Opublikowano wczoraj o 15:32 1 dzień Będę dalej się czepiał - zupełnie inaczej wyobrażałem sobie soundtrack lat 90tych xD może jestem ignorantem muzycznym ale z wykonawców kojarzyłem tylko Smashing Pumpkins, Iggy Pop i The Cure. Artystów kojarzyłem bo utworów które były w grze już nie znałem. Cała reszta to dla mnie zupełne no name'y. Chociaż był utwór nawet z 1968 roku, więc lata 90te pełną gębą. Dodatkowo postacie. Dawno nie miałem do czynienia z tak nie dającymi się lubić bohaterami. Stacy - egocentryczka, która obraża ludzi ludzi bo nie słuchają takiej muzyki jak ona. Slater - typ który chce tylko chlać i ćpać i mówi, że pewnie nie opuści miasteczka bo nie ma większych ambicji. Myśli że Pina Colada to miasto. Cassandra - buntuje się...bo tak. Starzy chcą jej życie ułożyći pomóc a ona chce spalić miasteczko. Fajne są minigierki i dłuższą chwilę na nich spędziłem. Jednak nie wiem czy to komplement, że minigierka jest ciekawsza niż rdzeń gry. Historia moim zdaniem nie jest prosta, jest prostacka. Żadnych wyborów, żadnych zwrotów akcji, różnych zakończeń. Po prostu jest i się powoli toczy, jak nudne niedzielne popołudnie. Graficznie jest bardzo dobrze. Styl artystyczny bardzo mi się podoba...oprócz animacji postaci. Kto i dlaczego pomyślał że dobrym pomysłem będzie zastosowanie tej techniki niskiego klatkarzu. Grę przechodzilem na 3 posiedzenia i za każdym razem potrzebowałem 10 minut żeby mózg mi się przyzwyczaił do tych brakujących klatek. Dla mnie to taka "gra z Gamepassa". Jak możesz ograć za free to bierz. Jak masz zapłacić to poczekaj na zniżkę w okolice 20zł. 5/10.
Opublikowano wczoraj o 18:07 1 dzień 3 postaci to ciekawe, niejednoznaczne pokazanie możliwego podejścia do życia. 1 jest zdecydowana że wykuje swój los, i w tym momencie jeszcze w to wierzy kompletnie i w tym wieku to jest możliwe. 2 ma wykuty los przez kogoś innego, i nie jest on faktycznie technicznie jakiś najgorszy pod względem komfortu, ale chce wybrać inaczej. 3 to osoba, która po prostu żyje "chwilą" i wystarcza jej kompletnie to, co się dzieje teraz i reaguje po prostu na to co sama widzi, taki agnostyk w temacie przeznaczenia, nawet ma wyjebane w to że ma coś o tym niby myśleć.Aż od razu ciekawi człowieka, co by było w sequelu za 20 lat - bo różnie może być. A to nietypowe w giereczkach. Sam rozmawiam o takiej różnicy podejścia często ze znajomymi, patrząc na to czego chcieliśmy za młodu a co wyszło i czemu (albo myślę, w przypadku tych, z którymi już nie mam kontaktu).
Opublikowano wczoraj o 19:40 1 dzień Skończyłem. Niestety gierka jakoś ze mną nie rezonowała i w ciągu całej historii się to nie zmieniło. Zero emocji, a przynajmniej na ich wywołanie liczę w tego typu samograjach. Wizualnie śliczna, muzycznie ok (większości kawałków nie kojarzyłem, ale wydały się w porządku), reszta nie siadła. Postacie nawet trochę ciekawe, ale dialogi słabe, a fabuła - oprócz motywu pożegnania - o niczym. Te minigierki też biedne strasznie.
Opublikowano wczoraj o 20:45 1 dzień Niesamowity jest fenomen tej gry na forumie, o co tutaj chodzi nie wiem, ale się domyślam, tymczasem o Dispatch napisane zostały 2 posty xD.
Opublikowano wczoraj o 21:08 1 dzień Tu więcej było postów o ign i ich zawyżonych/zaniżonych ocenach niż o samej grze. Sam tylko takie naprodukowałem nie odpalając w ogóle tej perełki.
Opublikowano 17 godzin temu17 godz. ciekawi mnie skąd taka rozbieżność cenowa między ps store, xbox store i nintendo shop
Opublikowano 17 godzin temu17 godz. Autor 1 minutę temu, szurubur napisał(a):ciekawi mnie skąd taka rozbieżność cenowa między ps store, xbox store i nintendo shopPewnie Playstation korzysta z innego przelicznika z euro, to nie pierwszy taki przypadek że na PSN jest najdrożej.
Opublikowano 17 godzin temu17 godz. Gdyby ta gra została normalnie oceniona to jedyne o czym ludzie by mówili to ta scena z językami i dyskusja by się skończyła właśnie na 2 stronach.
Opublikowano 17 godzin temu17 godz. 1 minutę temu, ASX napisał(a):Pewnie Playstation korzysta z innego przelicznika z euro, to nie pierwszy taki przypadek że na PSN jest najdrożej.Przeliczniki z Euro rzadko rotowany, w Brazylii chyba z USD to aż 48% różnicy wzgledem Steam, pojebane.
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. może warto zagrać i przypomnieć sobie młodość spędzoną w USA jak się po high school zbierało znajomych z neighborhood i śmigało na deskach
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. 1 godzinę temu, szurubur napisał(a):ciekawi mnie skąd taka rozbieżność cenowa między ps store, xbox store i nintendo shopProsta sprawa. Użytkownika PlayStation tzw klapa trzeba jebać.Zapłacą więcej i będą się cieszyć że zostali potraktowani premium
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. Obawiam się, że jednak ciężko byłoby mi się odnaleźć w realiach takiego bananowego nastolatka z USA i wmawiać sobie że tak właśnie wyglądało moje dzieciństwo, więc chyba poczekam na polską odpowiedź "Mikstaśmy". Urokliwe czasy postkomunizmu, piękna betonowa sceneria, minigierki zawierające grę w klasy, napierniczanie pokrzyw kijkiem albo rzucanie petardami w Cyganów, tragiczne love story oparte na miłości do Kasi z 3c, która ostatecznie odrzuciła zaloty i wybrała Sebka z 4b, soundtrack zawierający hity Ich Troje czy Andrzeja Piasecznego.
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. Ale w realiach gorącego tatuśka 50+, nakurwiającego zombiaki z półobrotu, również w USA to już potrafisz się odnaleźć?
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. 11 minut temu, Josh napisał(a):Obawiam się, że jednak ciężko byłoby mi się odnaleźć w realiach takiego bananowego nastolatka z USA i wmawiać sobie że tak właśnie wyglądało moje dzieciństwoNo weź mi nawet nie gadaj, że nie mieszkałeś w Północnej Kalifornii w pokoju na poddaszu. Trochę przykre 12 minut temu, Josh napisał(a):Urokliwe czasy postkomunizmu, piękna betonowa sceneria, minigierki zawierające grę w klasy, napierniczanie pokrzyw kijkiem albo rzucanie petardami w Cyganówrobienie dowcipasów na domofonach, włamywanie się na dachy bloków, wynoszenie ,,świerszczyków'' starego, minigirka w pieniążka, kolonia w Łebie.
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. Wystarczy obejrzeć jeden amerykański film o podobnej tematyce za dzieciaka i już macie sentyment do takich klimatów. Nie róbcie z siebie większych głupców niz jesteście
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. pamiętam też te śniadania all inclusive co mama przygotowywała jak miałem wyjebe i piłem tylko sok pomarańczowy, brałem jabłuszko i biegłem do żółtego busa. Kiedyś to się tego nie doceniało ale teraz wiele bym oddał za widok pełnego stołu w każdy poranek
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. Gra w którą nie trzeba grać, tylko oglądać, budzi sentyment za czasami w których nie żyliście, tylko je oglądaliście. Oczywiste. 12 godzin temu, KrYcHu_89 napisał(a):Niesamowity jest fenomen tej gry na forumie, o co tutaj chodzi nie wiem, ale się domyślam, tymczasem o Dispatch napisane zostały 2 posty xD.W momencie rozmowy o ilości postów w tym temacie warto złożyć gratulacje dla @ASX że udało mu się załapać się do top użytkowników w temacie, jako jedynemu który tą produkcje w ogóle odpalił:
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. 27 minut temu, Wredny napisał(a):Ale w realiach gorącego tatuśka 50+, nakurwiającego zombiaki z półobrotu, również w USA to już potrafisz się odnaleźć?Nie, w tym przypadku nie muszę sobie dorabiać żadnej filozofii do grania tylko po prostu cieszę się gameplayem
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. Nie ma co grać za szybko. Najważniejsze że mistrzowie z Annapurna dostali ode mnie pieniądze w dzień premiery żeby w przyszłości stworzyli więcej takich doświadczeń
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. Autor 15 minut temu, Observer napisał(a):W momencie rozmowy o ilości postów w tym temacie warto złożyć gratulacje dla @ASX że udało mu się załapać się do top użytkowników w temacie, jako jedynemu który tą produkcje w ogóle odpalił:A dziękuję, nie tylko zagrałem ale i skończyłem. I muszę przyznać że czuje się trochę nieswojo jak czytam mądrości teoretyków, o tym że to gra w którą nie trzeba grać
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. 48 minut temu, Josh napisał(a):Obawiam się, że jednak ciężko byłoby mi się odnaleźć w realiach takiego bananowego nastolatka z USA i wmawiać sobie że tak właśnie wyglądało moje dzieciństwo, więc chyba poczekam na polską odpowiedź "Mikstaśmy". Urokliwe czasy postkomunizmu, piękna betonowa sceneria, minigierki zawierające grę w klasy, napierniczanie pokrzyw kijkiem albo rzucanie petardami w Cyganów, tragiczne love story oparte na miłości do Kasi z 3c, która ostatecznie odrzuciła zaloty i wybrała Sebka z 4b, soundtrack zawierający hity Ich Troje czy Andrzeja Piasecznego.Do pewnego momentu się zgadza to:
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. 24 minuty temu, Observer napisał(a):Gra w którą nie trzeba grać, tylko oglądać, budzi sentyment za czasami w których nie żyliście, tylko je oglądaliście. Oczywiste.W momencie rozmowy o ilości postów w tym temacie warto złożyć gratulacje dla @ASX że udało mu się załapać się do top użytkowników w temacie, jako jedynemu który tą produkcje w ogóle odpalił:Ciesz się, że nie pokazuje Top 5 bo Ty masz 8 postów.
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. Nie ma za co, że utrzymujemy ten temat przy życiu. Za dwa dni wyląduje na 20 stronie działu.
Opublikowano 13 godzin temu13 godz. Godzinę temu, Krzysztof93 napisał(a):może warto zagrać i przypomnieć sobie młodość spędzoną w USA jak się po high school zbierało znajomych z neighborhood i śmigało na deskach 53 minuty temu, Josh napisał(a):Obawiam się, że jednak ciężko byłoby mi się odnaleźć w realiach takiego bananowego nastolatka z USA i wmawiać sobie że tak właśnie wyglądało moje dzieciństwo, więc chyba poczekam na polską odpowiedź "Mikstaśmy". Urokliwe czasy postkomunizmu, piękna betonowa sceneria, minigierki zawierające grę w klasy, napierniczanie pokrzyw kijkiem albo rzucanie petardami w Cyganów, tragiczne love story oparte na miłości do Kasi z 3c, która ostatecznie odrzuciła zaloty i wybrała Sebka z 4b, soundtrack zawierający hity Ich Troje czy Andrzeja Piasecznego.Na wstępie warto zaznaczyć że do Polski popkultura amerykańska, czy też technologia, docierała z pewnym opóźnieniem, np. filmy akcji z lat 80'u nas się raczej oglądało w 90', wiadoma sprawa, komuna i te sprawy. Obraz śmigania na deskorolkach ja akurat pamiętam z dzieciństwa, skejterzy, breakdancerzy, to wszystko u nas było i to w mieście 50 tys., tylko gdzieś na przełomie 90' i 00', z uwagi na wspomniane przesunięcie. Bananowy nastolatek z deskorolką to nie jest kwestia narodowa (USA vs Polska) tylko klasowa. Ja jestem chłopak z blokowiska, ale wy serio myślicie, że wtedy wszyscy byli z blokowisk? Miałem znajomych co mieszkali w domach jednorodzinnych, bliźniakach i dla mnie to był kosmos mieć własny pokój i jeszcze kilka pomieszczeń w domu które nie wiadomo po co są, np. można sobie było pokój z komputerem urządzić. Tylko że to były syny i córki prywaciarzy albo tych, co wyjeżdżali tyrać do Niemiec czy Norwegii i się budowali. Chyba koledzy zapomnieli już jakie było rozwarstwienie klasowe w latach 90' i jak się niektórzy dorabiali, a inni maczali patykiem w gó.wnie i to był peak popołudniowej rozrywki, niczym w filmie Gummo.No i heloł, to nie jest tak, że każdy nastolatek w USA sobie po szkole śmigał na deskorolce. Tylko, że byli tacy nastolatkowie i akurat o nich jest ta gra.Widziałem też zarzut, że co to za nostalgia za latami 90' z muzyką typu Joy Division, która nie jest z lat 90'. Jak się trochę nad tym zastanowić, to przecież jest to oczywiste, że jak się jest "alternatywnym" (w grze bohaterowie się określają jako metalowcy), to nie słucha się szlagierów z ówczesnej 30 ton lista lista, tylko słuchasz tego co wtedy kręci ciebie i kumpli, nawet jak to muzyka starsza od ciebie. Zwłaszcza jak główna bohaterka robi tytułowe mixtapy i siedzi w muzyce.
Opublikowano 13 godzin temu13 godz. No a co z hitem z 2011, bohaterka przeniosła się w przyszłość czy jak?
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.