Josh
Użytkownicy
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Treść opublikowana przez Josh
-
CRONOS: The New Dawn
Zrobili póki co jedną dobrą grę, więc już bym tak nie przesadzał. Co nie zmienia faktu, że mocno trzymam kciuki za Cronosa, im więcej residentopodobnych horrorków, tym lepiej :)
-
Właśnie zacząłem...
Fatal Frame: Mask of the Lunar Eclipse Tak sobie gram zachęcony opiniami na forumku, że niby jest lepiej niż w crapiastym Maiden of the Black Water i niby jest, ale kurde... niewiele lepiej. Gameplay to bardzo podobna katorga. Bohaterami steruje się fatalnie, niby grasz drobną japońską dupeczką, a masz wrażenie, że sterujesz spasioną murzynką z Concorda: wszystkie ruchy są niesamowicie ślamazarne przez co eksplorowanie lokacji, a tym bardziej walka sprawiają więcej problemu niż powinny, głupie obracanie się trwa wieki, a bieg prawie nic nie różni się od zwykłego chodu. Lokacje są srakowate jak zawsze, wszystkie korytarze oraz pomieszczenia wyglądają tak samo, więc łatwo się pogubić, gra co prawda nie jest aż tak chamsko rozciągnięta jak MoBW, ale i tak backtracking jest potężny (bieganie 10x po tych samych pokojach included), no i tym razem nie ma żadnego naprowadzania na cel jak w poprzedniej części, więc często trzeba wręcz zgadywać gdzie się teraz udać, co jeszcze bardziej rozciąga i tak już rozwleczoną rozgrywkę. O tyle dobrze, że teraz chociaż zaimplemetnowno jakieś łamigłówki, co prawda niezbyt wysublimowane, ale jednak. Bałem się, że walki będzie za dużo i się nie pomyliłem, gra znowu w ogóle nie straszy przez ilość starć z duchami. Aż dziwi mnie że położono na to tak duży nacisk, biorąc pod uwagę że formuła wyczerpała się gdzieś przy okazji Fatal Frame 3 i teraz już walczy się tylko z konieczności. Spoko przynajmniej, że kamerkę upgrade'uje się w inny sposób: teraz trzeba szukać pochowanych w różnych miejscach kryształków, które pokazują się dopiero, kiedy najedziemy na nie światłem latarki i dopiero za ich pomocą zwiększamy damage, zasięg albo prędkość cykania fotek. Jak dla mnie fajna opcja, bo motywuje to do dokładnego przeszukiwania miejscówek, zamiast grania na pałę. Do listy wkurzających rzeczy dorzucę totalnie papierowe postacie, żaden bohater nie ma w sobie choćby krzrty charyzmy i nie są ani trochę przekonujący. Rozwala mnie jak wszyscy wesoło popylają po upiornych miejscach, gdzie śmiertlene zagrożenie czai się na każdym kroku i nawet nie czuć, żeby byli wystraszeni. Fabuła też nie jest zbyt odkrywcza i powiela dokładnie te same schematy, które widzieliśmy już wiele razy w poprzednich Fatalach: jakieś dziwne obrzędy, składanie ludzi w ofierze, komuś zaginął członek rodziny albo przyjaciel i teraz trzeba go odnaleźć... come on, to już piąta część cyklu, nie dało się bardziej wysilić, żeby chociaż fabularnie zaangażować gracza (bo na rozgrywkę też nie ma co liczyć)? I jeszcze te tanie, przeruchanie wieki temu motywy straszące, kiedy nagle za plecami postaci albo w odbiciu w lustrze pojawia się duch ze śmiesznie wykrzywioną mordą. Po godzinie grania znudzony zacząłem już tylko przewracać oczami, a dodam, że gram w nocy, sam w pokoju, na słuchawkach: schizy ZERO. Całości chujowego wrażenia dopełnia ziarnisty filtr podkręcony 1000%, tylko nie rozgryzłem jeszcze czy dlatego, żeby podbić klimat nadając mu VHS'owego stylu (jeżeli tak, to sorry, nie działa) czy aby zatuszować kiepską grafikę (to prędzej). Grałem dopiero 4 godziny, może później będzie lepiej, ale na ten moment jestem zdania, że seria skończyła się na FF3 i chyba nie powinni jej więcej odkurzać, o ile nie znajdzie się tam w studiu ktoś z planem, jak wznieść ją na nowy poziom. Moje rady: zrobić w końcu grafikę lepszą niż na PlayStation 2, pokombinować coś z systemem walki, ograniczyć ilość duchów, a w to miejsce zaprojetkować ciekawsze miejscówki i zwiększyć ilość łamigłówek. Do tego chociaż raz napisać ciekawą fabułę bez manekinów udających głównych bohaterów.
-
CRONOS: The New Dawn
Kurde Pupcio, niby nie chcesz, żebyśmy co chwilę Ci wypominali lamerstwo, ignoranctwo oraz tchórzostwo spowodowane nie zagraniem w żadnego Silent Hilla, ale tak pięknie sam się nadstawiasz, że aż szkoda nie skorzystać
-
- Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
- Jaki jest Wasz ulubiony deweloper? Bo mój to Neil Ramsey
Jaki jest Wasz ulubiony deweloper? Bo mój to Neil Ramsey- Bella Hogan czy coś, nie wiem, nie oglądam polskich kabaretów
Bella Hogan czy coś, nie wiem, nie oglądam polskich kabaretów- Anime godne polecania
- Ostatnio widziałem/widziałam...
Do czasu aż się pieniążki skończą i nakręci kolejny.- CRONOS: The New Dawn
To mają być wszystkie otwarte? Chyba ciężko byłoby zrobić taką grę.- A będzie mod z gębą Belli?
A będzie mod z gębą Belli?- Wuchang: Fallen Feathers
O popatrz Bożenko, kolejny hack'n'slash od Chińczyków, którzy nie potrafią robić innych gier... a nie, sorry, jeszcze jakieś mangozjebowe Genshiny. Obudźcie mnie jak wypuszczą kiedyś jakąś dobrą przygodówkę, wyścigi albo shootera, bo od soullikeów to już mi się zbiera na rzygi. Jeszcze ta oklepana feudalno-fantasy stylistyka, która po dwóch Niohah, Wukongu, Sekiro, First Berserker i Wo Long wychodzi mi bokiem. Ta gra wygląda totalnie jak nic ciekawego czy oryginalnego, zarówno stylistycznie, jak i gameplayowo. Jestem w szoku, że chce Wam się w to jeszcze grać.- Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Dodam to do krótkiej listy (obok Re Verse i Umbrella Corps) Residentów w które nigdy nie zagram- Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
- Gears of War RELOADED
Fajnie jakby zrobili remaster trójki bez tego oszczanego filtra.- Ostatnio widziałem/widziałam...
Niech zgadnę: te źródła to lewackie media albo recenzja tego cucka Kamińskiego na PPE?- MindsEye
- własnie ukonczyłem...
Osobno akapitami nie próbowałem, raz tylko rozbiłem mój tekst na dwie części i pierwsze 3 akapity przeszły bez problemu, a pozostałe (w osobnym poście) już nie. Próbowałem wysłać bez załączników, usuwałem emotki, nawet pozmieniałem niektóre zdania, żeby całość wyszła krótsza i nic Ciekawe z czego to wynika, bo przecież taki Ogór sadzi całe ściany tekstu i jakoś mu przechodzi na luzie.- własnie ukonczyłem...
Coś nie tak z forumkiem. Moja recka Fatal Frame też nie chciała się wysłać.- Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition
Też pamiętam że zupełnie mnie ten tytuł nie przekonywał te 10 lat temu, chociaż nie wiem z czego to wynikało, bo jedyneczka siadła idealnie i do dzisiaj jest w mojej topce erpegów. Anyway, cieszę się, że wypuścili ulepszoną edycję na Switcha, aż szkoda żeby taka gra kisiła się na tym szambiarskim Wii U- HORROR
Mój ulubiony horror ever, schiza większa niż w jakimkolwiek Alienie, a migawki z piekła doszczętnie mi zmieliły mózg jak to oglądalem za gnoja po raz pierwszy. Szkoda że Anderson z takiego poziomu zszedł na samo dno :/ Coś kojarzę że chcieli zrobić na bazie tego filmu serial, ale nie wiem czy ten pomysł nie upadł. Zresztą, w tych tęczowych czasach i tak nic dobrego by z tego nie wyszło.- Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition
Szarpię ostro, 25 godzin narąbane i jak dla mnie chyba najlepszy Xeno na równi z jedynką. 2 i 3 nie przypadły do gustu, w sensie że skończyłem obie, ale w lekkich bólach i nie mam zamiaru nigdy więcej do nich wracać, zwłaszcza X2 przytłoczyło mnie swoim mangozjebaństwem i przekombinowaniem. System walki w XCX leży mi dużo bardziej, nie jest aż tak dziwaczny jak w X2/3, ale zawiera w sobie wystarczająco dużo mechanik żeby nie był prostacki i dawał mnóstwo frajdy. Ogrom dostępnego ekwipunku, Artsy, Skille, klasy, upgrade'y broni i pancerza, inwestowanie pieniążkó w producentów sprzętu, masa różnych postaci i swoboda w żonglowaniu nimi, jak zawsze gigantyczny świat z miliardem opcjonalych aktywności... no kurde leży mi tu wszystko na ten moment. Story też daje radę, zwrot akcji w piątym chapterze wrzucił lekkie ciary na plecy. No i muzyka Hiroyukiego MOTHERFUCKING Sawano, czyli japońskiego Hansa Zimmera - to jest jedyny typek, który potrafi zamienić zwykłą gadkę między NPCami w totalnie epickie doznanie, a przy ostrzejszych cut-scenkach to aż mi się odpalają flashbacki z Attack on Titan Nie no, naprawdę miło mnie ta gra zaskoczyła.- 1 nominacja w kategorii "najlepszy ziemniak" oraz druga w kategorii "najlepszy tata"
1 nominacja w kategorii "najlepszy ziemniak" oraz druga w kategorii "najlepszy tata"- Dragon Age: Veilguard
Niektórzy dalej myślą, że woke to tylko laski z fiutami albo murzyni wchodzący w ślinę z przedstawicielami tej samej płci. Zazdroszczę Wam tej ignorancji.