Opublikowano 13 sierpnia13 sie 8 godzin temu, Pix napisał(a):PS Beka z tym "głębokim" cytatem Kojimy na koniec. "Produkcja kończy się w 2028 r., a ja wychowałem się na fizycznych nośnikach, więc uważam to za naprawdę smutne." Łał, mistrzu. Dzisiaj pada deszcz, a chciałem iść na plażę, więc uważam to za naprawdę smutne. To nic Hideo, że w innych wywiadach mówisz, że ekscytuje cię przyszłość grania w chmurze i dlatego robisz OD.Mistrz Kojima jak każda gwiazda, mówi to co w danym momencie pasuje do narracji...8 godzin temu, Pix napisał(a):W Hyde Parku na odpowiedź, ile fizyków ostatnio kupiłeś, nie widzę zbyt wielu tytułów. Szanowne pany redaktory płaczą nad rozlanym mlekiem, a jak widać sami głównie na cyfrach latają. Albo wcale gier nie kupują, bo kodziki do recenzji wpadają. Też cyfrowe. Pięknie.To że nie kupuję wszystkiego, nie znaczy że nie kupuję, szanuję swój czas i pieniądze aby nie kupować wszystkiego co "wygląda na fajne", a kolega ile fizyków kupił od początku roku? ;)8 godzin temu, Pix napisał(a):Konsolite narzekający na wsz.... a nie, podobało mu się DLC do Dooma i dał nawet 9-. Kiedy Dariusz wystawia taką wysoką ocenę, zawsze w głowie włącza mi się alarm i automatycznie kieruję swoją uwagę na dany tytuł. Okej, sprawdzę to Revelation, punkt dla Ciebie.Nie narzekam na wszystko, tylko na większość rzeczywistości jaka mnie otacza, gdyż wiem że mogła by być lepsza i nie ma co się cieszyć z byle czego ;)Revelations polecam, świetna eksterminacja i smaczki dla fanów DOOM`a8 godzin temu, Pix napisał(a):Replay chwaliłem od początku jego istnienia i zamierzam chwalić dalej. Co mnie urzekło? Po pierwsze można przypomnieć sobie o jakimś tytule, nad którym się zastanawiałeś, ale ostatecznie go nie kupiłeś. Po drugie, co tu ukrywać, mam swoich ikstrimowych ulubieńców, których opinie przy recenzjach wyjątkowo sobie cenię (pozdro Piechota, Adamus, Konsolite, Komodo, Roger, Mazzi, Dżujo!) i często tak mam, że czytam sobie jakąś reckę i myślę "Ciekawe, co powiedziałby o tym tytule redaktor X?". No i dzięki Replay już wiem, co by powiedział. Proszę nie ruszać tego działu!Dziękujęm(y), nie zapominaj o podcascie PoGRAduszki ;)8 godzin temu, Pix napisał(a):Sobkowe filmy i seriale oglądałem i nasze opinie mniej więcej się pokrywają, komiksów od dawna nie czytam, anime oglądam sporadycznie, ale tym razem nie dałem się Darkowi namówić. Obejrzałem za to anime o paleniu szlugów za supermarketem, które ostatnio polecał i sam się zdziwiłem, jak dobrze się bawiłem. I to mimo tego, że nie palę szlugów. W Guilty Gear też nie gram. Mam nadzieję, że chociaż mnie uratuje to, że jak piję piwo to tylko Guinessa.Obroniłeś się Guinessem, jeszcze będą z Ciebie ludzie ;)Miło że podobało ci się anime o paleniu na tyłach sklepu, ciekawe czy spodoba ci się to co wybrałem do nowego numeru ;)8 godzin temu, Pix napisał(a):To tyle ode mnie. Dzięki i do następnego.Dzięki, do następnego :)8 godzin temu, Pix napisał(a):Jak Kmiot robi to co miesiąc? Bestia, a nie człowiek.Krąży wiele teorii, ale żadna pewnie zbliża się do prawdy ;) Edytowane 13 sierpnia13 sie przez Konsolite
Opublikowano 14 sierpnia14 sie W dniu 11.08.2026 o 10:19, TomciooPL napisał(a):odpaliłem sobie wczoraj Burnout: Legends na Vicie i naprawdę w porównaniu do Dominatora to jest jakaś inna klasa gier. Dominator - w pełni AA tytuł, a Legends? Wyprany, wręcz budżetowy produkt. No oczywiście dalej fajnie się gra, wiadomo, że w 2005 to było spełnienie marzeń, aby mieć Burnouta Trzeciego w kieszeni, ale jednak przeskok jakościowy jest niesamowity.Jeszcze coś a propos tego: zobacz, jak można by się samemu zwieść na manowce gdyby ślepo kierować się ocenami z MetaCritica - ktoś by przypuśćmy kupił Legends i się rozczarował, że gierka dupy nie urywa a przecież powinna skoro ma aż 86 na MC, i w rezultacie nawet by nie pomyślał o zakupie "gorszego" Dominatora który ma tam 76, będąc jakoby o klasę słabszy.20 godzin temu, TomciooPL napisał(a):Po pograniu w Legends parę godzin, a potem po powrocie do Dominatora u mnie ocena wskakuje na 9+!Jak się przesiądziesz na wersję peesdwójkową to pewnie wskoczy na 10-, jako że tam za sprawą 50/60 klatek (na PSP tylko połowa tego) oraz nieobecnemu na mobilniaku efektowi rozmazywania się obrazu (zależnemu od aktualnej prędkości jazdy) dookoła sterowanego przez gracza pojazdu poczucie speedu jest znacząco lepsze, co zapewne bardzo Ci przypasi.19 godzin temu, Pix napisał(a):Chyba każdy się spodziewał, że będziemy tym razem czytać baaaardzo dużo o decyzji Sony o ubiciu fizycznych nośników. Osobiście temat już trochę mi się przejadł, korporacja podjęła decyzję i nie zamierza jej zmieniać. Możemy narzekać, ale z drugiej strony sami swoimi portfelami pomogliśmy zabić pudełka. Sam kupuję fizyki już tylko w przypadku najbardziej oczekiwanych gier, które w ciągu roku mogę policzyć na palcach dwóch rąk drwala. Jestem częścią problemu, więc się zamknę. Nie zamierzam też narzekać na to, że PE poświęciło tyle miejsca na ten temat, bo to jednak historyczny moment dla branży. Zresztą Roger ładnie w temacie numeru podsumował całą sytuację i mimo zmęczenia materiału, przeczytałem całość z nieskrywaną przyjemnością. Fajnie było też poznać opinie reszty Zgredów. Wśród nich obrońców decyzji Sony (na szczęście) nie stwierdzono. Elegancko.No, ponarzekali wszyscy a zobaczymy kto (prócz oczywiście mnie, gdyż w moim przypadku to już postanowione a ja nie z takich, którzy by rzucali słowa na wiatr) będzie miał wystarczająco duże cohones, żeby zrezygnować z zakupu PlejStejszyn 6 bojkotując tym samym decyzję $ony, a kto zrobi z gęby cholewę i ograniczy się tylko do płaczów (tak jakby myślał, że dla tej korporacji liczą się nie słupki sprzedaży tylko treść komentarzy w necie, czy nawet artykułów w prasie) a później i tak poleci do sklepu, nagradzając w ten sposób pieniężnie tę rzekomo złą firmę; to jest dokładnie ten sam problem co choćby z płatnościami bezgotówkowymi, ludzie sami pchają się w to "nowoczesne" dziadostwo zamiast płacić wszędzie w tradycyjny sposób a potem płaczą, że im rząd na coraz to kolejne sposoby gotówkę ogranicza, zmierzając stopniowo do jej likwidacji. Apeluję: miejcie ludzie jaja i przemawiajcie CZYNAMI, a nie tylko słowami! Nie podoba Wam się decyzja podjęta przez $ony? Nie kupujcie zatem PS6 choćby nie wiem jak Was korciło, ponieważ w żaden inny sposób ukarać tych ludzi nie możecie, oni mają głęboko między pośladkami wszelkie słowa krytyki bo interesuje ich wyłącznie szmal.20 godzin temu, Pix napisał(a):Pochwalę za to za przypomnienie o grze Spartan: Total Warrior. Ależ ja się świetnie bawiłem w czasach PS2, masowo wyrzynając całe armie. Moim zdaniem niedoceniana perełka - przypomnijcie o niej kiedyś w retrorecenzji czy coś.IMO to wyrób klasy B i więcej niż 7/10 bym nie wystawił, pamiętam że - będąc nastawionym na hit - byłem zawiedziony tą gierką po "poleceniu" mi jej (9-) przez Ekstrima, wydała mi się bowiem nieco prymitywna i po jednorazowym przejściu nie miałem ochoty doń powracać.19 godzin temu, Piechota napisał(a):Na moim podium Takedown i Revenge zdecydowanie wyżej od DominatoraTak z ciekawości, to czy powracając do trójki i czwórki po obcowaniu z piątką nie odczuwałeś takiego nieprzyjemnego dyskomfortu, znaczy się poczucia że tym starszym częściom brakuje jakby powera? Bo u mnie tak właśnie było, po przyzwyczajeniu się do niesamowitej mocy Dominatora zarówno Revenge jak i Takedown wydały mi się jakieś takie pozbawione ikry, a podobnie mam ilekroć np. najpierw popykam w drugiego God of Wara a następnie w pierwszego - jedynka przy dwójce wypada o klasę słabiej, nie mając właśnie takiego pałera jak emanujący mocą sequel.
Opublikowano 14 sierpnia14 sie Roger najpierw rzeczowo i kompleksowo podszedł do tematu płyt, a w felietonie uderzył sentymentalne tony, ale też bez zadęcia, dzięki czemu miło płynęło się przez jego tekst poświęcony manii zbieractwa i jej wpływu na życie.Muszę też pochwalić naczelnego za tekst o „Blood of DawnWalker” i wywiad z reżyserem gry. Wcześniej w ogóle mnie ten tytuł nie interesował, a teraz jestem dosyć mocno zaciekawiony. Myślę, że spróbuję się w to wkręcić, jak już wyjdzie. Dżujo dobry artykuł o Gamecube. Fajny, wypełniony sympatycznym sentymentalizmem, felieton Michała Pisarskiego poświęcony fizycznym nośnikom. Taki bezpretensjonalny tekst o swoich własnych doświadczeniach – bez rozdzierania szat, ze świadomością tego, że świat wciąż się zmienia, ale też ze słuszną krytyką polityki Sony w podsumowaniu. Temat płyt ciekawe też pociągnęli Mielu i Norby. Ten pierwszy dał nieco fachowego, insajderskiego, info dotyczącego tej kwestii. Zaś Norby opisał jak to wygląda z perspektywy właściciela sklepu z grami. Cenię takie spojrzenia, bo one dają znacznie szerszą perspektywę niż to co czuje/widzi sam gracz. Mazzi podszedł do zagadnienia w sposób nieco bardziej poetycki i romantyczny – przynajmniej na początku, bo koniec końców jednak całość miała wymiar dosyć konkretnych wniosków. Słusznie zauważył, że bardzo niewielu graczy ma odwagę przyznać się do tego, że to oni sami oddali swoją wolność wyboru na rzecz wygodnictwa. Że to przede wszystkim gracze odpowiadają za kształt polityki jaką bezlitośnie wprowadzają w życie wielkie koncerny.Plus z tego przynajmniej taki, że niektórzy zostali pozbawieni resztek złudzeń. Ja na pewno. I sam też się przyczyniłem do tego stanu rzeczy -- właśnie z wygodnictwa. Sami sobie zgotowaliśmy ten los. Drugi felieton hiva już mniej interesujący aniżeli ten pierwszy. Odnośnie przygód w Polsce dało się odczuć, że nieco przestraszył się swojej wylewności przez co historyjki były pocięte i trochę nieczytelne.Lepiej wypadł wątek wyspiarski, w którym ŻALIŁ się na Segę. Tutaj ewidentnie nie obawiał się, że dotrze to do niepowołanych uszu czy też raczej oczu. Całość jednak jakby pisana przez natchnionego i spoconego nastolatka przekonanego o swojej wyjątkowości, elokwencji i niesprawiedliwości dziejowej, która go zewsząd otacza. Okraszone to wszystko frazesami i wtórnymi wnioskami, które są może odkrywcze dla laika i/lub kogoś, kto nie śledzi branży. Ale czytelników magazynu bym o to nie posądzał. Fajnie byłoby poczytać czyjeś wrażenia z drugiej strony barykady, tj. np. jego współpracowników z „konsolowiska” 😉 Edytowane 14 sierpnia14 sie przez bobo84
Opublikowano 15 sierpnia15 sie Ogromny props dla Mazziego za zwrocenie uwagi na problem utraty „momentu w czasie”.Gry w pudelkach - statyczne, skonczone eksponaty zamienia sie w niekontrolowany zalew pozycji bedacych wiecznie w aktualizowanej wersji. Koszmar archiwisty, koszmar speedrunnera. Osobiscie dawno spotyka mnie ten problem w muzyce. Czesto przegladajac dyskografie wybranego wykonawcy w serwisie abonamentowym do sluchania muzyki az mnie trzepie na widok pozycji znajdujacych sie wylacznie w stanie REMASTERED 2009, DELUXE REMASTERED EDITION 3000 etc. Brzydze sie tym. Kiedy nie udaje mi sie znalezc pozycji w formie jaka wypuscili autorzy w dzien premiery, bez zadnej refleksji przebieram sie w szaty pirata. Brzydze sie remasterami.W gierkach niby to lepiej, ze cos poprawiaja. Ale utrata dostepu do dziela o statusie „day one” odbije sie niejednemu przykroOgolnie numer 347 miesiecznika PSX Extreme uwazam za jeden z lepszych. Bdb podsumowanie „momentu w czasie” przez ekipe redaktorow,
Opublikowano 15 sierpnia15 sie Może to nie jest odpowiednie miejsce by rozwijać ten temat ale napisze coś od siebie. Też nie jestem zwolennikiem likwidacji pudełek, ale jechanie po zwolennikach cyfry też mi się nie podoba. Abstrahując, że wiele gier nie wydawano na naszym rynku w wersji fizycznej albo wydawano z opóźnieniem, wybór cyfry nie zawsze był objawem wygodnictwa, ale czasem była to konieczność jak komuś zależało na jakimś tytule w konkretnym czasie. Dużo osób mieszka w małych miejscowościach gdzie nie podskoczysz do sklepu by kupić sobie płytę a usługi dostawcze realizowane są z opóźnieniem. Ktoś powie, że nic się nie stanie jak na premierową grę poczekasz kilka dni dłużej, ale jeż duża grupa ludzi co pracuje i ma okazje zagrać tylko w wolne które wcześniej wygospodaruje sobie człowiek.Rozpatrzmy taką sytuację: wychodzi jakaś gra na którą czekasz z niecierpliwością, nie jesteś typem które wszystkie tytuły kupuje na premierę ale akurat na tym ci zależy. No to jakimś udało udało ci się 3 dni wolnego na koniec tygodnia, Gra ma premierę w piątek, no ale sklep zapewnia, że wysyłka będzie na dzień przed premierą, więc dojdzie. Przychodzi piątek paczki nie ma bo albo wina była po stronie sklepu (nie dostali towaru, kurier paczki nie wziął itp.), albo kurier nie był jej w stanie dostarczyć (albo stwierdził że cię w domu nie zastał) przed weekendem. Wiem problem pierwszego świata, ale nie każdemu się taka sytuacja uśmiecha. A jeśli taka paczka przez kolejny tydzień zwiedza kraj kilka razy po drodze mijając twoją miejscowość to można się naprawdę wkurzyć. No dobrze nie są może stałe przypadki ale ja i ludzie których znam kilka razy tego doświadczyliśmy, a powtarza się to coraz częściej. No to co następnym razem zrobisz? Zamiast się zżymać kilka dni zamówisz wersję cyfrową, a jak człowiek raz tak zrobi to cóż, później to jakoś leci.W każdym razie każdy powinien mieć wybór pudełko czy cyfra ale dlaczego cyfra w tym wyborze musi być uznawana za zło? Ludzie mają swoje powody wybierać takie rozwiązanie i dlaczego przez to mają być stawiani w złym świetle. Owszem niesie to swoje ryzyko, ale każdy jest jego świadom. Ludzie nie wybierają cyfry tylko dlatego że nie chce im się ruszyć tyłka z kanapy tylko nie każdemu chce się czekać niewiadomo ile jak paczka łaskawie do niego dojdzie. Edytowane 15 sierpnia15 sie przez Enepsignos
Opublikowano 15 sierpnia15 sie Myślę, że nikt nie chciał po nikim jechać. To po prostu kwestia odebrania wyboru. Najcenniejszego przywileju każdego klienta_klientki.
Opublikowano 15 sierpnia15 sie 4 minuty temu, Nemesis napisał(a):Myślę, że nikt nie chciał po nikim jechać. To po prostu kwestia odebrania wyboru. Najcenniejszego przywileju każdego klienta_klientki.Może nikt nie chciał ale obecnie panuje narracja, że jak kupujesz (no niech będzie "wypożyczasz") cyfrowo to przyczyniasz się do upadku gamingu. Ale prawdą jest ze nie powinni zabierać płyt powinno istnieć i jedno i drugie, a może również i trzecie pod postacią chmury/streamingu. Edytowane 15 sierpnia15 sie przez Enepsignos
Opublikowano 15 sierpnia15 sie To już musisz pisać do Sony i pana Straussa Zelnicka, który daje nam trzy lata zanim przejdziemy w pełną cyfrę)
Opublikowano 15 sierpnia15 sie 1 minutę temu, Nemesis napisał(a):To już musisz pisać do Sony i pana Straussa Zelnicka, który daje nam trzy lata zanim przejdziemy w pełną cyfrę)Ech nie ma co myśleć o niedzieli jak już w sobotę mogą człowiekowi łeb uciąć.
Opublikowano 15 sierpnia15 sie Blood of Dawnwalker - tytuł artykułu znowu po prawej - nikt tego nie chce, ale i tak dostajemyGamecube - pisze Dżujo i już w drugim zdaniu mamy "kultowy" - pod tym względzie nigdy nie zawodziP.N.03 - nietypowy system walki - "albo poruszaliśmy się albo strzelaliśmy" - czyli tak jak w RE4, co nie? Ta gra to w ogóle jest idealny przykład braku profesjonalizmu w mediach o grach, bo była objeżdżana z góry na dół za coś, co potem z powodzeniem zastosowano w Residencie (a na dobrą sprawę to Vanessa była o wiele zwinniejsza od Leona).Granblue Fantasy - bardziej pierwotnym->pierwotniejszymBubsy - schmovementową - nie mam pojęcia, co to znaczykosmicznym settingu-otoczce?Splatoon - bardziej wymyślnych->wymyślniejszychRhythm Paradise - bardziej absurdalne->absurdalniejszeFitness Boxing - ta aplikacja -> ten programAvatar - najbardziej zwyczajną->najzwyczajniejsząRecenzja Retro - nie spodziewałem się, że p. Piechota będzie cytował Avril!ilość bodźców->liczbaliteralnie->dosłownieGwiezdne Wory - gdyby Solo pojawił się w kinach w 1996 r., to nadal wielu olałoby go ciepłym moczem, bo po prostu przygody Hana z EU były o wiele ciekawsze niż to, co zaprezentował Disney.Avengersów-> Avengers, Avengerów, MścicieliPiłkarski mesjasz - automatach arcade-> automatach albo arcade'ach (bo pleonazm)arkadowej->arcade'owejRegion filmowy - AvengersachComix Zone - X-Menów, Avengersi - czekam na formę Aliensach, Aliensy w takim razie. Czemu nigdy nic o Aliensach? Jedyny powód, jaki przychodzi mi do głowy, to słaba znajomość angielskiego, w wyniku której nie rozróżnia się liczy pojedynczej od mnogiej.Błędy w składzie i łamaniu tekstu z przerzuceniem {r.} do nowego wiersza nadal. Parę miesięcy temu Perez nawet się do tego odniósł, ale póki co bez rezultatu.I takie dwie propozycje, może ktoś podchwyci. Dawno temu, bo tak około 2010 r. był na łamach PE cykl "przez pryzmat serii", gdzie prezentowano różne serie gier, ich historię i przegląd poszczególnych części. Może warto wrócić do tego działu? Tyle lat już minęło, że pojawiły się nowe serie, a starym przybyło kolejnych tytułów. Poza tym inny dział "o co chodzi jakby", gdzie również prezentowano dłuższe serie, ale pod kątem fabuły, świata i bohaterów, co prawdopodobnie miało na celu pomóc czytelnikom nieobeznanym dotychczas z serią we wskoczeniu do najnowszej części albo weteranom w uporządkowaniu wiedzy. Też od dawna tego nie ma, a mogłoby się niektórym czytelnikom przydać.I jeszcze: jako iż ciągle mamy kilka gier z początków PSXa, który nigdy nie doczekały się recenzji w polskiej prasie, a nie wszystko udało się zmieścić w wydaniu specjalnym, może obok comiesięcznej recenzji retro umieścić jakiś dwustronicowy dział typu "Z archiwum Szaraka", gdzie prezentowane byłyby te dotychczas anonimowe gry z lat 1995-1996? Edytowane 15 sierpnia15 sie przez Jutrzen
Opublikowano 15 sierpnia15 sie 26 minut temu, Jutrzen napisał(a):Piłkarski mesjasz - automatach arcade-> automatach albo arcade'ach (bo pleonazm)Arcade to nie automat tylko salon z automatami do gry, a automat to może też być z napojami. Powinno być automaty wrzutowe lub automaty do gry jak już chcemy po "sztywniacku"
Opublikowano 15 sierpnia15 sie 7 godzin temu, Enepsignos napisał(a):Też nie jestem zwolennikiem likwidacji pudełek, ale jechanie po zwolennikach cyfry też mi się nie podoba.7 godzin temu, Enepsignos napisał(a):Może nikt nie chciał ale obecnie panuje narracja, że jak kupujesz (no niech będzie "wypożyczasz") cyfrowo to przyczyniasz się do upadku gamingu.Nie, do upadku gamingu przyczyni się każdy kto kupi PlayStation 6 (premiując w ten sposób karygodną decyzję podjętą przez $ony) a nie każdy kto "kupuje" cyfrowe wersje gier.7 godzin temu, Enepsignos napisał(a):Ale prawdą jest ze nie powinni zabierać płytI nie zabiorą, jeżeli gracze nie poprzestaną wyłącznie na płaczach i posuną się do realnego bojkotu, rezygnując z zakupu PS6 - jeśli ta "konsola" nie będzie się sprzedawać, $ony będzie musiało ustąpić i "oddać" płyty by uniknąć katastrofy finansowej, także póki co piłka jest w grze i nic jeszcze nie zostało klepnięte, problem jednak w tym że zdecydowana większość tych "niezadowolonych klientów" $ony tylko sobie popłacze a potem i tak grzecznie poleci do sklepu, robiąc tym samym z gęby cholewę i na własne życzenie powodując ten, jak to nazwałeś, upadek gamingu.
Opublikowano 15 sierpnia15 sie Co jest z tą pocztą na moim zadupiu że w tym miesiącu mój egzemplarz jeszcze nie dotarł?
Opublikowano 15 sierpnia15 sie Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Okładka ładna. A jak już najważniejsze mamy za sobą, to dodam jeszcze kilka innych uwag.Co nowego. Zabłocki znowu coś o tożsamości Xboxa, jakieś Kamińskie, Gruchy, brakuje chyba tylko Igora. Mało starej gwardii, źle się dzieje. Ale co się dziwić, skoro ostatnie doniesienia z branży są na tyle niesmaczne, że trudno zachować zapał do śledzenia i komentowania zakulisowych newsów. Dobre, bo polskie. W końcu musiał się pojawić pewien spadek formy, bo druga połowa rubryki to cyfry i wyliczanie. Ile pudełek na każdą konsolę, a potem ile gier się sprzedało, a ile trafiło na listy życzeń. Nie wiem czy kogokolwiek jeszcze interesuje kolejny raz powtarzana informacja, że Wiedźmin 3: Dziki Gon sprzedał się w największej liczbie egzemplarzy spośród polskich gier. Test monitora. Wolałbym pustą stronę. Ona przynajmniej nie ma właściwości usypiających. Cyfrowy monopol Sony. Generalnie widzę, że temat będzie grzany z każdej strony i przez cały numer, ale osobiście zostało we mnie niewiele entuzjazmu, by się do niego odnosić, tym bardziej, że nie wymyślę w tej kwestii niczego nowego czy spostrzegawczego. Chciałbym jedynie zwrócić uwagę na kwestię, o której pisze Dżujo w krótkich komentarzach: jeśli w Sony spodziewają się, że gracze którzy do tej pory funkcjonowali w “trybie gier fizycznych” (które kupione na premierę za 300 zł mogły być odsprzedane po miesiącu za 250 zł), teraz na stałe i z taką samą intensywnością zakupów przeniosą się do cyfry, bez możliwości odzyskania tych 300 zł (ani zasadniczo bez możliwości zwrotu gry, więc trzeba kupować w ciemno), to prawdopodobnie się przeliczą. Po prostu ludzi nie będzie na to stać i trzy razy się zastanowią nad zakupem, zamiast czasami decydować spontanicznie, bo “jakby co to sprzedam”. Roger pisze: “Zyska Sony, zyskają wydawcy, ale nie gracze.” To powinno wystarczyć jako mój komentarz i powinno też wyjaśnić, dlaczego to takie ważne dla graczy. Tak, nawet gracze, którzy już teraz są cyfra-only na tym nie zyskają, bo ceny nie spadną, a nie będzie też zaskoczeniem, jeśli wzrosną. Skoro wszystko w branży drożeje (abonamenty, sprzęty, proces tworzenia), to dlaczego nie gry? Kwestia czasu. Osobiście będę spał spokojnie, pomimo że jakaś część uroku tego hobby wyparuje wraz z pudełkami. Jestem pudełkowcem, bo zawsze byłem i choć doceniam wygodę cyfry, to w 90% przypadków preferowałem fizyczny nośnik, jeśli oczywiście był dostępny. Często kupowałem gry w obu wariantach, często na dwie platformy. Konsolite tutaj w temacie rzucił luźne pytanie “a ty ile pudełek kupiłeś w tym roku?”, więc odpowiem: dużo więcej, niż powinienem. Digitalów wcale nie unikam, jedynie w 80% przypadków kupuję je na dużych przecenach. Od 2028 roku Sony zabierze mi jeden kanał zakupów, więc nie dostaną dużej części moich pieniędzy, a czy ostatecznie na tym stracą, czy zyskają to już nie będzie mój problem. Grania oczywiście porzucać nie zamierzam, poradzę sobie, bo mam w co grać do końca życia.Niemniej cieszy ogromna jednomyślność wśród redaktorów i zgoda co do jednego: Sony odjebało mocno antykonsumencki numer. Bez większych emocji będę śledził co z tego dla nich wyniknie. The Blood of Dawnwalker. To w zasadzie miłe, że twórcy najwyraźniej sporo zainwestowali w marketing tej gry, biorąc pod uwagę “niszowość” prasy i tym samym bezpośrednio ją wspierają. Osobiście to doceniam. Bardzo ładna okładka numeru, solidny playtest (nadal nieco mnie bawi, że “zapowiedź” gry prawdopodobnie dostała trzy razy więcej przestrzeni i stron, niż dostanie sama recenzja). Problem w tym, że Roger mógł się rozpisać na podstawie pierwszych kilku godzin gry, a później wrażenia z kolejnych 100 godzin będzie musiał ściskać, bo papier to nie jaja pumy i nie jest z gumy. W każdym razie moja sympatia do twórców i ich gry wzrosła po lekturze. Nadal wolałbym poczekać z rok zanim zagram w połataną wersję tej gry (bo obstawiam, że będzie co łatać), ale poziom hajpu nieco mi się jednak podniósł i różne scenariusze biorę pod rozwagę. Choć nie wiem ile jeszcze porównań do Wiedźmina zniosę. Bo ile można? Czy ktoś i gdziekolwiek w ogóle pokusi się o napisanie recenzji tej gry, bez drogi na skróty i ciągłego odnoszenia się do Geralta? Wątpię.Nintendo GameCube. Dżujo w żywiole, ale ja mam inne przemyślenia, o których wspominał też Pix w temacie. Spostrzeżenia podobne, co w przypadku niedawnego tekstu o GB Advance. Myślałem, że tego rodzaju materiały poczekają na dedykowany Specjal Extreme. Bo spodziewam się, że kiedy już ukażą się Game Boy Advance Extreme i GameCube Extreme, to znów przyjdzie nam czytać o historii powstania tych sprzętów. Z drugiej strony przed nami N64 Extreme, więc kolejny Specjal dedykowany Nintendo zapewne nie wcześniej, jak za rok. Pozostała nadzieja, że w naszym wieku zdążymy zapomnieć, że dopiero co czytaliśmy o tym w miesięczniku. Hyde Park i Headshot.Zwróciła moją uwagę rubryka Piechoty, bo ostatnio miałem okazję wrócić do kilku numerów PE sprzed 5-6 lat i zauważyłem, że obecna publicystyka to prawie całkowicie odmienny zestaw autorów. Wtedy praktycznie co numer czytaliśmy obszerne opracowania od SoQa, Zaxa i Piechoty właśnie, dużo częściej sześciostronicowe. Dość regularnie pojawiali się też Adamus i Graba, ale to chyba dwa jedyne styczne punkty z publicystyką wtedy i dziś. Z tym, że Piechota co miesiąc biorący na warsztat jakiś konkretny tytuł albo serię to były artykuły, które nawet teraz przyciągają moją uwagę. Teksty dedykowane Onimushy i Clock Tower przeczytałem ponownie. Liczę, że Adam jeszcze co jakiś czas coś napisze, choć Kubica w sumie dość sprawnie wypełnia tę lukę. Headshot mocno monotematyczny, ale znów pokrzepiające, że dość jednogłośny. Anonim próbuje mieć jakieś hot-tejki, ale mam poczucie, że to tylko jakaś kreacja na nie wiem jakie potrzeby.Recenzje.Assassin’s Creed: Black Flag Resynced. Coraz częściej przyłapuję się na tym, że czytając recenzje Kaliego wyczuwam w nich chaos. Jedni powiedzą, że to entuzjazm, inni że pasja, która nie pozwala zebrać myśli, dla mnie to pachnie zwykłym rozkojarzeniem i trochę brakiem planu.DLC do Alters i Frostpunka. Cieszy, że oba dodatki dostały tylko po pół strony. Cała strona powinna być zarezerwowana na wyjątkowe sytuacje i dodatki, które jak to się zwykło mówić: mogłyby być sequelami, albo pełnoprawnymi spin-offami. Korea: IL-2 Series. Przecieram oczy. Recenzja na całą stronę gry najwyraźniej Early Access, skoro dopiero planują dodawać istotną zawartość. Nie o takie treści PC chyba większość czytelników walczyła. Rudymentarne.Granblue Fantasy cośtam, cośtam. No i pochwaliłem wyżej ograniczenie recenzji dodatków do połowy strony, więc co dostaję kilka kartek dalej? Recenzję DLC na całą stronę. Ech. Ale Darek względnie rzadko ma tyle miejsca do dyspozycji, więc nie będę się pastwił i obrzydzał smaku tego szampana, którego z tej okazji na pewno pije.Doom The Dark Ages: Revelations. Tutaj z kolei zakładam, że dochodzi do tej wyjątkowej sytuacji, gdy DLC rzeczywiście zasługuje na całą stronę z racji swojej obszerności i jakości. Zakładam w ciemno, bo osobiście dopiero zacząłem ogrywać ten dodatek i widzę, że zapowiada się godnie. Tylko trochę mnie biją, bo przez rok od podstawki zapomniałem jak się w to gra, hehe. Wuthering Waves. Znów nie rozumiem. To znaczy zakładam, że ta recenzja to z okazji portu gry na konsole Xbox, ale to nie znaczy, że rozumiem decyzję. Bo gra generalnie ma już z dwa lata? Bo inne gry nie dostają recenzji przy okazji portów? Bo gra jest darmowa i niespecjalnie potrzebuje recenzji na całą stronę, skoro samodzielne sprawdzenie jej nic nie kosztuje? Bo ten czop pałuje się do tej gry przy każdej okazji i skutecznie mi ją obrzydził? Tyle pytań, jak zwykle żadnych odpowiedzi. Kusan: City of Wolves. Gra ma solidne demo. Warto o takich rzeczach czytelnika poinformować. Bubsy 4D. Też ma demo. Sprawdziłem. Fajne, ale nie zassało. No, ale ja nie mam zboczenia na punkcie Bubsy’ego.70’s Robot Anime Geppy-X. Darek zawiódł, bo jest demo, a on o nim nie wspomniał. Na jego wytłumaczenie dodam, że demo chyba pojawiło się niedawno i na czas pisania recenzji mogło go jeszcze nie być. Echoes of Aincrad. Nie zgadniecie, ale ta gra również ma demo.Denshattack! Demo dostępne na Switchu.The Drifter. I właśnie na takie tytuły powinny iść całe strony. Na gry, które łatwo przegapić i na które warto rzucić więcej światła. Bo znikają z radarów szybko, a często wcale się na nich nie pojawiają. I fajnie, że Ostasz ponownie miał okazję napisać recenzję, bo pisać potrafi.NTE. Nieco bliźniacza sytuacja, co w przypadku recenzji Wuthering Waves, choć tutaj przynajmniej mamy do czynienia z jakąś nową grą, nie wiem, te darmowe chińskie czy koreańskie anime-szroty to do jednego wora, a wór do jeziora. A Zax jeszcze namawia do grania w to, wstydu nie ma.No i oficjalnie mamy już chyba Trójkąt Spierdolenia, który na okrętkę będzie wracał w porównaniach: Genshin Impact, Wuthering Waves, NTE. Z waszych połączonych mocy powstałem ja, Kapitan Rudymentarny. Tak, jest rudymentarne.Replay. No lepiej, lepiej. Trochę mniej mainstreamowo, fajny dobór autorów (poza Butcherem, hehe). Najbardziej trzeba docenić drugą opinię na temat Miny the Hollower, bo do wielu graczy wciąż pewnie nie dociera, że coś wyglądającego w ten sposób może być bardzo dobrą grą. No i trop z Replaced bardzo dobry, bo osobiście życzyłbym sobie w tym dziale również gier mniejszych, albo - jeszcze lepiej - opinii “kontrowersyjnych”. Na przykład jakiegoś odważniaka dającego ocenę 5/10 grze, która wszędzie zgarnia 8-9/10. Znajdzie się?Retrorecenzja Burnout Dominator. Chłopaki tutaj już napisali kilka wypracowań na temat tej gry (i innych Burnoutów), proponuję im, aby wynajęli sobie pokój i tam się nago siłowali o wyższości jednej gry nad drugą. Ja nie o tym. Bo moją uwagę przyciągnął Adam wspominający, że lubi sobie odświeżać stare gry w tym samym okresie roku, w którym ogrywał je po raz pierwszy. Z entuzjazmem kiwałem głową podczas lektury, bo sam uwielbiam takie powroty i staram się regularnie tak aranżować retro-granie, by trafić w odpowiedni moment. Tomb Raider 4 w Wigilię? W 2025 roku nie smakował tak samo, jak w 1999, ale to było bardzo nostalgiczne. Replay Ape Escape? Koniecznie w wakacje, gdy słońce nie daje wytchnienia. Podobnie Dino Crisis. Tombi! 2 to okolice ferii zimowych, a Tony Hawk’s Pro Skater 2 to tylko zamiast nauki do matury w maju (zdałem i tak). To zadziwiające ile gier na stałe spaja się w naszych wspomnieniach z konkretnym okresem życia czy roku. Publicystyka.Piraci w popkulturze. Było mocno do przewidzenia, że coś w tym stylu pojawi się przy okazji premiery “nowego” Assassin’s Creeda. Ale i tak doceniam, bo zawsze chwalę odpowiednie wstrzelenie się z publicystyką w hajp czy premierę gry. Buczyński jak zawsze solidny, trudno mu cokolwiek zarzucić, choć oczywiście musiał być przy tym mocno wybiórczy, bo wszystkiego interesującego nie pomieści. Ja bardzo lubię tematykę piracką, dużo też czytałem na ten temat, więc cóż, nie dowiedziałem się nic nowego, ale to było miłe odświeżenie posiadanych informacji, bo niektóre nieco się zakurzyły przez lata. Dla zaangażowanych w temat polecę serial Black Sails, który - co ciekawe - można uznać za prequel Wyspy Skarbów. Wojny trojańskie. Gęsta i ciasna. Kulminacją jest ostatnia kolumna, gdzie Graba próbuje upchnąć popkulturowe dziedzictwo Homera. Rzecz zbyt zdawkowo i pośpiesznie ujęta, więc w sumie zbędna, bo tylko dodatkowo potęguje uczucie ścisku. Pix wytknął chaos i bardzo się zgadzam, ale wynika on właśnie ze ścisku informacji. Graba wciąż ma problemy z odpuszczeniem i pozostawieniem czytelnikowi przestrzeni do przeciągnięcia się i rozprostowania kości.W ogóle nie wiem czy potrzebowałem tego rodzaju opracowania rodem z podręcznika szkolnego. Tych wszystkich wątków o Chryzie, Chryzeidzie i Chryzesie. Skróconego przebiegu zdarzeń, które doskonale znam, więc niczego się nie dowiedziałem. Mało natchnienia w tym tekście. Mało oddechu i mało rozluźnienia - autora i dla czytelnika.Konbini. Rzecz jasna tylko głupi nie doceni tego rodzaju tekstu. Nieoczywista tematyka, z mojej perspektywy wręcz egzotyczna, a przez to ciekawa. No i napisana przez autora, który całość może podeprzeć własnymi doświadczeniami. Wieloletnimi. Nie jest to w żadnej mierze “publicystyczny mainstream”, ale właśnie tego rodzaju artykuły sprawiają, że mruczę do siebie “warto wspierać prasę”, bo w internecie bym treść zapewne tylko przescrollował. Świetny tekst, jeden z dwóch najlepszych w tym numerze. Mixtape. Wnioski mam takie, że Zax ma wbite w głowę jakieś wzorce, do których przykłada każdy inny tytuł i chyba nie potrafi spojrzeć na grę ze świeżej perspektywy. Generalnie on i Butcher to dwie skrajne jednostki, a Butcher zarzuca innym “krzykactwo”, tymczasem sam nie jest lepszy, bo też go w zeszłym miesiącu przy Replayu trochę poniosło. Mój inny wiosek jest taki, że jak już w końcu osobiście sprawdzę Mixtape (skoro cyfra, to czekam na sensowną promocję, a pudełko już bym kupił - ha! szach mat, Sony), to najpewniej wygodnie umoszczę się w towarzystwie Piechoty, Adamusa, Rogera, czyli takiego 7-8/10, bo o ile mogę uznać, że w branży jest miejsce na tytuły takie jak Mixtape, to niezależnie od tego jak bardzo tematyka artystycznie ze mną rezonuje, będzie mi brakować wyzwania zręcznościowego/umysłowego. Star Wars. Pisałem już kiedyś, że nigdy nie oglądałem żadnych Gwiezdnych Wojen? I że nie planuję, a biorąc pod uwagę co z franczyzą ostatnio się dzieje, to tym bardziej nie planuję? W tym miesiącu Ostasz blasterkiem w płot, jeśli chodzi o dobór tematyczny i mój gust. Ale ponieważ autora lubię, to i tak całość przeczytałem. Lektura trochę mi przypomniała tekst Kozłowskiego z poprzedniego numeru, który zastanawiał się gdzie podążają AVENGEROWIE (tate Jutrzen, pacz co umiem!), ale tym razem analizujemy Star Wars. Dla mnie nuda, ale nie aż taka, jak zakładałem przed lekturą. Limbo. Coś pięknego. Nie wiem czy to zamierzone ze strony Kacpra, ale czyta całość czyta się jak skandynawską literaturę. Może się autorowi udzieliło. Podobało mi się w tym tekście wszystko. Sam dobór tytułu bardzo trafny, bo chyba żaden czytelnik nie mruknie do siebie “co? znowu o Limbo?”. Poza tym nastrój opowieści, osobiste i niewinne wtręty (w ten sposób treść oddycha i zyskuje ludzki pierwiastek), nawet oprawa graficzna jest mocno adekwatna i też spełnia swoje zadanie. Limbo było jedną z tych gier, które przecierały szlaki indie, gra oszczędna pod każdym względem, a jednak zapewniła sobie miejsce w historii. Powtórzę, ale to mój ulubiony rodzaj tekstów - taki, który powoduje natychmiastową ochotę, by odpalić omawianą grę i spojrzeć na nią ponownie. A czasami pierwszy raz. W PE cenię wielu autorów, czyta mi się ich przyjemnie i często z zaangażowaniem, ale Pan Redaktor Adamus to jest inny poziom, chylę czoła. Piłkarski mesjasz Dreamcasta. “Dlatego nie można nawet stwierdzić, czy gra posiada licencję z uwagi na… brak nazwisk!”No, skoro nie ma nazwisk, to nie ma licencji. A może ja jestem jakiś głupi. Może twórcy zapłacili za licencję (zapewne kupę forsy) tylko po to, by jej nie wykorzystać.Fallout: New Vegas. Wierzę, że kiedyś zagram w jakiegoś Fallouta, hehe. Extreme Plus. Nieciekawy temat, nieciekawy autor, nie czytam, nie chce mi się. Kąciki i felietony.Region Filmowy. Tutaj z kolei wierzę, że Sobek kiedyś odnajdzie w swoim życiu film, który zasługuje na ocenę 8 (albo wyżej). A jak już znajdzie, to się z nami nim podzieli. Comix Zone. Dobry trop. Dwie książki, dwa komiksy. Balans. Napisałbym, żeby “tak trzymać”, ale wszyscy wiemy, że już w kolejnym numerze dostaniemy trzy Marvele i jednego DC.BAKA. Zgodnie z niepisaną tradycją - nie obejrzę. Myślę, że kiedy w końcu Darek zrecenzuje w kąciku jakieś anime, które obejrzę w całości (i nie zasnę w trakcie), to będzie koniec pewnej ery. Ale to jeszcze nie w tym miesiącu, choć zapowiedziany GitS ma potencjał. To nie jest wina Darka, bo Muszyński nie jest w stanie mnie namówić do przeczytania żadnego komiksu, a Sobek do obejrzenia filmu, więc jak to mówią - trudna publiczność się trafiła. HIV. Nie wierzę, że chłop dostał na to cztery strony, haha. Wał jak mój z kołdry (nie pytajcie). Śladowe ilości konkretów, nawet “kolegi z PE” nie wymienił z ksywy, jakieś krótkie ogólne anegdotki, że szef powiedział coś głupiego (od tego są szefowie) i pewnie z dwie strony kaznodziejskiego lania wody, analizowania branży. Nie mam już 15 lat, bo tylko wtedy HIV mógł uchodzić za mój autorytet (po części wszyscy autorzy PE nimi wtedy byli), jestem tutaj dla zapowiadanych pikantnych wątków, dram, nieznanych epizodów z życia PE. Miały być soczyste pierdy, a są żenujące cichacze. Zax paranoik. W zeszłym miesiącu w felietonie twierdził, że wszystko co negatywne i związane z Sony jest uprzejmie przemilczane, Sony wolno więcej i nie wolno krytykować. W tym miesiącu Sony zewsząd dostaje baty, a to jest niezgodne z narracją autora, więc nagle ta ogólna krytyka to już nie jest ważna sprawa, z kolei zamiatana pod dywan jest kwestia Nintendo i tym razem to “czerwoni” są przez media “traktowani delikatnie”. Sony i Nintendo najświętsze i zawsze dziewice, tylko biedny Xbox był zbawcą branży, a powiesili go na krzyżu.No i ta trauma związana z Mixtape to już podchodzi pod jakąś parodię. Poza tym gówno mnie obchodzi jakimi miliarderami są i jakie wpływy mają ludzie od Annapurna Interactive, póki odpowiadają za wydanie takich pereł growych jak Outer Wilds, Lorelei and the Laser Eyes, Neon White i kilkanaście innych świetnych tytułów (polecam sprawdzić listę). A za chwilę wydają m.in. Silent Hill: Townfall. Gdyby przed lekturą felietonów ktoś mi powiedział, że Pisarski, Mielu, Norby, Mazzi i Roger wezmą na tapet gorący temat pudełek, to tylko bym przewrócił oczami. Ale wyszło bardziej różnorodnie (różnorodniej…?), niż zakładałem. Zauważył to już Bobo84, więc nie będę dublował. Najcenniejsza jest chyba perspektywa Miela, bo jest to zarazem perspektywa małego zespołu, dla którego wydanie gry w pudełku to nie tylko dodatkowy zarobek, ale i powód do dumy, tak jak dla pisarza postawienie swojej książki na półce. Niewielu twórców i wydawców odważyło się publicznie zabrać głos w tej sprawie, zapewne w obawie, że tata Sony ich za to skarci. U Norby’ego nieco zaspała korekta, bo niezauważone przeszło sformułowanie: “No przecież nie po to kupuje się gry, aby je wyrzucić od tak do kosza przy zmianie platformy.”Gdzie jest Jutrzen, gdy potrzebny? Adamus. Aż kusi, żeby się podpiąć i spróbować określić, jakim graczem jestem. Z pewnością lubię szukać nowych wrażeń. A kiedy już jakieś znajdę, to często wchodzę w nie na całość. Gram fazami. Jak złapałem fazę na wyścigi i GT7 (moje pierwsze Gran Turismo, w które się zagłębiłem), to kupiłem kierownicę. Jak złapałem fazę na Ace Combat 7, to kupiłem “hotasa” i teraz szukam kolejnych gier, które go obsługują. Jak złapałem fazę na kultowe FPS-y, to obkupiłem się nimi na wszystkie platformy. Najświeższa faza to nieoczywiste i trochę nietypowe wyścigi arcade. To każdorazowo również moja podróż poza strefę komfortu i chyba nawet nie mam ulubionego gatunku gier, działam spontanicznie. Kiedy jakaś gra mnie oczaruje, to uwielbiam grzebać wokół niej, przetrzepać YT pod kątem esejów, analiz, detali, które mi umknęły. Sięgam po literaturę, oglądam powiązane tematycznie filmy, sprawdzam gry, które były inspiracją dla twórców. Z każdym rokiem moja szala chyba zaczyna się coraz bardziej przechylać w stronę indyków czy retro, lubię szukać pośród nich tych mitycznych “perełek” i nieoczywistości. Jak już zacznę jakąś grę, to w 95% ją kończę, bo porzucanie rozgrzebanych tytułów jest nie w moim stylu (choć sporadycznie się zdarza). Rasowy single player, czasami się skuszę na jakiegoś co-opa, ale ja nawet na co dzień nie przepadam za pracą w grupie, preferując samodzielność. Lubię nowe IP i bardzo często stawiam je ponad kontynuacjami czy seriami. To chyba tylko potwierdza, że za wszelką cenę staram się unikać stagnacji i szukam świeżości, inności.Głos Ludu.Wołam @Mejm , bo może wie, a może nie wie, że fragment jego recenzji został uwieczniony na papierze. Może go to interesuje, a może ma to w dupie. Podsumowania nie będzie, bo Perez ostatnio mnie cytuje w Głosie Ludu i brzmię tam zbyt patetycznie, jak jakiś lizus, a na to nie mogę wyrazić zgody.
Opublikowano 16 sierpnia16 sie Kaliego -> Kalego #jutrzen_stajl!W dniu 15.08.2026 o 11:24, Nemesis napisał(a):To po prostu kwestia odebrania wyboru. Najcenniejszego przywileju każdego klienta_klientki.Ależ nikt Ci Zg[Red]zie tego przywileju, jakim jest prawo wyboru, nie odbiera - masz święte prawo zagłosować portfelem i wypiąć się na $ony, nie kupując po prostu Plejki 6.W dniu 15.08.2026 o 15:32, Jutrzen napisał(a):Avengersów-> Avengers, Avengerów, MścicieliPrzykro mi Cię zawieść, Mścicielu (bo widzę, że to bardzo istotna dla Ciebie kwestia skoro piszesz o tym co miesiąc) ale nikt, także i Zg[Red]y na łamach Extreme'a, nie będzie pisał/wymawiał "Avengerów" a nie "AvengerSów", "Hirołów" a nie "HirołSów", "Wormów" a nie "WormSów" itd. itp. tylko dlatego, że Ty tego oczekujesz - jakoś musisz nauczyć się z tym żyć, choćby nie wiem jak ciężkim brzemieniem to dla Ciebie było...W dniu 15.08.2026 o 15:32, Jutrzen napisał(a):kosmicznym settingu-otoczce?Otoczka to może być np. celulozowa, bo kosmiczna to tak średnio bym powiedział...W dniu 15.08.2026 o 15:32, Jutrzen napisał(a):Bubsy - schmovementową - nie mam pojęcia, co to znaczyNo widzisz a miałbyś, gdybyś czytając PE skupiał się na treści a nie na wyszukiwaniu błędnie postawionych przecinków, bo tak to na własne życzenie jesteś jedynym czytelnikiem Ekstrima, który nie wie co ten termin - jak i zapewne wiele innych pojęć - znaczy. Edytowane 17 sierpnia17 sie przez Nomen dubium
Opublikowano 16 sierpnia16 sie Felieton Rogera o zbieractwie. Zawsze mnie zastanawia co się dzieje z takimi wszelakimi kolekcjami u ludzi. Większość pewnie ląduje na śmietnikach albo idzie w drugi obieg. Sam mam trochę takich gratów i pewnie wszystko kiedyś wyląduje na wysypisku.
Opublikowano 17 sierpnia17 sie W dniu 16.08.2026 o 00:47, Kmiot napisał(a):Wołam @Mejm , bo może wie, a może nie wie, że fragment jego recenzji został uwieczniony na papierze. Może go to interesuje, a może ma to w dupie.Wiedzialem, ze bedzie ale nic wam nie mowilem zeby nie psuc niespodzianki bo wiem, ze bardzo czekaliscie.
Opublikowano 17 sierpnia17 sie W dniu 16.08.2026 o 00:47, Kmiot napisał(a):Region Filmowy. Tutaj z kolei wierzę, że Sobek kiedyś odnajdzie w swoim życiu film, który zasługuje na ocenę 8 (albo wyżej). A jak już znajdzie, to się z nami nim podzieli.W dniu 16.08.2026 o 00:47, Kmiot napisał(a):Muszyński nie jest w stanie mnie namówić do przeczytania żadnego komiksu, a Sobek do obejrzenia filmu, więc jak to mówią - trudna publiczność się trafiła.O właśnie, dobrze, że o tym wspomniałeś. Sam zapomniałem, a miałem zamiar. Od lat w sumie niespecjalnie zwracam uwagę na to, co Sobek pisze o filmach -- bo zazwyczaj się w ogóle z nim nie zgadzam. Czasem nawet te teksty logicznie mi się do kupy nie składały jako całość. Ale tym razem jakiś lekki niesmak poczułem dla oceny "6" Dla Spider-Noir. Nie jestem zbytnim fanem filmów na podstawie komiksów, a seriali o tego typu bohaterach to już prawie wcale nie oglądam, ale za samą rolę Cage'a dałbym temu 7. Facet jest tam znakomity. Zasiadając do seansu nie miałem żadnych oczekiwań -- miło się zaskoczyłem.
Opublikowano 17 sierpnia17 sie W dniu 16.08.2026 o 00:47, Kmiot napisał(a):Okładka ładna. A jak już najważniejsze mamy za sobą, to dodam jeszcze kilka innych uwag.Cała redakcja wstrzymuje oddech ;)W dniu 16.08.2026 o 00:47, Kmiot napisał(a):Granblue Fantasy cośtam, cośtam. No i pochwaliłem wyżej ograniczenie recenzji dodatków do połowy strony, więc co dostaję kilka kartek dalej? Recenzję DLC na całą stronę. Ech. Ale Darek względnie rzadko ma tyle miejsca do dyspozycji, więc nie będę się pastwił i obrzydzał smaku tego szampana, którego z tej okazji na pewno pije.Na zdrowie :) Kampai czy jak to tam szło ;)W dniu 16.08.2026 o 00:47, Kmiot napisał(a):Doom The Dark Ages: Revelations. Tutaj z kolei zakładam, że dochodzi do tej wyjątkowej sytuacji, gdy DLC rzeczywiście zasługuje na całą stronę z racji swojej obszerności i jakości. Zakładam w ciemno, bo osobiście dopiero zacząłem ogrywać ten dodatek i widzę, że zapowiada się godnie. Tylko trochę mnie biją, bo przez rok od podstawki zapomniałem jak się w to gra, hehe.Także tak miałem na początku, jeszcze tarcze zabrali i o co chodzi, a dalej odpaliły się instynkty i mordowanie na całego ;)W dniu 16.08.2026 o 00:47, Kmiot napisał(a):70’s Robot Anime Geppy-X. Darek zawiódł, bo jest demo, a on o nim nie wspomniał. Na jego wytłumaczenie dodam, że demo chyba pojawiło się niedawno i na czas pisania recenzji mogło go jeszcze nie być.Nic dodać, nic ująć ;)W dniu 16.08.2026 o 00:47, Kmiot napisał(a):Replay. No lepiej, lepiej. Trochę mniej mainstreamowo, fajny dobór autorów (poza Butcherem, hehe). Najbardziej trzeba docenić drugą opinię na temat Miny the Hollower, bo do wielu graczy wciąż pewnie nie dociera, że coś wyglądającego w ten sposób może być bardzo dobrą grą. No i trop z Replaced bardzo dobry, bo osobiście życzyłbym sobie w tym dziale również gier mniejszych, albo - jeszcze lepiej - opinii “kontrowersyjnych”. Na przykład jakiegoś odważniaka dającego ocenę 5/10 grze, która wszędzie zgarnia 8-9/10. Znajdzie się?Potrzymaj mi piwo, i poczekaj na nowy numer ;)W dniu 16.08.2026 o 00:47, Kmiot napisał(a):BAKA. Zgodnie z niepisaną tradycją - nie obejrzę. Myślę, że kiedy w końcu Darek zrecenzuje w kąciku jakieś anime, które obejrzę w całości (i nie zasnę w trakcie), to będzie koniec pewnej ery. Ale to jeszcze nie w tym miesiącu, choć zapowiedziany GitS ma potencjał. To nie jest wina Darka, bo Muszyński nie jest w stanie mnie namówić do przeczytania żadnego komiksu, a Sobek do obejrzenia filmu, więc jak to mówią - trudna publiczność się trafiła.Oj tam, oj tam, nadejdzie ta wielkopomna chwila, choć jeśli Braven i Shikanoko nie dały radę to nie wiem co skusi, a hentai opisywać nie będę ;)W dniu 16.08.2026 o 00:47, Kmiot napisał(a):Podsumowania nie będzie, bo Perez ostatnio mnie cytuje w Głosie Ludu i brzmię tam zbyt patetycznie, jak jakiś lizus, a na to nie mogę wyrazić zgody.Coś tam, coś tam, interpretacja ;)
Opublikowano 20 sierpnia20 sie Myślałem że w tym miesiącu szybciej coś napiszę na temat bieżącego numeru, ale za dużo ciekawych tekstów i gier o których chcę przeczytać. Doszło do tego, że czytanie PE konkuruje o mój czas z graniem w gry. Nie myśleliście, żeby część tekstów wydawać jako audio? Słuchałbym. Chyba.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.