Opublikowano wtorek o 13:382 dni Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Uzupełnienie backlogu na kiedyś tam.
Opublikowano wtorek o 17:231 dzień Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Udało się kupić jak był restock na chwilę. Grałem trochę na Series X, ogólnie spoko, ale jakoś nie chciałem nad tym tytułem długo siedzieć. Bardziej odpaliłem z Game Passa na sprawdzenie. Na Switchu jednak ta grafika robi na mnie ogromne wrażenie. Na Series X już nie.
Opublikowano wtorek o 18:081 dzień Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Ech, a mówią, że wrzesień będzie intensywny. Tymczasem sierpniowi w moim przypadku też niczego nie brakowało.Wpadło trochę względnej świeżyzny, czyli garść gierek branych na premierę (pudełkową). Koniecznie nowy Tsubasa, zestaw urozmaiconych FPS-ów (odświeżony Blood, Starship Troopers, które być może nie okaże się całkowitym gównem, no i "mamy Returnal w domu, ale w perspektywie first person", czyli Luna Abyss). Bond i Asasyn to prezenty, ale miałem je na liście życzeń, więc trzeba uznać, że trafione. Plus Switchowy "rodzynek", bo choć visual novel to dla mnie wciąż śliski grunt, to o The House in Fata Morgana wiele dobrego słyszałem i zamierzam ponownie się spróbować w gatunku.Poszło też trochę uzupełnień zaległości. Matterfall, Darksiders Genesis i Gravity Rush 2 to używane sztuki (a GR2 niemiecka okładka), ale kosztowały mnie grosze, więc chuj tam. Stranger of Paradise niby tanio, ale też hiszpańska okładka, na co też w sumie machnąłem ręką, bo nawet nie jestem pewien czy chcę w to zagrać. Jednak gdzieś mnie ta gra prześladuje i co jakiś czas o sobie przypomina, więc wziąłem. Headhunter trochę spontaniczny zakup, bo chłopaki ostatnio sobie pisali o tej grze w którymś temacie (właśnie ukończyłem, albo właśnie wróciłem), zerknąłem na ceny, nie były odstraszające, no to zaryzykuję.No i ostatnio jestem fanem Ace Combat (oraz podobnych), stąd zakupowy szał w temacie: Ace Combat 04, Ace Combat 5, plus groszowe H.A.W.X. (do tego dobrałem cyfrowego Project Wingman w promocji).Tak, lubię różne wyścigi i samochodziki, czasem mocno nietypowe i nieoczywiste, skąd wiedziałeś? Kogoś może w tym gronie zaskoczyć Driveclub, ale ta gra w zasadzie mnie ominęła, więc trochę z ciekawości nadrabiam. Poza tym większość tych gier zdążyłem już przynajmniej sprawdzić w cyfrze (bo w promocjach są śmiesznie tanie), Inertial Drift i Art of Rally nawet ukończyłem i jedynym zakupem "w ciemno" jest JDM.
Opublikowano wczoraj o 12:40 1 dzień Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Chodziła za mną ta gra, a trafiła się bardzo dobra cena. Na plus dla mnie, że nie jest to JRPG na 100+ godzin. Może przejdę przed Metaphorem. :)
Opublikowano wczoraj o 12:52 1 dzień Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Prawie wszyscy w komplecie. Ostatni jedzie z daleka, to na pewno go capną i zażądają okupu.P.S. Tyle się mówi, że Driver ma najtrudniejszy samouczek z gier wideo, ale ostatnia trasa nocna z samouczka Colina niewiele mu ustępuje. Jezu, co za masakra. Nic dziwnego, że jak zarywaliśmy nocki przy Latającym Szkocie z kumplem a mieliśmy wyścig nocny, to zawsze rozjaśniał telewizor na maksa, bo inaczej nic nie było widać 🤣
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. Marzy mi się porządny remake Colin Mcrae ileż godzin spędziłem na tych rajdach
Opublikowano 8 godzin temu8 godz. Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. W przeciągu tygodnia zakupiłem takie gry:Kolekcja MGS kupiona tylko dla czwartej odsłony. Czego ani trochę nie żałuję. Nadal po latach fenomenalna gra, w której teraz na dużym ekranie dostrzegam jeszcze więcej drobnych detali niż przed laty na PS3. To bardzo fajne uczucie gdy jedna z twoich ulubionych gier nawet po 18 latach zaskakuje cię czymś nowym.Pomimo bycia w bijatykach leszczem jakoś mam ogromny sentyment do tego gatunku. Co jest za pewne głównie zasługą Tekkena trzeciego i setek godzin grania w niego. Do dzisiaj pamiętam jak u sąsiada z innymi dzieciakami patrzyliśmy przez okno jak starsi rówieśnicy grają w ten tytuł. Wciąż żywe jest we mnie uczucie szoku jakiego wtedy doświadczyłem. Wracając do zakupionych gier - Fighting Vipers - ten tytuł jak i inne bijatyki z Segi Saturn sprawiają, że trochę mi smutno. Smutno, bo nikt w tamtych czasach nie miał tej konsoli w moim otoczeniu, a również ona mogła mi dostarczyć wielu wspaniałych wspomnień. Sama gra bardzo szybka, intensywna, widowiskowa oraz na TV CRT prześliczna. Bardzo mi się podoba jak Sega na Saturnie umiała wykorzystywać jego silne strony. To połączenie grafiki 3D i 2D w ich bijatykach do dziś robi duże wrażenie. Przez co choć Tekken 3 nadal jest śliczny, to wydaje się być czysto technicznie tak o dwie klasy niżej.No i na sam koniec gry na N64. Co tu dużo mówić - również tutaj żałuję, że nikt w tamtych czasach nie miał tej konsoli kogo bym znał. W RR64 pograłem już nieco, ale za mało by opanować model jazdy. Jednak wiem, że będę wracał, bo gra się bardzo przyjemnie. Nawet jak przegram, to od razu chcę powtarzać wyścig by się poprawić. Wizualnie też jest pięknie. Dużo dzieje się na ekranie, a kolory są tak intensywne, że aż chcą wypłynąć z ekranu. Zaś Space Station Silicon Valley zagrałem najmniej, ale to tylko dlatego, że do tego tytułu trzeba przysiąść porządnie. Pierwsze odczucia są super pozytywne. Sterowanie mega responsywne, a sam gameplay ze świetnym pomysłem przejmowania kontroli nad kolejnymi zwierzakami z różnymi umiejętnościami dostarczyć może całą masę wyśmienitej rozgrywki, ale na ostateczny werdykt jeszcze przyjdzie czas.
Opublikowano 8 godzin temu8 godz. W dniu 1.09.2026 o 20:08, Kmiot napisał(a):No i ostatnio jestem fanem Ace Combat (oraz podobnych), stąd zakupowy szał w temacie: Ace Combat 04, Ace Combat 5, plus groszowe H.A.W.X. (do tego dobrałem cyfrowego Project Wingman w promocji).Jako że mało samolotowych dyskusji się toczy na forum, pomimo tego, że fanów serii nie brakuje, to czekam na obszerne opisy wrażeń we "właśnie ukończyłem". Belkan War wnioskuję wleci (he-he) z pre-orderem AC8.
Opublikowano 7 godzin temu7 godz. Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zakupy z ostatniego tygodnia, narazie ogrywam Luigi Mansion 1 w abonamencie więc ta część i wcześniej kupiona 3 będą szły na pierwszy ogień, na automatach się wychowałem więc mordoklepka musiała wjechać. Splatoon wiadomo hit, a pad i Astro dla brata.
Opublikowano 7 godzin temu7 godz. 41 minutes ago, Mantis said:W przeciągu tygodnia zakupiłem takie gry:Kolekcja MGS kupiona tylko dla czwartej odsłony. Czego ani trochę nie żałuję. Nadal po latach fenomenalna gra, w której teraz na dużym ekranie dostrzegam jeszcze więcej drobnych detali niż przed laty na PS3. To bardzo fajne uczucie gdy jedna z twoich ulubionych gier nawet po 18 latach zaskakuje cię czymś nowym.Pomimo bycia w bijatykach leszczem jakoś mam ogromny sentyment do tego gatunku. Co jest za pewne głównie zasługą Tekkena trzeciego i setek godzin grania w niego. Do dzisiaj pamiętam jak u sąsiada z innymi dzieciakami patrzyliśmy przez okno jak starsi rówieśnicy grają w ten tytuł. Wciąż żywe jest we mnie uczucie szoku jakiego wtedy doświadczyłem. Wracając do zakupionych gier - Fighting Vipers - ten tytuł jak i inne bijatyki z Segi Saturn sprawiają, że trochę mi smutno. Smutno, bo nikt w tamtych czasach nie miał tej konsoli w moim otoczeniu, a również ona mogła mi dostarczyć wielu wspaniałych wspomnień. Sama gra bardzo szybka, intensywna, widowiskowa oraz na TV CRT prześliczna. Bardzo mi się podoba jak Sega na Saturnie umiała wykorzystywać jego silne strony. To połączenie grafiki 3D i 2D w ich bijatykach do dziś robi duże wrażenie. Przez co choć Tekken 3 nadal jest śliczny, to wydaje się być czysto technicznie tak o dwie klasy niżej.No i na sam koniec gry na N64. Co tu dużo mówić - również tutaj żałuję, że nikt w tamtych czasach nie miał tej konsoli kogo bym znał. W RR64 pograłem już nieco, ale za mało by opanować model jazdy. Jednak wiem, że będę wracał, bo gra się bardzo przyjemnie. Nawet jak przegram, to od razu chcę powtarzać wyścig by się poprawić. Wizualnie też jest pięknie. Dużo dzieje się na ekranie, a kolory są tak intensywne, że aż chcą wypłynąć z ekranu. Zaś Space Station Silicon Valley zagrałem najmniej, ale to tylko dlatego, że do tego tytułu trzeba przysiąść porządnie. Pierwsze odczucia są super pozytywne. Sterowanie mega responsywne, a sam gameplay ze świetnym pomysłem przejmowania kontroli nad kolejnymi zwierzakami z różnymi umiejętnościami dostarczyć może całą masę wyśmienitej rozgrywki, ale na ostateczny werdykt jeszcze przyjdzie czas.Fajnie widać że ktoś jeszcze kupuje gry na N64. Jako fan konsoli jestem zaskoczony Silicon Valley, nie słyszałem wcześniej o tym tytule
Opublikowano 7 godzin temu7 godz. Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Jeszcze tylko kolege miec do grania
Opublikowano 7 godzin temu7 godz. 20 minut temu, Czoperrr napisał(a):Fajnie widać że ktoś jeszcze kupuje gry na N64. Jako fan konsoli jestem zaskoczony Silicon Valley, nie słyszałem wcześniej o tym tytule To taki skrywany klejnocik Nintendo 64. A tworzona była przez takie mało znane studio DMA Design. Jakoś niedługo ma się ich najnowsza gra ukazać w listopadzie. Tylko teraz z tego co mi wiadomo jakoś inaczej się nazywają
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. 1 hour ago, Mantis said:To taki skrywany klejnocik Nintendo 64. A tworzona była przez takie mało znane studio DMA Design. Jakoś niedługo ma się ich najnowsza gra ukazać w listopadzie. Tylko teraz z tego co mi wiadomo jakoś inaczej się nazywają No tak, to ta ekipa znana z Body Harvest
Opublikowano 1 minutę temu1 min 14 minutes ago, Bielik said:Ale fajnie zabezpieczone pudełkoJaki to sklep?
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.