Treść opublikowana przez Wredny
-
CRONOS: The New Dawn
Ja wczoraj wreszcie skończyłem i gdyby nie SHf to pewnie leciałbym NG+ po platynę, ale póki co trzeba odstawić. Ogólnie super gierka, mocne 8/10 bym dał, ale poziom SH2 to nie jest. I już nawet nie chodzi o fabułę, bo doceniam próbę stworzenia czegoś swojego i oryginalnego - wyszło nie najgorzej, większość gier z tego gatunku i tak ma słabszą tę warstwę. Najwięcej zastrzeżeń mam do oskryptowanej natury starć - strasznie wszystko przewidywalne, a jak się dostaje ten upgrade z zielonym światełkiem to już w ogóle całość siada, bo nawet jak po prześwietleniu wszyscy są martwi to już wiesz, że i tak spod piachu wyskoczą inni, kiedy będziesz wracał, albo jak pociągniesz wajchę, albo podniesiesz jakiś przedmiot fabularny. Raz na ruski rok to jeszcze spoko taki zabieg, ale tutaj przez całą grę tak to działa, zabijając jakiekolwiek poczucie niepewności czy strachu i bardzo często miałem flashbacki z The Callisto Protocol, w którym też wszystko było takie przewidywalne. Samego strachu również brak, jedynie tanie jumpscare'y związane z posiadanymi esencjami. Trudności też jakiejś zbytnio nie uświadczyłem, walki z bossami słabiutkie, ostatni to w ogóle porażka, na luzaczku sobie biegałem, rozbijałem skrzyneczki i kminiłem, którą amunicję podnosić, okazjonalnie sobie do niego strzelając, aż w końcu padł. Pełniejszą opinię naskrobię, jak wbiję platynkę, ale póki co uważam, że mimo ogólnie pozytywnych wrażeń to jednak trochę zmarnowany potencjał - nadal lepsze niż Callisto, ale SH2 to liga wyżej. Jakimś cudem przegapiłem jedną broń (drugiego shotguna) i jednego kota, mimo że byłem pewien mojego "lizania ścian".
-
Hell is Us
Skrzynki czy zamknięte drzwi zapisują się w podmenu "Exploration" jako "Mystery" i póki nie otworzysz to będziesz miał taki zapikselowany obrazek (zresztą podobnie z dobrymi uczynkami). Ja notatek nie robiłem, jedynie screenshoty niektórych zagadek i sobie później w galerii konsoli oglądałem, zamiast np. ponownie latać od posągu do posągu (albo od obrazu do obrazu) i w ten sposób sobie układałem rozwiązanie w głowie. Dobra, teraz sobie przypomniałem, że jednak dwa razy robiłem notatki, jak były zagadki z symbolem i liczbą oraz z liczbami i datami, które dyktowały kolejność ułożenia tych liczb. Ech... zajebista gierka, już tęsknię
-
Zakupy growe!
Nikt tak nie hajpuje jak @Szermac na tym forum. Trzeba sprawdzić, czy ta walka na żywo jest lepsza niż to drewno, co widziałem na jego filmiku. Szkoda, że jeszcze dwie nocki w robocie, więc dopiero w weekend przysiądę na poważnie.
- Ananta
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
SAROS super, ale nie dla mnie, bo nawet od Returnal się odbiłem, a to wygląda jeszcze bardziej hardkorowo. Wolverine trochę plastikowo/kreskówkowo wygląda, ale fajnie, że będzie krew, brutalność i dekapitacje. Reszta zlała mi się w bezjajeczną papkę i nawet już nie pamiętam co tam było - do zaorania.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
@Plugawy Rozumiem, ze ironia, bo Crimson Desert wygląda jak sraka - ta biedna roślinność i wszechobecne artefakty wyglądają jakby gra robiona była na jakiejś wczesnej wersji UE5.
- Hell is Us
-
CRONOS: The New Dawn
Ja waliłem najpierw w ekwipunek, bo tak się naczytałem, że trudne wybory i że wiecznie miejsca brak - jestem pod koniec gry i może ze dwa razy musiałem coś zużyć, żeby coś podnieść - co prawda latam często do skrzynki, żeby chomikować, ale tak już mam w grach z tego gatunku. W drugiej kolejności ulepszałem zdrówko i to najlepiej w momentach, gdy mamy mało HP - w ten sposób się też leczy na maxa. Praktycznie w ogóle nie noszę ze sobą apteczek, chyba że widzę jakąś większą arenę z masą czerwonych butli to wtedy sie cofam i biorę jakąś ze skrzynki - ludzie niepotrzebnie noszą ze sobą masę śmieci, a później narzekają na małe kieszonki. U mnie jedynie nożyce do metalu ciągle w kieszeni, żeby nie przegapić okazji do przecięcia jakiegoś łańcucha.
- Hell is Us
-
Hell is Us
Dawaj Tanii materiały do badań i jak zapełni się pasek postępu to dostaniesz kod do kolejnego skarbca - w nich są poukrywane te "dzwonki". Na koniec gry i tak będziesz miał ich więcej niż trzeba do zamknięcia wszystkich pętli. @messer33 Bohater jest tu mało istotny, ale nawet polubiłem tego socjopatę w trakcie gry, a design stworków może i mało zjawiskowy, ale wszystko to tak ładnie obudowano otoczką starożytnych wierzeń, w których one występują (te rzeźby i rysunki w starych papirusach), że jakoś naturalnie zaakceptowałem, że tak właśnie powinny wyglądać.
-
Hell is Us
Najwyraźniej nie, skoro jakiś Guardian żyje. Nie mam pojęcia, gdzie by Cię tam jeszcze pokierować, bo wszystko co złe to właśnie w tym podziemnym kompleksie żyje, więc niestety musisz się trochę poszwędać po tych korytarzach, robiąc sobie mentalną mapę w głowie. Spróbuj z tym przedmiotem, który niby naprowadza trochę na Guardianów - ja z tego nie korzystałem, bo i tak zaglądałem w każdy kąt, a do platyny i tak trzeba zabić WSZYSTKICH przeciwników w grze, ale może Tobie się przyda.
-
Dying Light: The Beast
No ja właśnie o drugiej piszę, bo od tej wychodziły na PS3 i na konsoli Sony wyglądała obleśnie. Może faktycznie na klocku lepiej, bo słyszałem, że Sniper Ghost Warrior też tam nie wyglądał najgorzej, a na PS3 to momentami jak Minecraft jakiś.
-
Dying Light: The Beast
Choć początki miał trudne i na siódmej generacji nie było to zbyt dobre narzędzie - taki Call of Juarez wyglądał obrzydliwie, podobnie jak Sniper Ghost Warrior od CI. W Dead Island widać już było progres, no a pierwsze Dying Light do dziś wygląda zjawiskowo pięknie, zwłaszcza kiedy wyłączy się aberrację chromatyczną.
-
Dying Light: The Beast
Z Alan Wake 2 było podobnie, choć tam jeszcze przed premierą - na PS Store najpierw było coś koło 220zł, a później chyba o 40zł w górę. No te wszystkie Szermac'i, płacące za early access to niestety duży problem i coraz częściej będziemy oglądać takie zabiegi, skoro znajdą się gotowi za to płacić.
-
CRONOS: The New Dawn
No nazywanie tak pięknej kobiety "smeagolem" trochę wali kryptogejozą, ale nie będziemy tu przecież kolegi piętnować z powodu odmiennej orientacji No kuźwa nie - sama twarz spoko, ale te rozbiegane, martwe oczy...
-
CRONOS: The New Dawn
No i właśnie dlatego w przypadku Weroniki dostaliśmy coś po środku (choć ja uważam, że wręcz z tego najwyższego końca skali), a z Twoich postów wynika, że chciałbyś w gierce typowego dla dzisiejszych czasów glonojada typu Ewa Swoboda (koniecznie z całym tym brudnopisem na ciele). Tak, Angela z CRONOSa jest brzydka jak scoorvesyn, ale tutaj to nie wiem, o co się przypierdzielasz.
-
CRONOS: The New Dawn
Tyle, że jak piwniczak to zachowujesz się teraz Ty, bo to właśnie jest piękna kobieta. Do tego typ "samotnej, zajechanej życiem nauczycielki od plastyki z brylami" raczej idealnie jest dobrany, skoro to zapracowana pani naukowiec, więc proszę Cię - nie brnij w tę głupią retorykę. A z tą "typowo słowiańską urodą" to już w ogóle ręce opadają, bo pachnie mi to jakąś nazistowską odklejką. Naprawdę w Polsce nigdy nie było "kruczo-czarnych" włosów i wszyscy to blond aryjczycy z błękitnymi oczyma? Czasem przystopuj z tą hiperbolą, bo później faktycznie ciężko traktować Cię poważnie w jakiejś dyskusji na serio.
-
CRONOS: The New Dawn
Serio? Dla mnie to ideał kobiety - długie czarne włosy, piękna twarz, plus te okulary - uwielbiam takie MILFy w typie sekretarki
-
CRONOS: The New Dawn
To jesteśmy w podobnym miejscu Pamiętam, jakie pomyje się na blooberów wylewały za twarz Angeli w SH2 (tutejsza też nie jest zbyt urodziwa), ale Pani doktor Weronika to jest zdecydowanie mój typ
-
Dying Light: The Beast
Chyba póki co zupełnie nikt o takim nie wspominał, więc nawet nie wiadomo, czy mają kiedyś w planach (a jeśli mają to przecież nie powiedzą, bo wtedy sporo osób oleje cyfrę i poczeka).
-
Platinum Club
Akurat czas to one "szanują", bo to przewanie szajs do wbicia w max godzinę, a często 30 czy nawet 15 minut - to gracz musi się nie szanować, że odpala coś takiego.
-
CRONOS: The New Dawn
- Platinum Club
Niby wyczułem, ale jako że nie lubię trollingu ogólnie jako zjawiska to postanowiłem na poważnie odpisać- Platinum Club
Nie no k#rwa bez przesady - za takie platyny to należy się tylko publiczny ostracyzm i opluwanie - to nawet nie są gry, tylko aplikacje do wbijania trofeów, bo same w sobie oprócz właśnie tej listy pucharków, nie mają żadnej wartości. Ilość w dzisiejszych czasach może nabić każdy i tylko wstyd i jakieś poczucie przyzwoitości stoi wielu osobom (mi np.) na drodze do wysmarowania swojego profilu gównem.- Hell is Us
- Platinum Club