Opublikowano 27 marca27 mar Który tryb graficzny wybieraliście grając na bazowych konsolach? Przełączam się między nimi i nie widzę dużej różnicy.
Opublikowano 27 marca27 mar 1 minutę temu, Hubert249 napisał(a):Który tryb graficzny wybieraliście grając na bazowych konsolach? Przełączam się między nimi i nie widzę dużej różnicy. Spojrzyj w kałuże na początku, to zauważysz hehe
Opublikowano 27 marca27 mar Ja zawsze ide w plynnosc rozrywki (Performance). Gierka wyglada na tyle dobrze ze nie ma sie nad czym rozwodzic. Dla mnie perełeczka
Opublikowano 27 marca27 mar 4 godziny temu, Hubert249 napisał(a):Który tryb graficzny wybieraliście grając na bazowych konsolach? Przełączam się między nimi i nie widzę dużej różnicy. Tylko Quality w tym przypadku, bo inaczej strasznie cierpi oświetlenie, które w grze tego gatunku jest najważniejsze.To powolny tytuł, a nie gra akcji, więc 30fpsów nie boli tak bardzo, a utrata kilku dodatkowych źródeł światła (typu promienie słońca leniwie sączące się przez brudną szybę) to spory cios dla klimatu.
Opublikowano 28 marca28 mar 7 godzin temu, Wredny napisał(a):Tylko Quality w tym przypadku, bo inaczej strasznie cierpi oświetlenie, które w grze tego gatunku jest najważniejsze.To powolny tytuł, a nie gra akcji, więc 30fpsów nie boli tak bardzo, a utrata kilku dodatkowych źródeł światła (typu promienie słońca leniwie sączące się przez brudną szybę) to spory cios dla klimatu.Właśnie dlatego zapytałem tutaj, bo na początku gry zmieniłem te ustawienia i szczerze widziałem minimalną różnicę. Możliwe, że w późniejszych lokacjach jest większa różnica. Może dziś zmienię na 30 w ramach treningu przed GTA
Opublikowano 28 marca28 mar 2 godziny temu, Hubert249 napisał(a):Właśnie dlatego zapytałem tutaj, bo na początku gry zmieniłem te ustawienia i szczerze widziałem minimalną różnicę. Możliwe, że w późniejszych lokacjach jest większa różnica. Może dziś zmienię na 30 w ramach treningu przed GTA Ja miałem dokladnie tak samo jak Ty. Ja za bardzo nie widziałem różnicy graficznej, myślę że jakby mi ktoś zrobił blind test, to bym oblał. Za to różnica 30/60 fpsów jest dla mnie kolosalna. Na chwilę zmieniłem na 30, poruszałem trochę kamerą i wróciłem do 60. Nie dałbym rady przejść tej gry w 30, strasznie mi to obniża immersję. Edytowane 28 marca28 mar przez Manor
Opublikowano 28 marca28 mar Ja tez bym nie mogl sie zdecydowac jak grac dlatego gram w 120 k/s z path tracingiem. Pozdro konsolowcy
Opublikowano 29 marca29 mar Ja akurat gram i jestem w szpitalu. Po waszych posatch sprawdziłem ten tryb jakości. Po 10 sekundach włączyłem tryb wydajności. Ta animacja 30fps jednak bardziej rzuca sie w oczy niż efekty świetlne.
Opublikowano 30 marca30 mar Też właśnie przechodzę, jestem już w Towarzystwie Historycznym. No i co, graficzka fajna, rusza się to bardzo ładnie, ogólnie jestem zadowolony, tyle że... walki jest za dużo. Dużo za dużo. Tu nawet nie chodzi o poziom trudności tych walk, bo są banalne, ale ich liczbę. Przez to, że wrogów jest tak dużo, nie czuć w ogóle ciężaru walki, a w niektórych miejscach już byłem po prostu zmęczony ciągłym tłuczeniem gazrurką, co mnie trochę wybijało z rytmu.Niemniej tytuł jest naprawdę solidny i będę chciał przejść za jakiś czas kolejny raz, NG+, ale na wysokim poziomie trudności zagadek, bo na normalu to banalne są. Edytowane 30 marca30 mar przez ProstyHeker
Opublikowano 31 marca31 mar Na samym początku Blue Creek wpadło mi osiągnięcie za zabójstwa sztachetą a coś dołożyłem jeszcze z broni palnej. Nie wiem, co za gamoń dorzucił aż tyle wrogów. Za dużo tego i zamiast straszyć, te maszkarony tylko irytują.
Opublikowano 31 marca31 mar Ja tam jak tylko się dało, to uciekałem i wymijałem. Wtedy aż tak nie męczyła ilość walki.
Opublikowano 31 marca31 mar 1 godzinę temu, Hubert249 napisał(a):Na samym początku Blue Creek wpadło mi osiągnięcie za zabójstwa sztachetą a coś dołożyłem jeszcze z broni palnej.Nie wiem, co za gamoń dorzucił aż tyle wrogów. Za dużo tego i zamiast straszyć, te maszkarony tylko irytują.A oryginał był praktycznie symulatorem chodzenia, bo zagrożenia nie było wcale, wiec z dwojga złego wolę podejście z remake'u, bo dzięki temu jest to prawdziwy syrvival-horror, do tego najlepszy w swoim gatunku.
Opublikowano 31 marca31 mar 21 minut temu, Wredny napisał(a):A oryginał był praktycznie symulatorem chodzenia, bo zagrożenia nie było wcale, wiec z dwojga złego wolę podejście z remake'u, bo dzięki temu jest to prawdziwy syrvival-horror, do tego najlepszy w swoim gatunku.Obie gry się na tyle mocno od siebie różnią, że spokojnie największy fan może dalej grać w obie i to jest piękne.
Opublikowano 31 marca31 mar Właśnie oryginał nie udawał, że ma dobrą walkę i można było większości starć uniknąć. Tu jest inaczej i pewnie dlatego grę skończyłem raz i nie chce mi się do niej wracać.
Opublikowano 18 godzin temu18 godz. I to jest piękne. Jak gra jest dobra, to będzie się sprzedawać latami.
Opublikowano 18 godzin temu18 godz. Autor Spatchowali koniec końców ilość walki? Nie wiem czy nie mylę z SHf.
Opublikowano 18 godzin temu18 godz. Teraz, Figaro napisał(a):Spatchowali koniec końców ilość walki? Nie wiem czy nie mylę z SHf.Niestety nie.
Opublikowano 17 godzin temu17 godz. Walka w SH2 tylko buduje klimacik - bez tego byłoby po prostu kolejne The Medium.W SHf walka to sraka i tam faktycznie można by wywalić, co wyszłoby tylko z korzyścią dla gierki.
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. Ale jemu chodzi o ilość walki w Sh2 a tej jest dużo, a w niektórych miejscach o wiele za dużo i właśnie negatywnie to wpływa na klimat. Te powtarzające się zarzuty nie wzięły się znikąd. W SH F też mi jakoś mocno nie podeszła ta soulowatosc ale nie wywalił bym jej napewno bo to bardzo dobra gierka
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. Walki w silent hill 2 r jest imo za dużo a sama gra przeciągnięta.Ale fani już wytłumaczyli że takie ma być bo jest to wykańczające tak jak przeprawa Jamesa przez to piekło.
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. Walka to jedno, ale jak oni tam rozbudowali ten cały eksploracyjny kontent. Naprawdę przyjemnie się szukało tych wszystkich kluczowych przedmiotów, rozwiązywało zagadki i zaglądało w każdy możliwy kąt. Po Medium bałem się, że oni w SH spłycą te wszystkie składowe do jakieś banalnej rozgrywki, a jednak stanęli na wysokości zadania. Chciałoby się kiedyś jakieś nowe SH od Blooberów jak już te wszystkie rimejki odhaczą. Tylko muszą dostać do scenariusza jakiegoś skośnookiego wariata jak ten Ryu07 i wtedy combo gameplay od Blooberów + pojebany scenariusz dałyby klasyk w dniu premiery.
Opublikowano 3 godziny temu3 godz. Za dużo liczba wrogów to chyba jedyny mój zarzut do tej gry, za to dość poważny, bo tutaj to zdecydowanie nie pasuje, to nie RE. Nie chodzi nawet, że jest jakoś bardzo trudno, po prostu jak trafiamy do kolejnego "kill roomu" to cały klimat idzie się kochać. W pewnej chwili w przypływie irytacji zmieniłem nawet poziom trudności na easy, ale to tylko pogorszyło sprawę, bo liczba wrogów nie zmalała, za to gra stała się banalnie prosta. Rozwleczenie też chwilami odczułem, ale to nadal mocne 9 i świetny remake świetnej gry
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.