Treść opublikowana przez kotlet_schabowy
-
Horizon II Forbidden West
Te realne miejscówki to jedna z niewielu rzeczy, która zrobiła na mnie wrażenie i wywołała jakieś zainteresowanie w trailerze. Co do wcześniejszej dyskusji: tak jak panowie tutaj już mówili, jedyny plus historii w H:ZD to wątek przeszłości. Sęk w tym, że w dużej mierze jest on przedstawiony w najbardziej przeruchany i generyczny sposób, czyli hologramy, taśmy, zapiski. Ogólnie fabuła to jedno, narracja to drugie. Tu Horizon kuleje najbardziej (jak większość open worldów), bo historię poznajemy poprzez nudne dialogi z nudnymi postaciami, mało angażujące znajdźki i w końcu stanowiące jakiś tam procent całości cutscenki. Takie stawianie sprawy w ogóle mnie nie przekonuje. Moja ocena to moja ocena, jest warunkowana wieloma czynnikami i nie da się (chyba, że ktoś udaje albo jest mega chłodno podchodzącycm do życia przypadkiem) zdystansować, ignorując własne oczekiwania itd. Ale ok, jak ma być "obiektywnie": na minus wspomniana wcześniej forma opowiadania historii, klisze i oklepane motywy typu: nie mówiąc o zupełnie nie interesujących (tak, mnie, cieszę się, że fandom SciFi docenia i szanuje, ale to nie ma żadnego wpływu na moją ocenę) wątkach współczesnych, wojenkach plemiennych czy jakichś natchnionych wyprawach na polowania. Aloy jest spoko, ale tylko "spoko". Ot, zadziorna, idąca pod prąd dziewczyna "z przeszłością". Rok po skończeniu gry nie pamiętam prawie nic poza głównym zarysem wydarzeń, Sylensem (poza tą dwójką nie ma ciekawych postaci, dość słabo jak na 40 h grę z wychwalaną fabułą) i finałem.
-
The Last of Us Part II
No jak dla mnie kontrowersja dla samej kontrowersji to coś płytkiego i niedojrzałego, forma trollingu. Lubisz takie coś, spoko, dla mnie takie wsadzanie kija w mrowisko nie ma żadnej wartości. Jakby ze Snejka w MGS VI zrobili transa to też by było "spoko, bo przynajmniej prawakom du.pa pęka" (abstrahując od tego, że w świecie Kojimy wszystko było możliwe)? Z drugiej strony tworzy się jakaś dziwną atmosferę, w której nie wypada krytykować tych na siłę "postępowych" (a tak naprawdę po prostu modnych i wyrachowanych w świetle obecnych standardów szeroko pojętego zachodu) kontrowersji, bo samemu narażamy się na ostracyzm xd. Przecieków nie czytałem, grę zaliczę pewnie jakoś na jesieni, ale nie da się ukryć, że coś jest naprawdę mocno nie tak i sugerowanie się jakimś metascorem czy reckami dzisiejszych przesiąkniętych poprawnością polityczną mediów, byle tylko utwierdzić się w tym, że to MESJASZ, a hejterzy to buldupiący bigoci, jest mocno naiwne. Przypominam, że żyjemy w czasach, w których obniża się ocenę grze, bo jej bohater to biały dupek, który "seksistowsko" komentuje walory swojej żony. Czy gra okaże się kosmicznie dobra we wszystkich aspektach, poza fabułą/budową postaci, i mimo to uczciwie zasłuży na dyszki i dziewiątki? Jest to bardzo możliwe. Jednak, czy sequel gry, której sukces opiera się w przeważającej części na narracji i relacjach między bohaterami, zasłuży na takie peany, jeśli ten właśnie aspekt będzie kulał i mocno jak nigdy dzielił graczy? Śmiem wątpić.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
The Right Stuff Aż dziwne, że film nakręcony z takim rozmachem, obsadą i dotyczący tak ważnych (przynajmniej z punktu widzenia USA, a jak wiadomo, USA: świat) wydarzeń, jest praktycznie poza mainstreamem. Mówisz "filmy o kosmosie", myślisz "Apollo 13, Grawitacja, jakieś rozpierduchy ala Armageddon, z ostatnich First Man albo Marsjanin". A tu mamy epickie (zarówno w formie, jak i treści) dzieło dotyczące programu Merkury, które mimo prawie 40 lat na karku, ogląda się bez zgrzytu. Fajne jest to, że co chwilę wskakuje na ekran (często jako totalny młodziak) jakaś znana twarz, wywołując efekt "o, on też tu gra", albo "skąd ja kojarzę tą twarz?". Choć w sumie jeśli nie ma się zajawki na tematy czysto kosmiczne w ujęciu "opartym na faktach", to chyba można się odbić. Dlatego zajawkowiczom polecam.
-
Horizon II Forbidden West
Niestety, nie będzie. Tylko nie to xd. Znając kunszt GG w tworzeniu zadań pobocznych, byłoby to najgorsze i najbardziej upierdliwe zajęcie w grze.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Konsola mi się nie podoba. Biorę pod uwagę, że część tego negatywnego efektu może wynikać z faktu, że na razie cały czas mamy do czynienia z renderem, no ale to marne pocieszenie. Wszystko wskazuje na to, że sprzęt będzie błyszczący, co jak wiemy od dawna, nie jest najlepszym pomysłem. Połączenie kolorów jak dla mnie nie trafione. Biały to taki powiew okolic 2005. Wtedy chciałem białą PS3, teraz to już mocno meh. No i clu, czyli sam kształt. Memy i wszelkiego rodzaju kpiny stają się już powoli wyświechtane, no ale to serio przypomina router xd. Taka trochę próba "elitarnego" designu, ale przy braku wyczucia wychodzi kicz i taniocha. Przekombinowane, no i będzie mocniej zbierało kurz. Chyba nawet XSX mnie bardziej przekonał. Padzik jest cacy, tylko niech oddadzą kolory przycisków geometrycznych. No i nie podoba mi się pomysł wiecznie włączonego (jasne, pewnie będzie opcja wyłączenia w menu, ale niesmak zostaje) mikrofonu. A potem dedykowane reklamy i polecane giereczki w PS Store xd. Co do gier, to z uwagi na długość konferencji i mimo wszystko dużą ilość tytułów, te kilka grubszych pozycji mogło trochę "utonąć" w morzu popierdółek, które łatwo wyśmiać, ale w miarę obiektywnie patrząc mięsa było sporo. Tyle, że to nie jest do końca mięso, które lubię. HZD2, Spidey, Ratchet czy GT7 to mocne tytuły, tyle, że we mnie nie wywołują przyspieszonego bicia serca (w sumie z wymienionych jestem fanem tylko R&C, ale formuła się już wyczerpuje, zresztą od przeskoku na PS3, nie wspominając o remake'u na PS4, gra straciła sporo ikry). Indory i nowe IP dosyć zagadkowe (gierka od Arkane wygląda ciekawie i klimatycznie, no i ten "kosmiczny" tytuł od Capcom też intrygujący). Tyle, że to wszystko w ogóle nie jest next genowe. Ja wiem, że PS5 nie będzie "najpotężniejszą konsolą wszech czasów", ale oczekiwałem przynajmniej trochę powiewu nowej ery (to już prezentacja UE5, która też dupy nie urywała, zrobiła lepsze wrażenie). Ewolucja w stosunku do obecnej generacji i tyle. I to w 1080p/30 fps xd. Ot takie delikatne przygotowanie nas do tego, że o 60 klatkach jako standardzie możemy pomarzyć (zresztą kto nie jest naiwny, ten to wie od dawna), a z rozdziałką też może być różnie. Fajnie się oglądało, klimat był, technicznie i organizacyjnie zrobiono to na poziomie, ale hype na nową konsolkę nadal znikomy.
-
Horizon II Forbidden West
Najbardziej mehowy ex Sony na PS4, więc sequel nie mógł mnie mocno poruszyć. Na dodatek technicznie w żadnym momencie nie wywołuje opadu szczęki w przeciwieństwie do części pierwszej. Ot, więcej szczegółów, szczególnie w przypadku roślinności. Jakby mi ktoś powiedział, że to screeny z portu jedynki na PC, to (abstrahując od nowych lokacji i przeciwników), w ogóle bym się nie zdziwił. No będzie jeszcze większy świat (ziew) i błyskawiczne loadingi przy fast travel (o, to akurat ważne, bo często trzeba będzie korzystać).
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Identyczne skojarzenie. No nie przypadła mi do gustu. Poczeka się na wersję Slim xd.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Jakie bomby
-
Sekiro: Shadows Die Twice
Mnie zaraz po platynie wzięło na 4 przejście xd. Już bez "zobowiązań", ot tak, dla siebie. Bez amuletu Kuro i z uderzonym dzwonem w pierwszym możliwym momencie. No nie powiem, ciekawie było xd. Jak wiadomo (lub nie), przy takim wariancie gry tracimy HP na bloku no i jest to mocny game changer. Taktykę trzeba czasem mocno zmienić, ale w sumie gra nie zyskuje na tym specjalnie. Co prawda mając obcykany system i tak nie było jakoś bardzo trudno, ale czasem jeden z drugim lamus potrafił dać popalić. Odpuściłem jednak na ostatnim bossie. Zwyczajnie mi się już nie chciało yebać, co miałem zrobić, to zrobiłem. Czekam na Sekiro 2.
- 3 924 odpowiedzi
-
- sekiro
- shadows die twice
- fromsoftware
- ps4
-
Oznaczone tagami:
-
PS4 - Komentarze i inne rozmowy
Jak kupiłem PS4 to miałem bodajże 20 megabitów, niezbyt stabilne, a na PSN to w ogóle działało jak chciało. Jak trzeba było, to zostawiałem konsolę i patche się ściągały godzinami, jakoś żyłem, więc Ty też se dasz radę. Na pewno nie jest to powód, żeby rezygnować w ogóle z tak fajnego sprzętu. Zresztą, jak już Bzduras napisał, konsola ma opcję ściągania danych w trybie stand by, więc nie ma przeszkód, żeby zostawiać np. na noc.
-
Video shows o grach
Ale wjedzie w długi w weekend materiał, uwielbiam tę serię od DF.
-
Days Gone
Skór zdecydowanie nie. Strata czasu, korzyści znikome. Rośliny jako element do craftowania się przydają, ale nie aż tak często. Raczej doraźnie, w razie potrzeby.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Oho znowu jak ktoś ma inne podejście niż balon, to odpala mu się złośliwość. To tylko gierki. Niektórzy po prostu trzymają konsolę w wyeksponowanym miejscu, więc tak, siłą rzeczy oglądają sprzęt w ciągu dnia. Może dlatego nie mają też problemów z wyciem, przegrzewaniem i innymi dziwnymi opcjami. Ale to nawiązanie do kształtu gó.wna wiele mówi o tym słynnym "smaku". No i idąc Twoim tokiem rozumowania, nie powinieneś lubić ładnych aut, przecież jadąc nim w ogóle nie widzisz go z zewnątrz xd.
-
Days Gone
No interfejs to im się nie udał, to fakt. To, co się czasem działo w ferworze akcji z "kółkiem wyboru" wołało o pomstę do nieba. No ale gra nie jest jakaś trudna, więc wybaczam.
-
Konsolowa Tęcza
W sensie, że cztery palce ułożyć na obu spustach i triggerach? Aż musiałem sobie spróbować no i nie, dzięki xd. Trochę jakbym miał prowadzić auto mając jedną stopę na gazie, a drugą w gotowości na hamulcu. No ale nie mówię, może w jakichś wyjątkowych sytuacjach się sprawdzi. Czasem dana gra wymusza nietypowe podejście. Ostatnio np. w Sekiro, w gorętszych sytuacjach nauczyłem się biegać trzymając kółko palcem wskazującym, skok i prawy analog kciukiem, a ciachanie pod R1 środkowym. edyta poszła, bo coś mi się poje.bało, a akurat gram xd.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Ja tak samo, w ogóle nie czaję tego zimnego pseudo dystansu w kwestii wyglądu konsoli, tak jakbyśmy nie byli wszyscy wzrokowcami. Wnet obciachem będzie się jarać pokazem konsolki, bo przecież "liczom się gry/tflopy/kupione studia". Chcę poczuć hajp i tyle. Dawać mnie pokaz tego pudła.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Trochę szkoda w takim razie, że fenomen polega na czymś tak ulotnym, jak czasy powstawania i po 10-15 latach od zakończenia emisji serial już jest dosyć suchy. Abstrahując już od tego, że masa ludzi oglądała serial długo po premierze (albo nawet po jego zakończeniu), a i tak go wielbią. Zresztą jak dla mnie większym problemem Friends (który to serial generalnie lubię, ale kult też uważam za mocno przesadzony) jest notoryczne try hardowanie (czego ucieleśnieniem jest cała postać Phoebe) i przedstawienie relacji Ross i Rachel (tzn. uwielbiane przez mass media, ale oderwane od rzeczywistości, romantyczne farmazony). Całość ciągnią Chandler i Joey. Podobny problem mam z Jak Poznałem Waszą Matkę, które jest znacznie świeższym (a więc wymykającym się argumentowi o czasie powstawania) przykładem darzonego kultu serialu komediowego. Za to takie "That 70s Show" jest serialem zdecydowanie śmieszniejszym i mimo, że "na poważnie" oglądałem go będąc już sporo starszym od bohaterów, to nadal łatwiejszym do utożsamienia się z nimi. Ostatnio widziałem: Dżentelmeni No dobry, dobry. Trochę przekombinowana intryga (co szczególnie czuć w końcówce, a dokładnie w jej szybkim wytłumaczeniu), ale ogląda się to świetnie od początku do końca. Guy Ritchie jakiego polubiliśmy dawno temu. Dobre dialogi, zabawa formą (choć bez przesady), świetna obsada. Klasykiem nie będzie, ale w ostatnich miesiącach raczej nic lepszego nie wyszło.
-
Jak ustawić grafike w monitorze ( PS4 )
Już nie przesadzajcie z tym TN. Sam z dwojga złego wolę te słynne gorsze kolory (które wcale aż tak złe nie są), niż "srebrzenie" i całkowity brak czerni w IPS. Oczywiście mówimy tu o budżetowych monitorach. Jedyne co mi przychodzi do głowy to barwa-ciepłe i gamma na max.
-
Sekiro: Shadows Die Twice
Jeśli Ci to umknęło (tak jak mi przez jakieś pół gry), to przypominam, że trzymając blok błyskawicznie zmniejsza się poziom zbicia naszej postury. Druga moja rada, to obserwowanie efektów przy uderzeniach we wroga, kiedy robimy dłuższe kombo. Jak "zaświeci" się jasna i mocno pomarańczowa iskra, to znak, że następny cios już nie wejdzie i trzeba przejść do defensywy. Dzięki temu patentowi można sobie kontrolować sytuację i zamiast nieśmiałego uderzenia raz/blok albo unik, wjeżdżać 3-4 hity z rzędu. Taka jeszcze errata do tego co pisałem wcześniej o najtrudniejszych bossach. Jak mogłem zapomnieć o Demonie Nienawiści xd? Zdecydowanie pierwsze miejsce na liście. Jedyny, którego scheesowałem, nawet będąc już po Genichiro. Nie żałuję ani trochę. Swoją drogą, jak można zauważyć po używanej przeze mnie nomenklaturze, grałem po polsku. To pierwszy taki przypadek od lat i powiem szczerze, że nieraz czułem, że coś tu jest nie do końca halo z tłumaczeniem. Ale z drugiej strony podobał mi się używany język, niekoniecznie zawsze dosłownie oddający oryginał (tzn. domyślam się, bo przecież nie znam japońskiego, ale na pewno w porównaniu do wersji po angielsku).
- 3 924 odpowiedzi
-
- sekiro
- shadows die twice
- fromsoftware
- ps4
-
Oznaczone tagami:
-
PSX Extreme 274
No nie wiem, prawie dwa dni po kupnie zapach wyczuwałem nawet po wejściu do pomieszczenia, w którym leży pisemko xd
-
Jak ustawić grafike w monitorze ( PS4 )
Miałem podobne wrażenia po kupnie nowego monitora, u mnie pomogło zwiększenie saturacji. Ale z tego co widzę, to nie masz stricte tak nazwanego ustawienia. A może jednak gdzieś tam jest?
-
Sekiro: Shadows Die Twice
Skille to spory niewypał tej gry. Abstrahując już od chorych ilości expa, jakie trzeba włożyć w ich wyższe poziomy, to na dodatek większość z nich to duża niewiadoma i można bez sensu wkopać się w nie to, co trzeba. 3/4 z nich była dla mnie bezużyteczna. Liczy się tak naprawdę tylko ulepszenie tykwy, poprawienie stopnia ukrycia, zwiększenie ilości symboli ducha i ewentualnie coś tam związanego z lootem. Na NG++ dopiero się dowiedziałem, że w sztukach walki mnichów jest opcja wydłużenia czasu działania cukierków xd. Co do protez, to jak dla mnie przy odpowiednim podejściu można bezproblemowo zaliczyć gierkę bez nich, nie mówiąc o ich levelowaniu (na koniec gry będziesz miał i tak w chu.j kasy). Używałem tylko shurikenów. To. Ogólnie nieraz szukałem tam pomocy i zawsze kończyło się tak, że walczyłem po swojemu xd. Taki Isshin w Shura ending: jego druga faza i "podpalanie" podłogi długo było dla mnie nie do ogarnięcia. Na YT gość robił to z parasolką, spróbowałem no i ni chu.ja nie dawałem rady, ogólnie nie ogarniam tej parasolki xd. Skończyło się na tym, że, jak zwykle, rozwiązanie było dosyć proste i oparte na timingu, mianowicie wystarczyło w odpowiednim momencie odskoczyć w bok. Niestety, przez takie motywy gra mocno irytuje, bo zanim nauczysz się, co robić w ostatniej fazie bossa, to musisz 15 razy zaliczyć dwie poprzednie, które już masz opanowane. No i ten nieszczęsny loading, dramat. Co do bossów, to dla mnie z punktu widzenia pierwszego przejścia, najgorszy był Sowa (pierwsze starcie). Więcej czasu i nerwów zabrał mi oczywiście ostatni szef, ale tam problem miałem tylko z ostatnią fazą. No mógłbym tu też wpisać byka, bo przy nim mocno zwątpiłem, ale to był taki pierwszy zimny prysznic, koniec końców potrzebowałem może 3 prób (swoją drogą jest to też chyba najsłabszy boss w grze pod względem pomysłu na walkę). Małpa np. jest łatwa, ale nie lubię tej walki, nawet za trzecim razem była dla mnie mocno chaotyczna, raczej nie zachęcająca do walki w zwarciu. Ale mając obcykany system, chyba wszyscy są na podobnym poziomie.
- 3 924 odpowiedzi
-
- sekiro
- shadows die twice
- fromsoftware
- ps4
-
Oznaczone tagami:
-
Days Gone
W sumie na jakieś 40-50h gry może ze 3 razy mi zabrakło paliwa, ale zawsze w promieniu paruset metrów znalazł się kanister. Bardziej irytowało to, że fast travel do dalszych lokalizacji trzeba było robić "na raty", bo na długą podróż nie starczyło nawet pełnego baku.
-
Tenet
Jak nie przełożą premiery to zapowiada się pierwsza wizyta w kinie od czasu epidemii (i w ogóle w tym roku). Chyba na nic w temacie filmów w tym roku tak nie czekam.
-
Sekiro: Shadows Die Twice
No i wbiłem platynę. Jakby mi z miecha temu ktoś powiedział, że tak to się skończy, to bym się popukał w głowę xd. Ale trofka za wszystkie skille to jest jakieś je.bane nieporozumienie. Czułem się jak debil nie szanujący swojego czasu, farmiąc expa poprzez robienie w kółko tego samego. Gdyby nie to, że to było ostatnie brakujące trofeum i trochę czasu i wysiłku już włożyłem w poprzednie, to bym to zlał. I tak na NG++ miałem stosunkowo mało roboty, ale jak ktoś zrobił platynę na jednym playthrough, to współczuję tej zabawy xd. Podsumowanie 3 przejść gry: 1- droga przez mękę, rage quity, radzenie sobie z co trudniejszymi walkami techniką "podjazdową", czyli bieganiem sprintem i ciachaniem w odpowiednim momencie (długie, monotonne, obarczone ryzykiem); 2- granie tak, jak to od początku powinno wyglądać. Raczej bezproblemowe przelecenie przez większość szefów, z wyjątkiem tych, z którymi miałem do czynienia po raz pierwszy (Shura ending, potem załadowanie save'a z pendrive i Purification). Walka w sposób prawilny i zgodny z zamierzeniami twórców, czyli szermierka, zbijanie postury, napieranie. Jedyna odczuwalna trudność to mniejszy pasek naszej postury. Tu miałem początkowo kończyć przygodę, bo w pewnym momencie się skapłem, że mój plan na zrobienie kilku zakończeń naraz oraz platyny spalił na panewce (trofka za wszystkich bossów nie wskoczyła z powodu ładowania save, zabrakło mi lapisu lazuli do upgrade'ów protez), ale pomyślałem, chu.j, jedziemy dalej; 3- przelecenie jak przez masełko. Zaliczyłem całość w jakieś 4-5h, prawie w jednej sesji. Walki często no dmg albo bliskie no dmg. Za trzecim razem czułem się już jak totalny kozak, uśmiechając pod nosem na myśl o tym, na jakie najróżniejsze sposoby męczyłem się z danymi przeciwnikami za pierwszym razem. Pomijając nieprzyjemne wrażenie, jakie zrobiło farmienie expa na koniec, to bawiłem się za 2 i 3 razem rewelacyjnie. Ten system jest tak dobry, że najchętniej odpaliłbym sobie znowu jakieś pojedyncze walki, bo całości zaczynać od nowa już nie będę. Może kiedyś. Generalnie wspaniała gra.
- 3 924 odpowiedzi
-
-
-
- 6
-
-
- sekiro
- shadows die twice
- fromsoftware
- ps4
-
Oznaczone tagami: