Skocz do zawartości

Urazy, kontuzje, eliminacja ze sportów..

Featured Replies

Opublikowano

Możliwe, że jakiś stan zapalny w ścięgnie. Fizjo powinien pomóc z jakimś masażem tkanek głębokich całej nogi, może jakiś laser i mrożenie okładem w domu.

  • Odpowiedzi 1,2 tys.
  • Wyświetleń 113,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Najpopularniejszy posty

  • Żona mi zafundowała na urodziny godzinę jazdy crossem. Po 15 minutach wyjebalem się, bark wyleciał że stawu i przez trzy godziny, az do momentu wystawienia na miejsce na SOR dosłownie płakałem z bólu

  • No Liti to wogole niesamowity gosc. Szuka górek, pilnuje pogody zeby miec z wiatrem zeby scigac sie z goscmi na stravie na szosowkach ktorzy nawet na to nie patrza bo kto patrzy na odcinki 300m. Jeszc

Opublikowano

Jak boli juz ponad miesiac to 3 dni pauzy nic nie zmienią. Takie stany zapalne jak się mocno zadomowią to ciężko się ich pozbyć - ja jakis czas temu olewałem ból w stopie (od wystąpienia bólu do wizytu u ortopedy minęło jakies 6 miechów) i przez to zwlekanie leczenie ciągnęło się za mną równiutki rok. Leki przeciwzapalne, terapia manualna, fale uderzeniowe, lasery i skończyło się dopiero na sterydach. Nikomu nie polecam i sam teraz jak tylko czuję że coś jest nie tak to odpuszczam natychmiastowo jakiekolwiek treningi. Przechodzić przez to jeszcze raz? Nie, dziękuję :/

Opublikowano

@kanabis

A nie czujesz tam zgrubienia? Może to zapalenie okostnej piszczela.  Bół po wew. Stronie piszczela, nawet mocniej dotknąć się tam nie mogłem. 

 

Też robiłem przerwy 3 dniowe, a ostatecznie i tak musiałem pauzować 2 tyg. Kontuzja typowo przeciążeniowa. 

Chodziłem do fizo, rolowałem te zgrubienie, okładałem lodem i w końcu przeszło, ale bez przerwy nie było szans z tego wyjść.

Opublikowano

Bardzo mozliwe. Ale dlatego ide do fizjo zeby zdiagnozowala mi co to jest bo wiadomo kiepsko sie leczy wujkiem google

Dokladnie mnie boli ten odcinek co w shin splintsach

shin_splints1.png

Opublikowano

Dokładnie w tym samym miejscu mnie bolało. Na pewno będziesz mógł poświęcić więcej czasu na pedałkowanie. 

Opublikowano

3 dni panie kochany to od walenia konia można zrobić przerwę. 

To fizjo są otwarci teraz? 

Opublikowano

Nie sa. To kolezanka z darknetu :doom:

Opublikowano

Milicja aa, Starh, bierz go. 

 

Generalnie to zaznacze ze cie rozumiem. Też jestem freakiem do sportu i ciężko odstawić. Ale przygotuj się ze na jakiś czas bieganie musi iść w odstawkę. Możesz ciężary robić jak masz sprzęt, rower jeśli cie nie boli

 

Problem jest z diagnoza, a teraz szczególnie. Dobrze usg zrobić, choć teraz pewni uznają nogę za mało życiowa sprawę. 

 

Potem, po dobrej diagnozie i przeciwdziałaniu trzeba czasu. 

 

Co do rehabilitanta to naciskaj by cię nauczył, pokazał jakies materiały instruktażowe do automasazu. Bo to może wymagać sporooo sesji. No chyba że jesteś bogaty to faktycznie lepiej z koleżanką z darknetu

Opublikowano

Nie no biorac pod uwage ze i tak zero zawodow i nic sie nie dzieje w najblizszym czasie postanowilem wlasnie opracowac rozsadny plan naorawienia nogi. Ten tydzien nic nie robie, potem wlaczam silownie i rowerek a dalej to zobaczymy , narazie bieganie out. Start w duatlonie mam dopiero we wrzesniu wiec bez sensu teraz na sile trenowac z kontuzja. 

No ona juz mi przeslala rozne cwiczenia ale wiadomo przez fejsika to sie mozna najwyzej na loda umowic nie noge wyleczyc dlatego ide do niej w czwartek na nielegalna wizyte

Opublikowano

Szkoda, że baseny nieczynne, bo mógłbyś potrenować pływanie i zostać triatlonistą, a nie jakimś półproduktem duathlonowym.

 

Jak ze 3 lata temu miałem stan zapalny w rozcięgnie podeszwowym to właśnie pływałem dużo, bo nie miałem szosy jeszcze i to był ten moment, gdzie nauczyłem się lepiej pływać i złapałem bakcyla.

Opublikowano

Pokarało za bieganie po zamknietych lasach. Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy :nosacz:

Opublikowano

Ostatnio miałem najdziwniejszy uraz w życiu. W poniedziałek poszedłem do parku, podciągałem i przyciągałem do drążka, akcentowałem też bicepsy. Na drugi dzień zakwasy, w lewej ręce większe, nie mogłem ręki wyprostować tak ciągnęło, więc zrobiłem trenażer, a w środę znowu poszedłem na drążek rozruszać te zakwasy i robiłem pompki w domu. Wieczorem tego dnia lewa ręka spuchła, ale nie jakoś lekko, tylko wyglądała jakbym miał złamaną ją w łokciu, bulwa w ch.uj xd Na drugi dzień bolał biceps i przyczep i dalej spuchnięta. Myślałem, że może uszkodziłem mięsień, albo ścięgno, ale wychodzi na to, że to jakieś przeciążenie, bo zakwasy już prawie minęły, choć opuchlizna nadal trochę jest. Przez dwa dni nie mogłem ręki wyprostować, ta ku.rewsko ciągnęło.

Edytowane przez krupek

Opublikowano

Mozliwe ze to powiklania po koronawirusie

Opublikowano

To chyba odpowiedni temat. Robię kofeinowy detoks z nudów i z naukowej dociekliwości. Drugi dzień mija i nigdy nie czułem się gorzej. Treningi to katorga, walczę, żeby nie zasnąć albo nie puścić pawia, mimo że to wszystko były bc1 i rytmy tylko. Nie próbujcie tego w domu. Mam nadzieję, że niedługo będzie z górki.

Opublikowano

Robiłem 2 lata temu, po waleniu 4-5 kawek dziennie zjechałem do 1 na 2 dni, a potem w ogóle.

No byłem zombiakiem przez dobre 1,5 miesiąca. 

Opublikowano

Do picia, można chociaż trochę zastąpić smak kawy.

Opublikowano

Napisalbym ze to dla pedauf.

 

Ale kiedys tak pisalem o piwie bezalkoholowym :frog:

Opublikowano

Piwo bez alko to wspaniały napój. Dobrze, że tak się prężnie rozwija i przybywa smaków.

Opublikowano
12 godzin temu, Ukukuki napisał:

Polecam kawy bezkofeinowe. 

Polecam wodę od rana do wieczora, nie potrzeba nic innego. Zdrowo i tanio. Do tego kawa naprawdę daje kopa, jeśli pije się ją tylko przy szczególnych okazjach.

Opublikowano

To prawda, jak się pije mało płynów to energii też ma się mniej. Najbardziej podziwiam ludzi, którzy przez 8h roboty potrafią wypić 2-3 kawy i nic oprócz tego. Ja od jakiegoś czasu piję rano mocniejszą i mi to starcza. Rano muszę wypić, bo jak wstaję wcześniej to mam niskie ciśnienie. Czasami rano jak idę z psem to mam wrażenie, że mógłbym się położyć na chodniku i zasnąć.

Opublikowano
50 minut temu, krupek napisał:

To prawda, jak się pije mało płynów to energii też ma się mniej. Najbardziej podziwiam ludzi, którzy przez 8h roboty potrafią wypić 2-3 kawy i nic oprócz tego. Ja od jakiegoś czasu piję rano mocniejszą i mi to starcza. Rano muszę wypić, bo jak wstaję wcześniej to mam niskie ciśnienie. Czasami rano jak idę z psem to mam wrażenie, że mógłbym się położyć na chodniku i zasnąć.

wbrew powszechnym mitom kawa (kofeina) nie podnosi ciśnienia krwi :lapka: 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.