Treść opublikowana przez Wredny
-
Senua
Dla mnie jedynka to był straszny kasztan, właśnie dlatego, że próbował udawać grę, ale wychodziło jej to bardzo nieudolnie. Dwójeczka z kolei bardzo mi się podobała, a tutaj widzę ciut bardziej rozbudowaną walkę, więc jeśli zachowają proporcje tak dobrze, jak w części drugiej, ale z lepszym gameplayem to może być najlepsza odsłona.
-
Resonance: A Plague Tale Legacy
Sophia to fajna postać, więc super, że dostała swoją odsłonę, no i fajnie, że mamy normalną walkę wręcz, co mocno pasuje do zawadiackiej królowej piratów - już dwójka została mocno rozbudowana pod względem gameplayowym w porównaniu do słabiutkiej jedynki, więc cieszy mnie, że dalej próbują to rozwijać.
- Gears of War E-Day
-
Valor Mortis
Godzinka z dema na PC od Demonidiasa - polskiego maniaka soulsów wszelakich:
- Gears of War E-Day
-
Stellar Blade: Blood Rain
- Targi: E3, GC, TGS
Ja się zastanawiam, czy to nie jest czasem ten cały Assassin's Creed Hexe, którego wieszczyli leakerzy- Zakupy growe!
Polskie I Hate this Place pod patronatem blooberów, remake kultowego GOTHICa i remaster niemniej kultowego System Shock 2 - ten ostatni cieszy najmocniej, bo myślałem, że po przegapieniu w LimitedRunGames nie będę miał szansy kupić tego normalnie.- Zakupy growe!
Ależ paskudna ta okładka w wersji xboxowej - najebane napisów i to oznaczenie, że dysk w pudełku, jeszcze dodatkowo po francusku- Targi: E3, GC, TGS
Słynna purpura ostrzegawcza - wiadomo, że będzie gówno.- Targi: E3, GC, TGS
Dodatek do Bonda w najgorszej lokacji w grze - słabiutko.- Targi: E3, GC, TGS
Trochę przeginają z tym przełomem września/października - za gęsto tam.- Targi: E3, GC, TGS
Jakieś grube łapy ma ta Lucy James - zdecydowanie wolę Sydnee Goodman.- Targi: E3, GC, TGS
Kurosaki chyba w Naughty Dog robił wcześniej, nie? Może być spoko ten CrossFire.- Onimusha: Way of the Sword
Mdła kolorystyka to już standardowy problem RE Engine z HDR - od początku mają z tym coś nie tak.- CRONOS: The New Dawn
Ja osobiście rzadko kiedy wracam do dawno ukończonej gry i raczej nigdy nie sprawdzam DLCków, mimo że pudełeczko zostaje w kolekcji. W sumie to zaliczam wszystko, jeśli gram z opóźnieniem i całość jest dostępna od ręki.- 007 First Light
Ale ja nie piszę, że to słaba gra jest, tylko że szału nie ma, a super optymistyczne recenzje i średnia blisko 90 sugerowały coś znacznie lepszego niż finalnie dostaliśmy.- Onimusha: Way of the Sword
Myślę, że tak, bo po drodze mijałem przynajmniej ze dwa alternatywne przejścia, które na potrzeby demka zasklepili jakimś gównem, więc przypuszczam, że jakieś itemki też się pojawią w tych skrzynkach/dzbankach. Co do grania po japońsku to po tych trailerach nawet nie wyobrażam sobie inaczej, bo angielski tam brzmiał strasznie amatorsko.- 007 First Light
Bo dopiero mnie tknęło, żeby zrobić taki kolaż - już dawno w tym temacie pisałem o tym, że pełno tych man-bunów jest - chociażby w laboratoriach Q, na imprezie, czy bankiecie.- 007 First Light
Ogólnie postacie są spoko, nawet są atrakcyjne babeczki, ale siedzą tam w studio jakieś sojowe pedały, bo w życiu nie widziałem tylu man-bunów w żadnej grze ever - mam wrażenie, że co trzeci facet ma ten pedalski fryz:- God of War Laufey
@XM. Racja, zaślepiłem się w swoim zacietrzewieniu - przepraszam najmocniej i przyznaję, że zjebałem- God of War Laufey
O k#rwa, faktycznie - w jednej była w worku na ziemniaki, a później w wersji instant, przytroczona do pasa gówniaka, a w drugiej wystąpiła we śnie Kratosa - no w chooy "BYŁA W DWÓCH GRACH"- God of War Laufey
Jeśli koniecznie chcieli zrobić GoWa z "silnom babom" to dużo lepszym wyborem byłaby Freya - przede wszystkim nie jest takim randomem, jak Fey, a przy okazji jest dużo atrakcyjniejsza wizualnie.- God of War Laufey
Jak tam żadnych "tits" nie ma, bo ona jest płaska jak Atreus Aktorka może i sympatyczna prywatnie (bo podobno nerd i gra w D&D - nie znam baby, widziałem ją tylko w Ragnaroku), ale ogólnie to babka raczej z kategorii nie najładniejszych, więc idealnie pasuje zachodnim studiom jako "silna i niezależna" - taki niestety wciąż jest klimat w tych studiach, a szkoda, bo wierzę, że gra może być całkiem spoko (mimo bycia trzecią taką samą odsłoną z rzędu), ale od wystawienia najwyższej oceny powstrzymają mnie właśnie jakieś lewackie bzdury, albo idiotyzmy typu ten żelek. Podobną obawę mam zresztą odnośnie Intergalactic, że warstwa fabularna zniszczy dobre wrażenie, które pozostaną po gameplayu i technikaliach - a przecież nie musi tak być, wystarczy tylko przestać forsować jakieś pojebane agendy i podporządkować wszystko najwyższej jakości wydawanego produktu. Trzeba być mega-lewakiem, żeby tak uznać - bezbeczna odpowiedź obrażonej Karen z działu HR w stylu "ok boomer".- Onimusha: Way of the Sword
Ja sobie demko jeszcze zostawiłem, bo mam ochotę na ponowne przejście - dobrze to wróży pełnej gierce - Targi: E3, GC, TGS