami w otwartym świecie grałem tylko w Dying Light 2 i jezu jakie to było gówno. Brak broni palnej (może później dodali w jakimś patchu, ale na premierę nie było), anemiczny parkour, zbieranie tony jakiegoś chujstwa do craftingu jak w jakiś Asasynie czy innym Horizon Zero Dałn, zero uczucia mocy w machaniu bronią białą, nudne miasto, nudne zadania, nudna fabuła. Musiałem się upewnić, że Ubisoft nie zrobił tej gry, takie to było złe, wytrzymałem przy niej całe 3 godziny zanim poleciała z dysku. Jak zombie to tylko Residenty, ewentualnie Dead Rising.
  18. Josh odpowiedział(a) na Frantik temat w Resident Evil
  19. Josh odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    chyba wiem co masz na myśli
  20. Josh odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Ok, tylko wyjaśnimy sobie jedno, bo mam trochę wrażenie, że nie każdy zrozumiał: nikt się nie przypierdala do Crowbcata, bo og podoba mu się bardziej remake. Jest masa ludzi którzy są takiego zdania. Jest też masa ludzi, którzy uważają remake za znacznie lepszą grę. Ba, pewnie trafią się też tacy dla których RE6 będzie najlepszym Residentem ever. A kto wie, może nawet są jacyś fanatycy RE Gun Survivor. I spoko, każdy ma swoje odczucia. Problem z tym typem jest inny: w swojej fascynacji klasykiem tak jedzie po remake'u jakby to było skończone gówno i gra gorsza na każdej płaszczyźnie, sam fakt że musiał nakręcić o tym nie jeden, ale aż dwa filmiki dowodzi, że ziomek jest na jakieś świętej misji, żeby zdyskredytować RE4R i jebać tę grę do oporu. Problem staje się jeszcze bardziej wyraźny, kiedy zdasz sobie sprawę, że mnóstwo jego argumentów jest stricte subiektywnych i bez problemu można nakręcić dokładnie taki sam filmik w drugą stronę, jadący po OG, no bo sorry, ale mimo całej zajebistości, ta gra też nie jest i nigdy nie była chodzącym ideałem. Jeżeli gość próbuje ci wmówić, że walka jest OBIEKTYWNIE lepsza w RE4 niż w RE4R, bo "brak możliwości jednoczesnego chodzenia i strzelania jest super", "bo jest schiza, bo nie wiesz co masz w danej chwili za plecami", no to... nie wiem co ci powiedzieć. Stealth kille chujnia, parry nożem grzybnia, bardziej dynamiczne starcia z bossami patatajnia. O.K. Inny ton wypowiedzi, uczciwie przyznanie, że w pewnych elementach remake wypada lepiej (nawet jeżeli konkluzja byłaby taka, że og wgniata go w ziemię), mniej clickbaitowy vibe całego filmiku i gwarantuję, że nikt by się Crowbcata nie czepiał. Tylko, że dokładnie na tym mu zależało, więc nagrał to co nagrał i reakcja ludzi jest taka, a nie inna. Mam nadzieję, że dla tych wyświetleń warto było stać się pośmiewiskiem.
  21. Josh odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Temat, którego by nie było, gdyby ten klaun znowu nie dostał cieczki z dupy? Temat, który na forum zakończyliśmy jakoś w niedzielę, bo już wszystko zostało wyjaśnione, a który teraz postanowiłeś znowu odkopać bo cię coś zapiekło? Jest też pewna różnica między pośmianiem się przez parę stron z jakiegoś idioty, a nagraniem dwóch filmików trwających w sumie ponad godzinę o tym jak bardzo go boli, że gra, która mu się nie podoba odniosła gigantyczny sukces i uznanie w oczach fanów serii. Podejrzewam, że za kolejne dwa lata znowu wrócimy do tematu, bo Crobcat dostanie kolejnego wścieku macicy (ewentualnie wyświetlenia mu spadną i trzeba będzie znowu o sobie przypomnieć). I dobrze, będzie można znowu się pośmiać. A twoje pierdolenie co do kochania og RE4 i tego jak się to ma do lubienia RE4R rozbawiło mnie do tego stopnia, że aż zacząłem się turlać ze śmiechu po podłodze. Nie spędziłeś przy tej grze nawet 1/10 tego czasu co ja i nie masz pojęcia jak specjalne miejsce ma w moim serduszku oraz w serduszkach pozostałych forumowiczów. Idź sobie może pograj w jakiegoś ekstrakszion szutera albo Fortnite i nie denerwuj normalnych ludzi.
  22. Josh odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Rakietnica od spoiler to kwestia wyczucia tego ile damage'u mu zadać: jeżeli obijesz go za mało to nie będzie się spieszył z jego wyciągnięciem, natomiast jeżeli zadasz mu za dużo obrażeń w zbyt krótkim czasie to po prostu pominie tę animację i od razu przeskoczy do kolejnej fazy walki IMO najgorszy moment na Insanity to piwnica u Grace, potem jest już wyraźnie łatwiej.
  23. Josh odpowiedział(a) na Sylvan Wielki temat w Xbox Series X|S
    Pograłem godzinkę. Początek jest beznadziejny: po prostu cały czas trzymaj strzałkę w prawo i czasem przez coś przeskocz, naprawdę cinematic experience godne największych hitów AAA Nie cierpię kiedy tutorial jest aż tak rozwleczony, mimo że mechanik jest tak mało, że w ciągu max 10 minut dałoby się to streścić. Ja wiem, że to nie jest metroidvania, ale przydałoby się nieco więcej swobody, jakieś ukryte pomieszczenia z upgrade'ami, opcjonalne ścieżki, więcej obiektów z którymi można wejść w interakcję czy coś, bo to chodzenie w jednym kierunku non stop, kiepski parkour i pokonywanie każdej lokacji dokładnie w taki sposob w jaki zaplanowali sobie to deweloperzy potrafi zmęczyć. Może później będzie lepiej? System walki za to mi pasuje, jest prosty, ale wymaga skupienia, na hardzie łatwo zginąć, fajnie że trzeba szybko reagować czy zrobić unik czy kontrę, animacje są eleganckie, jak później dojdą pukawki to powninno być jeszcze lepiej. Artstyle 10/10, cudownie to wygląda, niewiele gorzej brzmi, a praca kamery dodatkowo podbija wrażenia. Testuję sobie na lapku, ale nie wiem czy nie zaczekam na wersję PS5 i może wtedy dopiero skończę.
  24. Josh odpowiedział(a) na Masorz temat w Region Filmowy
    Kojarzycie jeszcze taką aktorkę jak Shannon Elizabeth? Na pewno kiedyś sobie do niej waliliście. Właśnie przeczytałem, że postanowiła dołączyć do Only Fans Cinematic Universe, może jest jakaś szansa na crossover z inną babunią, która też niedawno zaczęła tam karierę czyli Denise Richards
  25. Josh odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Niestety :( ta gra to w 70% błądzenie po ściekach i kiepski stealth/anemiczna walka z użyciem kijka, takich lepszych momentów (wyścigi, cykanie fotek zwierzakom, zwiedzanie ładniejszych lokacji) jest w tej grze bardzo mało. Nigdy nie rozumiałem i nigdy nie zrozumiem hype'u na ten tytuł.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.