Opublikowano 4 września4 wrz Ajjj diable, ale już by grał chłop. Trzeba cierpliwie czekać do popołudnia
Opublikowano 4 września4 wrz Haha, a miałem cię w tekście odznaczyć, bo – tak patrząc na twój growy gust na forumku – będzie ci się podobało.Na prawdę to jest smaczne danie zaserwowane tuż przed Townfall.Josh też będzie zadowolony, szczególnie że jak pojawiają się dwie pierwsze OP postacie, to typowe męskie sigmy. No i to też jego klimaty.Polecam, chłopaki. Czekam na wasze opinie. A ja teraz muszę się głowić: sesja po Karpatach w Dawnwalker, czy szlachtowanie demonów w Kioto.Ale każdemu życzę takich rozkmin. Miłej gry.
Opublikowano 4 września4 wrz U mnie "szlachtowanie demonów w Kioto", Dawnwalker poczeka na lepsze czasy (fixy).
Opublikowano 4 września4 wrz Wszystko rozumiem ale dlaczego ta gra jest od początku do końca taka szarobura, dlaczego będąc na końcu gry ma się wrażenie, że to ciągle jest początek?
Opublikowano 4 września4 wrz Bo to gra dla dorosłych o japońskich demonach. Nie może być mowy o kolorach
Opublikowano 4 września4 wrz 45 minut temu, Sylvan Wielki napisał(a):Od dziecka uwielbiam kulturę japońską. Wychowałem się na takich filmach jak „Wejście smoka” czy seria „Pijany mistrz”. Jedną z pierwszych gier, w jakie grałem w życiu, był Bruce Lee na Atari.Uwielbia kulturę japońską, przechodzi do wymieniana dzieł opartych na kulturze Chin ;) Trzeba było wspomnieć dzieła Akiry Kurosawy!
Opublikowano 4 września4 wrz Bo to gra dla dorosłych o japońskich demonach. Nie może być mowy o kolorachNo tak, tylko wszystko wydaje się identyczne przez całą grę.
Opublikowano 4 września4 wrz Z tym mam chyba największy problem jeżeli chodzi o tę Onimushę i widzę, że nie dotyczy on tylko demka. Ta gra wygląda po prostu smutno, apatycznie, jakby się grało w Soulsy, tylko tam ta stylistyka pasuje. A teraz porównajcie to z lokacjami z Onimushy 2, gdzie każda miejscówka miała kompletnie inny klimat i mimo dużej statyczności było tam więcej życia Edytowane 4 września4 wrz przez Josh
Opublikowano 4 września4 wrz 17 minut temu, Kolos28 napisał(a): 20 minut temu, Pupcio napisał(a):No tak, tylko wszystko wydaje się identyczne przez całą grę.a nie wiem, nie oglądałem dużo z tej gry, coś tam mi mignęło kolorowego z kwaitkami to kto wie jak będzie dalej. Mi demko sie podobało, jedynie ten świat oni już nie moje klimaty i mam nadzieje że nie będzie tego zbyt dużo w pełnej wersji
Opublikowano 4 września4 wrz 1 hour ago, Kolos28 said:Wszystko rozumiem ale dlaczego ta gra jest od początku do końca taka szarobura, dlaczego będąc na końcu gry ma się wrażenie, że to ciągle jest początek?
Opublikowano 4 września4 wrz Ja pierdzielę, ta walka to coś wspaniałego! Świetne są te animacje + klincz ze zwarciem mieczy. Wydaje mi się, że podkręcili poziom. W demie pierwszego bossa pokonałem szybko, a teraz skopał mi tyłek nieraz.
Opublikowano 4 września4 wrz Fantastyczna gierka. Pan Capcom ratuje branżunię IMO. Póki co siedzi mi tu dosłownie wszystko. Dodatkowo już od początku pojawiają się leciuteńkie wątki humorystyczne, co bardzo fajnie kontrastuje (i ożywia) z dość ciężkim klimatem gierki.
Opublikowano 4 września4 wrz Godzinę temu, DarkStar napisał(a):Uwielbia kulturę japońską, przechodzi do wymieniana dzieł opartych na kulturze Chin ;) Trzeba było wspomnieć dzieła Akiry Kurosawy!Ach, co racja, to racja. Zasadniczo dołożyłem wcześniej jeszcze „Szoguna” i „Siedmiu samurajów”, ale ostatecznie skróciłem tekst, bo nie chciałem robić z tego takiej wyliczanki, a skróciłem – jak widać – błędnie.Tylko że, wiesz, za łebka, jak widziałeś jakiś film akcji ze "skośnookimi", to człowiek nie zagłębiał się przecież, czy to produkcja chińska, japońska czy koreańska i wszytko wrzucał do jednego wora, bo: ninja, samuraje, demony, biją się i jest mnich z siwą brodą.Niemniej masz słuszność. Pisząc o tym teraz, nie powinienem powtarzać takiego babola z lat dziecięcych.A było wymienić przygody Son Goku.Mea culpa. Poprawiłem na Daleki Wschód. Jak będę ciął kolejnego bossa w Oni, pomyśle o tobie. Edytowane 4 września4 wrz przez Sylvan Wielki
Opublikowano 4 września4 wrz 6 minut temu, Sylvan Wielki napisał(a):A było wymienić przygody Son GokuAle Son Goku przecież wywodzi się z chińskiego Sun Wukonga. Black Myth: Wukong to w zasadzie historia postaci, która była inspiracją dla Goku/Akiry.
Opublikowano 4 września4 wrz Nie ma najmniejszego sensu brnąć w to, że to japońskie dobro narodowe, ale oparte na mitologii chińskiej, bo to kolejny nietrafiony przykład.Kończąc ten blamaż, dodam, że czasami tryska żywszymi barwami w Oni, ale faktycznie kolorystyka jest dość stonowana i całość jest raczej ponura. Dzisiaj machnę jeszcze 3–4 godziny i zobaczę, czy w kolejnych etapach również jest tak szaroburo.
Opublikowano 4 września4 wrz 1 minutę temu, Sylvan Wielki napisał(a):Nie ma najmniejszego sensu brnąć w to, że to japońskie dobro narodowe, ale oparte na mitologii chińskiej, bo to kolejny nietrafiony przykład.Kończąc ten blamaż, dodam, że czasami tryska żywszymi barwami w Oni, ale faktycznie kolorystyka jest dość stonowana i całość jest raczej ponura.Dzisiaj machnę jeszcze 3–4 godziny i zobaczę, czy w kolejnych etapach również jest tak szaroburo.Jest bardziej kolorowo, to dali faceta bez nogi, żeby nie było za wesoło ;)
Opublikowano 4 września4 wrz 7 minut temu, Sylvan Wielki napisał(a):Nie ma najmniejszego sensu brnąć w to, że to japońskie dobro narodowe, ale oparte na mitologii chińskiej, bo to kolejny nietrafiony przykład.Kończąc ten blamaż, dodam, że czasami tryska żywszymi barwami w Oni, ale faktycznie kolorystyka jest dość stonowana i całość jest raczej ponura.Dzisiaj machnę jeszcze 3–4 godziny i zobaczę, czy w kolejnych etapach również jest tak szaroburo. Oooo, widzę wrócił słynny "piss filter" z czasów PS3 :D
Opublikowano 4 września4 wrz Akurat z tym wiąże się grubsza sprawa, ale tego już zdradzać nie będę, bo motyw jest naprawdę interesujący i trochę kripi (a takich rzeczy jest tu kilka).Momentami czuć nawet vibe Silent Hill – chore rzeczy się dzieją, ale to już każdy sam sobie poczyta i ogarnie podczas gry.
Opublikowano 4 września4 wrz 18 minut temu, Sylvan Wielki napisał(a):Widzę, że Capcom leci w tej grze na ostro, skoro można ucinać kończyny nawet bezbronnym starcom.
Opublikowano 4 września4 wrz @Sylvan Wielki nie miałeś grać w to na Switchu? :) Bo widzę na screenshocie glify z PS5.
Opublikowano 4 września4 wrz @DarkStar przedpremierowo dostępna była tylko wersja na PS5. Ta na Słiczersona Drugiego również dołączy, kiedyś, do kolekcji. Ograłem demo i grało się świetnie.Szkoda, że GKC, ale cóż począć.Zresztą, na NS2 kończę Oblivion, mam Eldenika Bożego, Myszę... Jest w co grać przenośnie.
Opublikowano 4 września4 wrz O jezusku złoty jakie to jest dobre. Capgods dojechali ten 2026 na własnych zasadach. Gra tutaj dosłownie wszystko a jakość i prolog i ta mimika postaci to nowy level jakiś. Zamiast na U5 wyciskają RE Engine na swoich patentach. No oderwać się ciężko od tego szpila.
Opublikowano 4 września4 wrz Ktoś tutaj się dziwił, że nowa Onimusza relatywnie kiepsko stała w stimowym rankingu popularności preorderów. Też zaczęło mnie to zastanawiać, ale szybki rzut oka na platformę Valve pokazał pecetowemu laikowi jak bezwzględna konkurencja tam panuje. I to pod względem tak jakości, jak i cen. Brutalna walka o pieniądze spragnionych tzw funu grajków Edytowane 4 września4 wrz przez Resident Debil
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.