Treść opublikowana przez Josh
-
PPE.pl - portal graczy
Nawet nie będę próbował się z tego wykręcić, po prostu mam zdecydowanie za dużo wolnego czasu w robocie
-
007 First Light
Nie no, trzeba przyznać, że czasem deweloperzy dodają jakąś mechanikę, która całkowicie rozwala balans i sprawia że gra staje się zbyt prosta np. summony w Final Fantasy X albo slow motion w Bayonecie. Jakiś czas temu grałem w Koudelkę na PSX i w tej grze magia była tak przegięta, że kasowałem każdego bossa dwoma fireballami. Jaką twórcy zostawili mi alternatywę? Nie korzystać z magii wcale i tym samym ograniczyć sobie gameplay? Briliant. Takie ficzery powinny być implementowane z głową.
-
Pragmata
Skończyłem na Lunaticu i jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że ten tryb powinien być dostępny na starcie. Zyskuje na tym praktycznie wszystko, od dynamiki w trakcie walk (nie ma mowy, żeby zbyt długo stać w jednym miejscu, trzeba non stop popierdalać z miejsca na miejsce, a nawet częściej walczyć w powietrzu), poprzez jeszcze większe wykorzystanie podzielności uwagi, bo wystarczy dosłownie chwila nieuwagi przy hackowaniu żeby gryźć glebę, aż po większe kombinowanie podczas wydawania punktów na upgrade'y, czasem po pięć razy musiałem się zastanowić czy lepiej dopakować silniczki i zwiększyć mobilność czy podkręcić skuteczność apteczek czy może jednak ciut podrasować broń. Starcia z bossami zupełnie inna bajka, zwłaszcza finałowy szef to jakiś kosmos, na normalu padł za pierwszym razem, na hardzie siedziałem nad nim bite dwie godziny ucząc się patternu ataków i testując różne modyfikacje, aż mi zapachniało Vanquishem, a nawet Bayonettą (ultra szybkie combosy, slow motion podczas uniku w ostatnim momencie), coś pięknego Świetne są też te wyzwania VR, całkiem zróżnicowane (zniszcz wszystkich przeciwników, pokonaj tor przeszkód, omijaj lasery na czas), nie wiedziałem że do platyny nie trzeba odblokować "korony" przy każdym z nich (czyli wykonać wszystkich trzech celów wyzwania jednocześnie), ale z rozpędu się to zrobiło i w sumie miałem z tego większy fun niż z przechodzenia fabuły. Może jakieś DLC z kolejnym pakietem zadań? Albo Hugh Must Die Forever Nie podobała mi się fabuła, bardzo mało "capcomowa", za bardzo wszystko opiera się na duecie bohaterów, poza nimi nie ma praktycznie nikogo w tej grze i w sumie niewiele się tu dzieje. Być może jestem już zbyt stary i zgorzkniały, ale zupełnie nie kupiła mnie relacja Hugh i Diany, jakoś ciężko było mi się przekonać do super-zaawansowanego robota z umysłem dziecka, który zadaje głupsze pytania niż czterolatek. Miestety instynkt tacierzyński też się w mnie nie obudził. Protagonista totalnie bezjajeczny, a to, że głosu użycza mu Troy "występuję już w każdej grze" Baker wcale nie poprawiło sytuacji. Słowo daję, że kiedyś otworzę bagażnik w aucie i ten gość mi z niego wyskoczy. Zakończenie byłoby spoko, gdyby nie było aż tak przewidywalne. Nie chce mi się dalej rozpisywać, więc krótko: kupić i grać przede wszystkim dla gameplayu, który jest FE-NO-ME-NA-LNY. Wspomniałem wcześniej o Vanquishu i to będzie chyba najlepsze porównanie - co prawda gra nie jest aż tak szybka, ale movement postaci, patent z hackowaniem wrogów, masa różnych broni z których można grzać i potyczki z bossami to absolutny god tier jeżeli chodzi o TPSy. Solidne 8/10 ode mnie.
-
PPE.pl - portal graczy
ciekawe za co dostał bana
-
własnie ukonczyłem...
Podobnie było z Niohem, gdzie również pojawił się Yasuke i też nikt się nie czepiał. Sądzę, że różnica może polegać na tym, że Japończycy nie wpierdalają DEI do co drugiej gry i stąd łagodniejsze traktowanie przez graczy, a jeżeli już zgarniają za to opieprz to w głównej mierze za gówniane tłumaczenia klepane przez aktywiszcza (seria The Legend of Heroes) lub cenzurę (Dead Rising deluxe remaster, Onimusha 2). Tak tylko przypomnę, że w Final Fantasy XVI pojawił się wątek homo: dosyć subtelnie podany, ale jednak. I nigdzie nie widziałem, żeby ktoś się tego czepiał, nawet u nas na forum nikt o tym nie wspomniał. Natomiast zachodnie produkcje są już tym syfem tak przeżarte, że nawet najmniejszy woke-element działa na ludzi jak płachta na byka i nietrudno o aferkę. Mild schock.gif Ja nie mówię, że się nie zgadzam z ASX, przykład Bonda pokazuje że doszukiwanie się woke zabrnęło już ciut za daleko i obrywa się nawet grom, które zawierają albo śladowe tego ilości albo w ogóle. Parę lat temu była to Angela w Blooberowskim Silent Hill 2, teraz M w First Light. Tylko czyja to wina? Kto forsował te wątki przez tyle lat, kto stopniowo obrzydzał gry odbiorcom wciskając girlBossy, obrzydliwie wygladające protagonistki i LGBT? Zachodni deweloperzy (podziękować Naughty Dog, Ubisoft, Bioware, Dont Nod, Insomniac itp) sami na siebie ukręcili bata.
-
własnie ukonczyłem...
Dokładnie. Do dzisiaj nie mogę zapomnieć afery z RE9 i Pragmatą, gdzie youtuberzy doszukiwali się woke. A nie, czekaj...
-
własnie ukonczyłem...
Kurcze, jeżeli Ubisoft nie chciał, żeby afera z murzynem odbiła się tak szerokim echem i stała się powodem nr1 do dyskusji o tej grze, skutecznie przesłaniając wszystkie jej dobre cechy to.... nie wiem, mam taki nietypowy pomysł: może trzeba było po prostu nie wciskać murzyna do przygody rozgrywającej się w feudalnej Japonii i to jeszcze do jednej z główny ról? Sądzę, że homowątki też niezbyt tu pomogły. Tak że sami to sobie zrobili z pełną premedytacją i nie wierzę, że nie byli świadomi jak ta decyzja odbije się na PR'ze gry, nie wierzę że nie spodziewali się takiego backlashu ze strony graczy, kręcenia beczuni przez Asmongolda i reszty youtuberów, tego że odbije im się to na sprzedaży gierki. Dokładnie to samo zrobiło Bioware z ostatnim Dragon Age, który ponoć też nie jest aż TAK złym tytułem, no ale że aktywiszcza nie mogły się powstrzymać żeby nie forsować swoich zwyrodniałych fantazji, to po premierze gracze zamiast mówić o gameplayu, fabule czy grafice skupili się na jebaniu tranzystora. Sorry, to już nie 2019 rok, żeby takie wątki uchodziły im na sucho. Osobiście i tak bym nie zagrał, bo te wszystkie slopiska z otwartym światem pełnym powtarzalnych fetchquestów bokiem mi wychodzą, już Ghost of Tsushima srogo mnie wymęczyło. No ale dodatkowych powodów żeby nie zagrać w grę Ubisoftu nigdy za wiele, zwłaszcza że na dysku czekają dziesiątki lepszych tytułów do rozpykania.
-
007 First Light
Nie wiem za co dostałeś tego klauna, ale wierzę na słowo. Gra, która w 100% opiera się na walkach (i robi to kurewsko dobrze) vs shooter w którym melee jest czym? Dodatkiem? Krychu, rozumiem że sekcje samochodowe są w takim razie równie dobre jak w Need for Speed?
-
007 First Light
Słaby research, nie pokazali M z tej wersji
-
Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Czekam na oficjalne potwierdzenie od znanego leakera @Graczdari
-
007 First Light
Albo laska z fiuttem jak u Bioware
-
007 First Light
- 007 First Light
- 007 First Light
Nie wiem czy próbujesz mnie teraz zachęcić czy zniechęcić, ale odkładając śmieszki na bok: mam tę grę wysoko na liście do ogrania od pierwszej zapowiedzi i wierzyłem w nią od samego początku. Dokończę Pragmatę, później w kolejce Saros i na długi weekend Bond wleci elegancko- 007 First Light
Kurcze, pół oczka niżej od Starfield, chyba jednak się wstrzymam z zakupem.- Resident Evil 9 Requiem
I'm doing my part!- Replaced
Doszedłem do połowy i dałem sobie spokój. Ta gra to indyk, który aż za bardzo próbuje naśladować slopy AAA, przemycając najgorsze pomysły i mechaniki właśnie z takich produkcji. Zupełnie nie rozumiem czemu jest tak długa, może nie byłoby to problemem, gdyby deweloper potrafił jakoś przykuć uwagę gracza, no ale trochę ciężko to zrobić skoro odkrywa wszystkie karty w ciągu pierwszych 30 minut rozgrywki i później robisz już w kółko to samo. Taki Capcom przy Pragmacie pokazał jak się to robi dobrze: gierka zajmuje mniej więcej tyle samo czasu, ale nie nudzisz się nawet przez sekundę. Czemu? Bo gameplay się rozwija, postać odblokowuje nowe dopałki, przeciwnicy z czasem stają się silniejsi, walki wymagają więcej kombinowania. W Replaced pograsz chwilę i widziałeś już wszystko, dlatego wyszłoby to gierce na dobre, gdyby trwała max 6-8 godzinek, może nie zdążyłbyś umrzeć z nudów 14 razy w trakcie tej przygody. Starcia są ok na początku, ale szybko męczą powtarzalnością. Sekwencje stealth widziałem lepsze w niektórych samograjach. Wisienką na torcie jest platforming, bo żeby tak go schrzanić w grze 2D, to już serio trzeba umieć i chcieć. Ja wiem, że nie grasz tu Księciem Persji czy innym Crashem Bandicootem, więc jakieś hardkorowe, dynamiczne akrobacje nie wchodzą w grę, ale naprawdę nie trzeba było wzorować się na Uncharted i robić z tego cinematica gdzie skakanie tak naprawdę jest automatyczne i nawet nie wymaga większego wyczucia. Ale hej, przynajmniej mamy "efektowne" najazdy i odjazdy kamery! Które i tak nie robią wrażenia, bo to przecież nie jest gra 3D, więc filmowość jest mocno umowna Przykro mi, ale na samym art-style'u to żadna gra wideo nie ujedzie. 4/10- 007 First Light
Omg, już kojarzę tego bezbeka. Ciekawe kiedy zaczną wrzucać do gier Mr.Beasta, MoistCritikala albo Logana Paula.- Horizon Hunters Gathering
Jedyny scenariusz zakładający, że bym w to zagrał, to taki w którym ktoś mi przykłada pistolet do głowy i mówi, że albo pogram albo pociągnie za spust. I nawet wtedy musiałbym się mocno zastanowić czy warto się tak męczyć.- Cinema news
Za dwa tygodnie odpali się na D+- Resident Evil Zero
Now widzisz, a ja specjalnie dla Ciebie wczytałem save przed ostatnim bossem, żeby sprawdzić czy można W sumie nigdy wcześniej tego nie sprawdzałem, spoko motyw że przed samym zjazdem windą prowadzącą do ostatniej potyczki da się jeszcze wrócić (prawie) wszędzie.- Berserk
Nie wiem, olałem tę mangę w 2022, czyli w momencie jak z dark fantasy przeszli w klimaty Czarodziejki z Księżyca. Ale może sobie nadrobię jak później jest lepiej, akurat mam 20 min przerwy w pracy, więc powinienem się wyrobić.- Berserk
Ciekawe czy zdążą do 2049 opuścić tę wyspę z jebanymi elfami i zrobi się jeszcze poważnie czy pozostanie już klimat zbliżony do Naruto.- The Boys - 2019 - Amazon Prime
Obejrzałem tę ostatnią walkę. Ja jebie, w Power Rangers czy Buffy Postrach Wampirów było czuć większy budżet i lepszą choreografię. Tutaj macie filmik jak to naprawdę powinno wyglądać spoiler- Konsolowa Tęcza
Zawsze mówiłem, że indyki tworzone przez pasjonatów > bezduszne korporacyjne AAA