Treść opublikowana przez SlimShady
- Hellblade
-
Skoki narciarskie
Ewentualnie graj zawsze przeciwko naszym. Wtedy albo kasa, albo duma w serduszku.
-
Hellblade
Dla mnie dokonał bardzo swobodnej interpretacji, żeby nie powiedzieć nadinterpretacji. Szczególnie Journey bardziej skręta w tematy Oni są po jednych pieniądzach, jedni i drudzy uważają siebie za mędrców z kosmosu, ale rozumiem co masz na myśli. Zakładam, że gra jest nudna i uboga mechanicznie, a tutaj będą mu wkręcać, że nie czuje sztuki wyższej. Pewnie i tak rozchodzi się oto jaką kto ma tolerancje i czy pewne ułomności potrafi zignorować jeśli gra dostarcza w innych elementach.
-
Hellblade
No fajnie, ale co ma Journey, czy Kolosy do chorób psychicznych, bo chyba coś mnie ominęło. Takie dorabianie piździe uszu, walczy z hipsterami, a jednocześnie sam sra wyżej niż ma dupę. Nie grałem w grę, odnoszę się tylko do screena.
-
PSX Extreme 280
Wszystko, tylko nie Walkiewicz. Niech on sobie tam grasuje na Filmwebie.
-
Wrzuć screena
Co by się stało jakby napady np. w GTA Online można by było robić solo z npcami nie wkurwiając się na debili jakich w grach online nie brakuje?
-
The Last of Us Part II
Tutaj jest podobny casus jak w Life is Strange 1/2 i The Last of Us 1/2. Pierwsze części podejmowały podobne tematy, co sequele, ale były po prostu zrobione, raz że dobrze, a dwa ze smakiem i jakąś subtelnością. Kontynuacje w jednym i drugim przypadku poszły w stronę marnej Netflixowej propagandy, która jest odpowiednikiem tego, co robi u nas TVP. Do kogoś może to trafia, ale nie każdy lubi jak ktoś próbuje mu wtłoczyć swoją wizję na siłę. To nie żadne uprzedzenie, jakby ND przed dwójką zapowiedziało spin off pt. "Przygody potężnego Billa", to grałbym jak pojebany, bo zwyczajne ta postać ma więcej charakteru, i jest lepiej napisana niż cała banda tych nowych mordeczek z TLoU2. Gdybyście nie pisali cały czas o ten nieszczęsnej Mel, to jedyne, co bym pamiętał, to, że jej imię zaczyna się na literę "M". Minie kilka miesięcy i nie będę pamiętał nawet tego, i to mówi samo za siebie.
-
Konsolowa Tęcza
Jakby jeszcze zbudowali coś od zera i pokazali zajebistość, to niech im będzie, ale przejmowanie gotowców, i to jeszcze np. kojarzonych z multiplatformami jest antykonsumenckie i chujowe po całości. Możliwe, że będzie growe serialowo/filmowe rozwarstwienie i walka na abonamenty, gdzie tych abonamentów musisz opłacać ileś tam. To ja już wolę klasyczne exy niż się pakować w stałe opłaty na kilku frontach.
- Forumkowy Giveaway, kliknijcie suba i dzwoneczek.
- The Last of Us Part II
-
The Last of Us Part II
Już nie przesadzajcie, fabuła w TLoU, to nic wielkiego. Główną siłą jest tutaj relacja między postaciami i to jak zostało to odegrane. Trochę taki odpowiednik Mafii 3, aktorsko ścisły top, ale nic nie wypierdala z butów. Chyba, że gracie głównie w gry z pretekstową fabułą, typu "kosmici atakują i trzeba się bronić". No to tak, wtedy jest niesamowita.
-
Konsolowa Tęcza
Pchają się do gwiezdnych bajek, a jeszcze nic nie wiadomo o Avatarze, który był zapowiedziany dawno temu.
-
własnie ukonczyłem...
Czekam na patcha z akapitami.
-
Skoki narciarskie
Może za rok uda się się zdyskwalifikować całą drużynę.
-
The Medium
Dla mnie wygląda nawet ok(statyczne kamery, mocny follow up do survival horrorów z 90-tych) oprócz tego, że ewidentnie klatkuje, no i nie widzę tutaj niczego, z czym nie poradziłyby sobie konsole ósmej generacji. Nie będzie z tego żadnego Silent Hilla(marketingowa podpinka, jak w przypadku gier soulsopodobnych), ale jak ktoś lubi symulatory chodzenia od bluberów, to tutaj będzie miał to samo, tylko w TPP.
- The Last of Us Part II
-
Dark Souls II
Adaptality chyba w ogóle nie ruszałem. Raczej cała para w siłę, trochę życia, wytrzymałość(kondycja/stamina), trochę wigoru do udźwigu i minimalnie zręczność, ale to chyba strata dusz, bo z tego, co wiem trzeba się zdecydować między jednym, a drugim.
-
Dark Souls II
A co polecacie, żeby rozwijać przy klasycznym rycerzyku, bo leciałem w siłę, a nie wiem co jest optymalne żeby później nie kwiczeć przy ponoć hardkorowych dlc. Dodam, że nie uznaję magii, łuku, oraz przyzywania pomagierów. Jak sobie mogę uprzyjemnić grę? Trochę poza tematem: Lords of Fallen jest warte spróbowania, bo rozdają prawie za darmo?
-
Red Dead Redemption 2
RDR 2 ma lepszy brzuch, nie gadajcie.
-
Dark Souls II
DK2 mimo 60(Bloodborne 30) klatek jest w ch.uj ślimaczy i toporny, co w połączeniu z walką z wieloma przeciwnikami jednocześnie jest zabójcze dla frajdy z gry. Często nawet nie ma jak ich ominąć, bo biegną za tobą przez połowę mapy. Bloodborne jest szybki i nastawiony na atak/agresję, Sekiro pewnie jeszcze szybsze. To są trzy niby podobne IP, ale gra się w nie zupełnie inaczej(fajnie jakby Elder Ring nie był soulsami w przebraniu). DK2 porównałbym w tym momencie do Surge(tylko trudniejszy), od którego dema, czy triala się odbiłem. Czuję jakby to był produkt od kogoś innego, a nie od From. Coś gorszej jakości. Nawet nie jestem jakimś soulsowym akolitą, początek miałem z DK1, odbiłem się po żelaznym dziku, później wróciłem po jakimś czasie i jakoś szło nieco lepiej, ale nie mogę powiedzieć, że jakoś super uwielbiam te gry. Lubię poszczególne elementy(klimat, muzyka, dizajn, uczucie osamotnienia i ulgi z satysfakcją), poszczególne walki, doceniam bardziej momenty niż całokształt, bo te gry częściej mnie wkurwiają niż bawią, ale coś w sobie mają. Są jakąś tam odtrutką na Assasyny i inne Far Kraje. Dla mnie tutaj zawsze chodziło o walkę jeden na jeden, czy z wielkim przeciwnikiem, czy mniejszym, ale fajnie pomyślanym, ale jak kogoś pomysłem na bossa jest *3, *3, *6, no to, to jest projektowanie walk na poziomie Frostiego, a to dopiero początek, aż boję się co będzie później. Z tym światem to myślę, że każdy ma rację, DK1, to jest coś jak przekrój jednej całości, a DK2, to odrębne miejscówki i też mają prawo się podobać. Nie wszystko trzeba sprowadzać do odblokowania skrótów, tylko tak jak mówię, zrobienie tego na poziomie DK1 wymaga pewnego kunsztu.
-
MediEvil (Remastered Edition)
Na obecną raczej nie znam, ale jak masz PS2 zainteresuj się The Nightmare Before Christmas: Oogie's Revenge i filmie, na którym bazuje gra, a zresztą też sam MediEvil czerpie z niego garściami.
- 744 odpowiedzi
-
-
- 1
-
-
- psx
- ps4
- remastered
- medievil
-
Oznaczone tagami:
-
Dark Souls II
Też zacząłem niedawno SOFS i mam wrażenie, że albo poziom trudności jest mocno podkręcony(Demonsy, DK1, Bloodobrone z dodatkami skończone solo), albo gra jest zwyczajnie zjebana. Być może chińczyki bez Pana Miyazakiego nie potrafią sobie wytrzeć dupy. Naprawdę wolno mi to idzie. Na pewno na plus teleporty do ognisk, ale to też pewnie kwestia tego, że miejscówki nie są ze sobą tak misternie i wielopoziomowo połączone jak w jedynce, bardziej są osobnymi poziomami, co też nie koniecznie musi być wadą. Majula bardzo klimatyczna i ogólnie pod względem artystycznym jest na czym zawiesić oko, choć nie zawsze. To co mnie najbardziej irytuje, to, to, że leczenie przedmiotami trwa wieczność, ciosy są jakby papierowe, w ogóle ich nie czuć no i tani poziom trudności(nie żeby to była nowość w serii, ale tutaj już od samego początku ewidentnie przeginają). Zasypywanie przeciwnikami jak w jakimś slaszerze, a umówmy się, w te gry nie da się grać w ten sposób(być może w Sekiro, ale nie grałem). Bossów to samo dotyczy, ilość zamiast jakości. Miałeś problem z dwoma? Teraz napierdalaj się z sześcioma naraz. Po tych ok. 30 h mam dosyć średnie wrażenia, w sumie mógłbym ją porzucić na pół roku i nie miałbym z tym problemu, ale nie chcę zaczynać trójki w wersji GOTY, bo wiem, że później nie będzie powrotu mimo, że tutaj jest 60 klatek, a tam 30.
- The Last of Us Part II
-
Indywidualne podsumowanie roku w grach.
Zostałeś przyłapany na kłamstwie, gdzie jest White Night przy którym wymiękłeś?
-
Właśnie zacząłem...
Najtrudniejsze są poboczne rzeczy w tych grach, minigierki itd, a w kolejnych częściach jest tego więcej.