Josh
Użytkownicy
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Treść opublikowana przez Josh
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Cóż, pieniążki muszą się zgadzać, żeby CEO i jego gwardia krawaciarzy nie chodzili głodni #fortheplayers Na USB można co najwyżej zrobić back up wszystkich save'ów poprzez opcję kopii zapasowej i przywracania systemu.
-
Resident Evil Veronica
Pamiętam, świetna gra, skończona 20 razy po premierze, niedługo kolejny raz w ramach maratonu całej serii. Za DLC też czekam o ile nie będzie jakimś zapychaczem tylko rozwinie fabułę.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Już niedługo
-
Właśnie wróciłem...
Oni 2 najlepsze, a jeżeli ktoś Ci powie inaczej, to znaczy że albo kłamie, albo nie zna się na grach. Najlepszy klimat, najfajniejsze lokacje, mocno nieliniowe story które wpływa na żywotność bo żeby zobaczyć wszystko trzeba przejść grę co najmniej cztery razy, świetny soundtrack (chociaż nie tak dobry jak w DoD), parę unikatowych mechanik jak np handel przedmiotami, generalnie gra stanowi mocny upgrade względem jedynki, jednocześnie nie mieszając aż tak jak to zrobiła Onimusha 3. Remaster jest już od jakiegoś czasu, pomijając kretyńskie cenzurowanie cycków jak najnardziej warty ogrania, na promkach śmiga za grosze.
-
Resident Evil Veronica
Spoiler z Gamescomu
-
Właśnie wróciłem...
Onimusha 3: Demon Siege Pamiętacie czasy, kiedy takie kostiumy były do odblokowania w grze, a nie wymagały zainstalowania moda? Aż chciało się masterować te tytuły Niestety, wielkie cycuchy Michelle nie wystarczyły, żeby gra stała się moją ulubioną Onimushą, przeniesienie akcji z feudalnej Japonii do współczesnej Francji całkowicie zniszczyło klimat, a fabuła to spokojnie top 3 najbardziej absurdalnych historii w grach Capcomu ever (czyli wysoko, bo jak wszyscy dobrze wiemy, kretyńskich scenariuszy u nich pod dostatkiem): podróże w czasie, demony szturmujące Paryż, dzieciak porozumiewający się za pomocą telepatii ze swoim ojcem, który utknął 500 lat w przeszłości. Jest grubo Zabrakło chyba tylko latającego karła potrafiącego swobodnie poruszać się między czasoprzestrzenią, pomagającego głównym bohaterom w trakcie ich podróży... a nie, czekaj, to też jest. Mimo wszystko szacun dla dewelopera, za to że przewidział inwazję na Francję i ludzi mordowanych na ulicy w biały dzień. Gra wyszła w 2004 roku i było już wtedy czuć, że formuła powoli się wyczerpuje, a walka zaczyna trącić drewnem. Tak tylko przypomnę że w tym samym roku ukazało się Ninja Gaiden na Xboxie, a zaledwie rok później wyszło DMC3, czyli obie gry, które maksymalnie wyżyłowały gatunek hack'n'slashy i ustaliły nowy standard na długie lata. Z drugiej strony mamy tu dwie grywalne postacie, gdzie każda ma po kilka broni, jakieś ataki magiczne, możliwość przemiany w demona zamieniającego wrogów na papkę, a dla wprawionych graczy istnieje możliwość wykonywania efektownych critical hits, więc tragedii nie ma i idzie wycisnąć nieco grywalności z tego skostniałego systemu. Dużo lepiej wypada eksploracja, wszędzie leży pełno poukrywanych sekretów i skrzyneczek z łamigłówkami, których rozwiązanie daje sporo satysfakcji, no i należycie wykorzystano motyw podróży w czasie co też pozwoliło deweloperom na zaimplementowanie kilku fajnych zagadek, bo często to co robimy w przeszłości jako Jean Reno ma wpływ na wydarzenia w czasach współczesnych podczas grania Samanosuke. Szkoda, że przygoda jest tak krótka, całość idzie machnąć w 5-7 godzin, no ale taki już urok tych starych produkcji Capcomu, żadna Onimusha poza Dawn of Dreams nie była zbyt długa, stawiając raczej na replay ability niż długą kampanię fabularną. Pewnie to poprawią w Way of the Sword, tylko pytanie czy po tych wszystkich zmianach i odcięciu się od wydarzeń z poprzednich odsłon to będzie dalej ta sama Onimusha pełna pojebanych motywów rodem z anime i z tym specyficznym japońskim vibem.
-
God of War Laufey
Dla jednego szybsza walka, dla dugiego DmC z Wisha
- Disney+
-
+++ CHCESZ KUPIC/ZMODERNIZOWAC KOMPA?
to mnie zaskoczyłeś
-
Ogólne pecetowe pierdu-pierdu
Polecam, nie tylko radzi sobie z kurzem, ale też od razu myje wszystkie elementy
-
Właśnie zacząłem...
W trzeciej części dodadzą gameplay?
-
Ogólne pecetowe pierdu-pierdu
Chyba potrzebujemy kolejnego krachu rynku gier wideo, od 83 minęło wystarczająco czasu.
-
Speedrun
- PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Spokojnie, Sony się postara żeby wszelka alternatywa wkrótce zniknęła i zostały tylko "atrakcyjne" ceny na Storze.- PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Najważniejsze, że już nie trzeba będzie wstawać z kanapy i szukać w kartonie pudełka z grą. Dziękujemy Sony- PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Zapomniała dodać, że robią to wszystko w trosce oraz w interesie samych graczy. ForTheSuckers.- Właśnie wróciłem...
GTA3 Jezu jak ja kocham tę trylogię z PS2, znam te gry na pamięć, topografię miast mam wyrytą w pamięci lepiej niż moją własną mieścinę, podobnie jak do Residentów czy DMC potrafię wracać do tych tytułów średnio raz na pół roku i nigdy nie mam dosyć. Co prawda z całej ekipy Trójka zestarzała się najgorzej, ale i to i tak cały czas kawał solidnej i turbo grywalnej giery. Szarpane oczywiście w oryginalną wersję, bo jak widzę ten HD remaster, to zbiera mi się na wymioty, wygląda to jakby ktoś całą grę przemielił przez jakiś AI slop generator. Niestety, takie granie wiąże się z całą masą archaizmów, od mocno nieporęcznego systemu zmiany broni, przez fatalne celowanie, aż po brak natychmiastowego restartu po uwaleniu misji (trzeba wczytać save, żeby nie przepadły zdobyte bronie, następnie dojechać do zleceniodawcy i dopiero wtedy można lecieć z misją od nowa), no ale coś za coś. Absolutnie kocham tę grę za zwartą strukturę i podejście do rozgrywki: miasto jest duże, ale nie za duże, nigdy nie trzeba jechać do celu dłużej niż parę minut, nie ma mowy o enpecach, którym ryje się nie zamykają nawet na 10 sekund, bo większość zadań wykonujemy w pojedynkę, nie ma ślamazarnych filmowych skryptów, a misje nie są w żaden sposób ograniczone, rzadko się zdarza żeby oddalenie się od celu skutkowało napisem game over jak to obecnie wygląda w grach Rockstar. Ot, czysty, nie zmącony niczym gameplay, a fabuła jest gdzieś tam sobie na trzecim planie. Wiadomo, że gra nie jest idealna i dzisiaj już sporo rzeczy mocno uwiera: samochody stają w płomieniach i wybuchają po zaledwie kilku dzwonach, AI wrogów lepsze było w Pac-manie, brakuje bardziej zróżnicowanych zadań. Z takich ciekawszych, to mogę wymienić osłanianie snajperką ziomeczka szturmującego kontenerowiec pełen gangoli albo pościg za motorówką po wzburzonym morzu. Jednak nawet prostsze i bardziej schematyczne misje jak np. jazda po mieście i wjeżdżanie w stragany przyćpanych murzynów zapewniają wystarczająco frajdy Większość graczy pewnie by się śmiała z kartonowego modelu jazdy, ale szczerze to ja wolę takie luźne, arcade'owe podejście, niż zawrotną prękość 50km/h i dachowanie auta po najechaniu na najmniejszy krawężnik jak to było w GTAIV. Niestety strzelania nie da się już w żaden sposób obronić, ale takich misji jest niewiele, więc da się przeżyć. Gra skończona pewnie już 100 raz i na pewno będą kolejne.- Marvel's Wolverine
Ale to dopiero po przejściu gry. Gry do której już nie ma sensu wracać jeżeli raz ją skończyłeś.- Intergalactic: The Heretic Prophet
Ja bym najpierw sięgnął po słownik i przeczytał, że pisze się "po linii najmniejszego oporu"- Figaro, grałeś już?
- Intergalactic: The Heretic Prophet
- Właśnie wróciłem...
No jednak Darkworks, to nie było Capcom, ale jak na mniejszego dewelopera, to i tak ładnie im wyszedł ten tytuł. Bronie jak dla mnie miały niezłego kopa Mają stanowczo za mały odrzut jak na taką ilość luf (strzelba z trzema lufami powinna urwać tej wątłej babeczce obie ręce ), ale brzmią milion razy lepiej niż w Dino Crisis, tam to dopiero pistolet i shotgun nie miały żadnej mocy Najgorsze były pukawki znajdowane na samym końcu, jakieś dwie energetyczne pierdziawy, ale w ogóle ostatnie 30 min gry w demonicznym świecie to był straszny zjazd: obrzydliwy design, mała ilość zagadek (u Edwarda całe zero) i napierające non stop fale wrogów. I tak warto zagrać jak ktoś nie miał okazji, posiadłość ma nawet lepszy klimat niż rezydencja Spencera z RE1, u Aline trafia się nawet stworek w stylu Nemesisa, który goni nas przez kilka lokacji Dałbym się pochlastać za remake tej gry na RE Engine.- Croc
Fajnie, będzie grane. Może później pełnoprawny Croc 3? Może być nawet z taką grafiką jak w 1 i 2.- Intergalactic: The Heretic Prophet
A ktoś tak twierdzi poza Figaro? Ja jestem zdania, że takie Insomniaki, Naughty Dogi czy Biowary są równie spierdolone na punkcie wciskania polityki i propagandy woke, a Sweet Baby albo Grube Czarne Baby to tylko narzędzie jakim się posługują, żeby forsować swój przekaz. Mocne narzędzie, ale nic więcej, w końcu ostateczna decyzja ile gejów albo transów zostanie zawartych zależy od dewelopera. Square Enix też miało swój moment słabości, ale chyba Forspoken dało im wystarczającą lekcję, że jednak nie tędy droga.- Zakupy growe!
Słyszę to już od Ciebie chyba z 20 raz. Proszę jakieś przykłady kto z forum jara się tym bejbikiem z SB2. Cytaty. - PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy