W co by tu dziś zagrać przy herbatce z imbirem i ciastkach owsianych?![]()
Moze w slownik niemiecko-polski.
ino Pitfall cały niemiecki, ale nie przeszkadza to w tej grze.
btw zajebista gra.
Rygar
Brave ma duszę.
Primal - dla mnie kolejny gem od Cambridge studio.
i w to pograłem. mega klimat i muzyka, świetne dialogi, ale strasznie nie podoba mi się ten motyw przełączania postaci na gargulca
Ze swojej strony przyczepić mogę się do drewnianej walki. Poza tym cymesik.
piękny Panie, poproszę trochę tego KOMPENDIUM!
Właśnie sobie piję piwko bo środek tygodnia i ogrywam w pokoju NAJLEPSZĄ wersję RE4, a fani rimejka dupa cicho.
![]()
Fani remake'a nie mają nic przeciwko ogrywaniu og RE4. Obie gry są zajebiste.
Jak na professional to powodzenia
figaro na easy gra giej
haha, najlepsza wersja bez celowania żyroskopem xddd
Smutny dzień dla OBUDZONYCH

prawacki humor od 10 lat
![r/comics - EVERY TRANSPHOBIC COMIC [OC]](https://preview.redd.it/every-transphobic-comic-v0-vy7vxtxv1sug1.png?width=640&crop=smart&auto=webp&s=64662e3135eb8f7938fe768abb1db80a913e6687)
Jedno z najlepszych hype zakończeń filmu. Bardzo doceniam że nigdy nie zrobili sequela, w ten sposób film do dzisiaj pozostawia pierwiastek wyobraźni dla widza.
Też mi się podoba, że bracia Wachowscy po męsku stwierdzili, że na trylogii koniec i nigdy nie zrobili niepotrzebnej Czwórki. Szkoda, że siostry Wachowskie miały inne zdanie.
nie wiem o czym mówisz, jaka dwójka, jaka trójka. nie ćpej tyle.
dwójka i trójka fajne filmy a figaro dupa cicho ![]()
#teamFigaro - MATRIX to zajebisty standalone![]()
I wspaniali RATM na koniec ![]()
Zawsze zazdroszczę mojemu bratu, który w roku 1999 spacerował sobie ze swoją dziewczyną, mijali kino, popatrzyli na plakaty, a tam jakiś nowy film z Keanu Reeves, o którym nic nie słyszeli... (o filmie, nie o Keanu). Nie raz powtarzał jak to po wyjściu z kina rzeczywistość była jakaś taka inna, a sam seans był jak mistyczne doświadczenie. Ja niestety pierwszy raz oglądałem na monitorze crt 15 cali, znając wszystkie spoilery ![]()
Rodzice kolezanki prowadzili dawno wypozyczalnie filmow VHS a ona sobie tam dorabiala. Nie pamietam czy byl to rok 2000 czy moze jeszcze 1999 ale wszyscy w naszej paczce wyczekiwalismy na film Matrix. Wlasciciel wypozyczalni najwieksze hity sprowadzal w kilku egzemplarzach i w czasie jego nieobecnosci czesto we wspolnym gronie malolatow ogladalismy wyczekiwane hity na premiere VHS. Niestety wszystkie zamowione kopie Matrixa zostaly „zapisane” z gory na kilka tygodni. Klienci przychodzili po kilka razy dziennie z pytaniami czy jest juz ich upragniona tasma. Wytrzymalismy jeden dzien. Drugiego dnia kolezanka zwolala nas wszystkich na zaplecze i gdy tylko klient z dnia pierwszego zwrocil film, odpalilismy to arcydzielo na malutkim CRTeku i wideo w ciemnym pokoiku. Kolejny klient wiedzial chyba co sie swieci bo co chwile dzwonil dzwonkiem przy kasie i wolal o Matriksa ale my, mielismy w niego kolokwialnie mowiac wypierdolone bo nasze mozgi wypelnione byly zielonym filtrem arcydziela. Nigdy nie zapomne tego wyjatkowego seansu, nigdy nie zapomne kalibru tego obrazu na tamten czas. Nie dosc ze wszyscy swietnie sie wtedy bawilismy to jeszcze kolezanka dostala kare i zawsze jak to wspominamy to smiejemy sie do rozpuku




Yakubu
No tak średnio bym powiedział