Opublikowano środa o 19:562 dni No i wyszło, że nikt tego nie czyta tylko rzuci plusem i leci dalej a niektórzy tu kilkugodzinne referaty smarują
Opublikowano środa o 20:102 dni Ja chyba nie dałem nigdzie plusika, wyczułem brak duszy. Bzduras pewnie dał się nabrać bo on nie wierzy w duszę gracza
Opublikowano środa o 20:212 dni Bankowo tak było, chociaż ja to brałem raczej jako takie, hmm, skróty myślowe. Sam siebie łapię na tym, że czasami zdanie dobrze brzmi mi w głowie, napiszę je na klawiaturze, a później czytam całość i mówię do siebie "o chuj ci tu chodziło typie xd". Tego "autora" to zrozumiałem jako developera, no ale jak widać za bardzo GRACZOM nie można ufać w tych czasach i takie łatwowierne duszyczki jak niżej podpisany dadzą się zrobić w dżipita
Opublikowano środa o 20:282 dni Zaraz wyjdzie, że jedni będą prosić AI o napisanie recenzji na forum, bo są leniwi, a drudzy będą prosić AI żeby im tę recenzję streściło i oceniło czy należy się plusik, bo im za to się czytać nie chce.Natomiast w gry i tak nikt nie gra. ;)A w takim razie po co wszystkim te świecące się jak psu jaja klawiatury i nowe klawisze z wyprzedaży, skoro i tak tego nie używają?
Opublikowano środa o 20:402 dni Jeszcze trochę i AI tak się rozwinie, że i tak nie będziemy potrafili odróżnić recenzji napisanej przez nią od takiej skleconej przez człowieka. Może nawet gierki zacznie nam przechodzić, żebyśmy się nie musieli męczyć
Opublikowano środa o 20:412 dni Ja tam plusika nie dałem bo nie mam w zwyczaju czytać maturalnych wypocin i kilkustronicowych elaboratów na forum. Chcesz eseje pisać to sobie bloga załóż albo do gazety o grach wideło wysyłaj recki.
Opublikowano środa o 21:162 dni 23 minuty temu, GearsUp napisał(a):No i wyszło, że nikt tego nie czyta tylko rzuci plusem i leci dalej a niektórzy tu kilkugodzinne referaty smarują Jesli rzucisz okiem ile ludzie dawali plusow rok, dwa temu to wyraznie widac ze od kilku miesiecy cos sie tutaj zadziewa.
Opublikowano środa o 22:442 dni Dla mnie on od początku specyficznie pisał, ale nie miałem z tym większego problemu, bo też nie każdy musi jakoś super operować słowem. Grunt, że chciał się podzielić swoją opinią i coś tam skrobnął od siebie. Plusów mu nie dawałem tylko pod tym postami, w których wrzucał więcej obrazków niż słów. Raz opisywał Bayonette, wrzucił z 3-4 obrazki a pod nimi jednozdaniowe opisy w stylu "to gra gdzie się walczy, klasyczek hehe, polecam" aż się zastanawiałem czy mi się coś nie pojebało i nie wszedłem do wątku "wrzuć screena". Nie każdy zaraz musi podchodzić do tematu szczegółowo (mimo wszystko miło jak ktoś się chce nieco bardziej rozpisać) i rozkładać grę na czynniki pierwsze, ale też nie tak, że napisze dosłownie pięć zdań na odpierdol.Naprawdę nie zakładałem, że ktoś może być aż takim debilem, żeby opisywać wrażenia z gry za pomocą chata gpt xD Albo chłop jest jebanym leniem do potęgi entej, albo w ogóle nie grał w te gry i kazał chatowi skrobnąć jakąś recenzję dla paru plusików i serduszek, bo sam nie miał pojęcia o czym to w ogóle było. Edytowane środa o 22:452 dni przez Czokosz
Opublikowano środa o 23:162 dni Wy Tu marudzicie, a Rafał pewnie już dawno w Izraelu wraz ze swoimi prawdziwymi plusikami, kąpie się z nimi w wannie gówna. Dobranoc.
Opublikowano czwartek o 05:021 dzień No tempo kończenia gier po tej akcji też należy chyba brać pod wątpliwość dla bezpieczeństwa
Opublikowano czwartek o 05:281 dzień 25 minut temu, Pupcio napisał(a):No tempo kończenia gier po tej akcji też należy chyba brać pod wątpliwość dla bezpieczeństwa Trzeba wprowadzić taga 'AI assisted' xD.
Opublikowano czwartek o 05:401 dzień Debil w dodatku nawet nie odniesie sie, nie napisze glupiego "sorry", tylko klauny wlepia. No emocjonalna ameba.
Opublikowano czwartek o 07:171 dzień Ale by było jakby się okazało, że fotki z zakupów growych to wzięte od kogoś albo też AI.
Opublikowano czwartek o 08:211 dzień Ciekawe jakby wyszła opinia o numerze PE napisana w chacie GPT. Pewnie jakiś cringe w stylu "Pierdzący oszołom przeszedł samego siebie, dwie strony brutalnej prawdy zza kulis pisma. Nie wiesz co Aju wciągał przed każdą końcówką? Przeczytaj..."
Opublikowano 17 godzin temu17 godz. Wziąłem się za Space Marine 2Z racji, że kończy mi się plus chciałem coś luźnego i szybkiego spróbować. Jeśli ktoś szuka niewymagającej rozwałki to Space Marine jest do tego stworzony. Przemierzamy liniowe lokacji grupą marines, my sterujemy jednym, a pozostałymi konsola, i eksterminujemy hurtowe ilości przeciwników. Rozgrywka nie jest jakoś szczególnie rozbudowana można wybrać jedną z kilku broni palnych i jedną z broni białych i na dalszym dystansie naparzamy z giwery, a w bezpośrednich starciach używamy dużego noża bojowego czy coś na kształt piły łańcuchowej z mieczem, do tego 2-3 rodzaje granatów.Rozwałka jest satysfakcjonująca oponenci padają gęsto, jednak mogli trochę urozmaicić rozgrywkę dodać jakieś mechaniki czy choćby ulepszenia do broni, a tak to walczymy praktycznie podobnie cały czas. Na szczęście kampania to jest do 10 godzin więc nie zdąży znużyć.Technicznie dość nierówno, miałem wrażenie, że przy większej zadymie klatki na ps5 spadały i gra ma długie loadingi przed rozpoczęciem rozgrywki.Ogólnie gierka fajna na oderwanie się od dłuższych i bardziej rozbudowanych tytułów więc warto ograć. Nie tylko dla porządnej rozwałki ale przede wszystkim dla Imperatora
Opublikowano 16 godzin temu16 godz. 41 minut temu, mario10 napisał(a):Rozwałka jest satysfakcjonująca oponenci padają gęsto, jednak mogli trochę urozmaicić rozgrywkę dodać jakieś mechaniki czy choćby ulepszenia do broni, a tak to walczymy praktycznie podobnie cały czas. Na szczęście kampania to jest do 10 godzin więc nie zdąży znużyć.Zależy kogo nie zdąży. Ja szybko odpuściłem mimo, że byłem wstępnie napalony. Niby dużo się dzieje a tak naprawdę nic się nie dzieje + te naleciałości online, że każdą misje odpalamy z jakiegoś terminala i musimy stateczkiem polecieć na powierzchnię planety też mnie wybijało z rytmu.
Opublikowano 16 godzin temu16 godz. Mi się mega podobało, lubię takie gierki. Skończyłem kampanię i bawiłem się świetnie. Brakuje tylko więcej mięsa i efektów cząsteczkowych.
Opublikowano 16 godzin temu16 godz. W dniu 7.05.2026 o 10:21, Manor napisał(a):Ciekawe jakby wyszła opinia o numerze PE napisana w chacie GPT. Pewnie jakiś cringe w stylu "Pierdzący oszołom przeszedł samego siebie, dwie strony brutalnej prawdy zza kulis pisma. Nie wiesz co Aju wciągał przed każdą końcówką? Przeczytaj..."Dla wielu pewnie byłby najlepszy numer od lat.
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. Ja ogólnie głównie gustuje w singlowych grach i granie w co-opie to rzadkość u mnie, ale akurat w przypadku Space Marine 2 lepiej się bawiłem grając z ludżmi (z randomami grałem tylko, bo ze znajomych na steamie tak się trafiło, że nikt w to nie grał) niż w samej kampanii, która też mi się podobała, ale długo ją kończyłem, bo ciągle wracałem do PvE i PvP. Myślałem, że to będzie gra, którą ogram w kilka-kilkanaście godzin i zabiorę się za inny tytuł, a finalnie grubo ponad 100 nabita i jeszcze będę wracał do czasu premiery Space Marine 3. Edytowane 15 godzin temu15 godz. przez Czokosz
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. Sly 3: Honor Among Thieves & Sly Cooper: Thieves in TimeNie wiem o co chodzi z tymi narzekami na czwartego Sly'a, dla mnie od dwójki wzwyż wszystkie części są niemal dokładnie takie same i trzymają prawie że identyczny poziom. Czyli dobry, ale bez szału. Ból dupy o znerfienie platformówkowania dalej mi nie przeszedł i cały czas uważam jedynkę za najlepszą odsłonę, w zasadzie wszystkie elementy siadły mi w niej najbardziej: małe etapy nastawione na omijanie przeszkód, więcej skakania, ginięcie po jednym hicie to też świetny motyw (kojarzący się Crashem albo SuperMeatBoy), stealh bardziej na drugim planie, dosyć skillowe walki z bossami i czas gry też w punkt. Później już zaczęło się kombinowanie, zmiana formuły i szereg średnio trafionych pomysłów kontynuowanych aż do samego końca, czyli przede wszystkim dziwny miks szpiegowskich sekwencji z dosłownie toną pierdołowatych minigier i jedyne co się naprawdę zmieniało między Sly 2, 3 i 4 to ilość grywalnych postaci.Sly 3 chyba największy kastrat, bo wywalili butelki i skarby do zbierania przez co nie ma większego powodu, żeby w ogóle eksplorować te mapki, ale już misje niczym nie odbiegają od tych z drugiej odsłony: gramy trochę szopem, trochę żółwiem, nieco hipopotamem, bonusowo innymi postaciami, jest dużo skradania, obijania ryjów, poruszania się różnymi pojazdami, bossfightów itp. Najmniej do mnie przemówił piracki motyw z walkami na otwartym morzu, beznadziejnie to zrobili, a rozciągnięte jest tak, że po 10 minutach można się zrzygać. Ogólnie taki bardzo, ale to bardzo bezpieczny sequel, widać że deweloperom powoli zaczęły się kończyć pomysły. Czego zresztą ostatecznie dowiódł Sly 4 robiący to samo co Sly 2 i 3, dokładnie na taką samą skalę. Lokacje wcale nie są tu ani większe, ani bardziej pomysłowe, to samo dotyczy misji, z których przynajmniej 1/3 to minigry, niby fajnie że można sterować przodkami Sly'a, z których każdy ma jakieś inne umiejętności (jeden potrafi się kitrać po kątach i skakać po obiektach niczym rasowy ninja, inny robi eleganckie sitko z przeciwników za pomocą rewolwerów), niby spoko że Cooper wchodzi w posiadanie nowych ciuszków, które również mu dają nowe skille, można nawet trochę pograć ponętną Carmelitą (wszystkie zdegenerowane furrasy mogą sobie w tym momencie zwalić konia), ale core gameplayu za bardzo to nie zmienia, więc po zagraniu pod rząd we wszystkie części można naprawdę poczuć się przejedzonym, a nawet lekko znudzonym. Co nie zmienia faktu, że porównanie tego do sytuacji z Jak&Daxter i The Lost Frontier to grube przegięcie, to nie jest w żadnym wypadku taki downgrade. Duży plusik za polski dubbing, tak jak zawsze w grach korzystam z oryginalnego, angielskiego tak tutaj naprawdę fajnie słuchało się dialogów w wykonaniu naszych polskich aktorów (Julia Kołakowska jako Carmelita jest świetna), graficzka też ładniejsza, widać tę różnicę generacji. Koniec końców trochę się pobawiłem przy tych grach, wszystkie uważam za przyzwoite (Thievius Raccoonus wiadomix, najlepszy), ale takim totalnym hitem nie nazwałbym żadnej z nich i pewnie już nigdy więcej do tej serii nie wrócę. Jednak te Jaki i Ratchety plasują się dla mnie kapkę wyżej. Ciekawe czy Sucker Punch jeszcze kiedyś wróci do tego uniwersum. Chociaż może lepiej nie, bo pewnie pójdą w open world z jakimś wkurzającym girlbossem
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. Mogli by zrobić nowego Sly'a tym bardziej, że mogli by teraz z grafiką poszaleć.
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. Trochę smutne, że z tego trio (Jak, Ratchet, Sly) przetrwał tylko jeden zawodnik, zdecydowanie brakuje dzisiaj więcej takich kolorowych, jajcarskich gierek. Suckerom pewnie wyprodukowanie kolejnej części zajęłoby z kilka lat mniej niż zrobienie potężnej piaskownicy AAA, więc teoretycznie pomiędzy jednym, a drugim kolosem mogliby wcisnąć szopa.
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. Ja bym się zadowolił nawet remakiem w stylu Medievil tylko wolał bym zobaczyć najpierw Jaka 1. Jeśli chodzi o ranking platformówek z PS2 to u mnie mniej więcej tak to wygląda: Ratchet 2>Jak 1>Sly 2>>Ratchet 3>Jak 3>Ratchet 1 (ze względu na sterowanie)>Sly 1>Sly 3>Jak 2.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.