Opublikowano 1 września1 wrz Onimusha zamówiona, ale tak jak @Schranz1985 pisał to niesamowity samograj w demku. Odpaliłem wczoraj po przejściu Mortal Shell, to grałem jedną ręką. Ale nostalgia wygrała i ogrywanie Onimushy za gówniaka te 25 lat temu. Niech pan Capcom zarabia.
Opublikowano 1 września1 wrz No też licze że na hardzie będą nieco agresywniejsi bo serio tutaj atakuje pojedyńczy stworek i to jeszcze tak jakby chciał ale musiał odczekać kilka sekund xD chociaż wydaje mi sie (tylko jedynke ograłem więc wiem tyle co nic) że w tej serii te zwykłe stwory to zawsze było takie mięso armatnie nad którym nie mamy sie zbytnio rozwodzić
Opublikowano 1 września1 wrz Czyli tak jak w każdej Onimushy, na początku łatwo, potem trudno.Capcom ufam Tobie
Opublikowano 2 września2 wrz Rozum kazał poczekać aż stanieje ale serduszko wzięło górę i złamałem się i zamówiłem pre-order. Specjalnie dla tej premiery odświeżyłem sobie 1-3 na PS2, (próbowałem jeszcze 4 przejść ale po latach już tak nie kręci jak kiedyś) więc nie ma co czekać i trzeba dać zarobić panom z Capcom i Perfect Blue!
Opublikowano 2 września2 wrz Nie grałem w oryginały ale teraz po oglądnięciu kilku recenzji co raz bardziej mi się podoba ta gierka.
Opublikowano 2 września2 wrz Czy to jest dobry sposób na ogranie jedynki czy lepiej jakiś emulator? Recenzje pozytywne. Save 50% on Onimusha: Warlords on SteamCapcom’s riveting samurai adventure returns! This version includes the original game’s intense swordplay and dramatic revenge story, plus improved controls, widescreen display, a new soundtrack, and m
Opublikowano 2 września2 wrz Cenzura to dopiero w Onimusha 2, w jedynkę możesz wjeżdżać jak w masełko Tylko nastaw się na max 3 godziny grania, bo więcej Ci ta przygoda nie zajmie.
Opublikowano 3 września3 wrz 11 godzin temu, Josh napisał(a):Tylko nastaw się na max 3 godziny grania, bo więcej Ci ta przygoda nie zajmie.10 godzin temu, Chewie napisał(a):To namówił. Długość akuratNie słuchaj Josha, bo to speedrunner i zna te gry na pamięć - ja mam 5h na liczniku i dopiero do czwartego bossa dotarłem
Opublikowano 3 września3 wrz 42 minuty temu, Wredny napisał(a):ja mam 5h na liczniku i dopiero do czwartego bossa dotarłemDaleko jeszcze?https://howlongtobeat.com/game/6768U siebie bym tak z dwie godziny jeszcze dorzucił, więc gra na 7,5h może. Ciężko powiedzieć.
Opublikowano 3 września3 wrz Czemu gracie w te okrojone wersje jedynki? Nie lepiej kupić oryginalnego Xboxa, telewizor crt i grę Genma Onimusha z nowymi mechanikami, trybami i lokacjami, kompletną definitywną wersje?
Opublikowano 3 września3 wrz Spojrzałem na steamie mam 6h a grałem ni to wolno ni szybko więc to 5h jak najbardziej realne. Jakiś czas temu próbowałem tej dwójki bo miałem plan że zanim siąde do nowej części to skończe chociaż 3 oryginalne no ale nie wiem, jedynka też mnie nie porwała jakoś niesamowicie i jak narazie to najlepiej bawiłem sie w demku way of the sword xD
Opublikowano 3 września3 wrz U mnie na odwrót: demko Way of the Sword mocno zgasiło mój entuzjazm co do gry, a ogranie wszystkich czterech części jeszcze bardziej mi uświadomiło różnice między nimi. Kupić się kupi i na pewno ogra bo uwielbiam slashery, o jakość też nie ma się co martwić, bo to Capgod, ale po tych wszystkich latach chyba jednak oczekiwałem czegoś innego.
Opublikowano 3 września3 wrz PowerPyxOnimusha Way of the Sword Trophy Guide & RoadmapOnimusha Way of the Sword Trophy Guide & Roadmap (Achievement Guide). A guide on how to get all trophies and achievements in Onimusha: Way of the Sword.Całkiem wymagająca (7/10), okolice siedemdziesięciu godzin potrzebne do zdobycia.Wymagane dwa przejścia i – całe szczęście – nie można nic pominąć.Może się skuszę. Właśnie instaluje.
Opublikowano 3 września3 wrz Liczyłem na coś trochę trudniejszego, ale Capcom już od dawna nie ma jaj robić naprawdę wymagających trofeów. Niech będzie jako ostatnia platyna w karierze
Opublikowano 3 września3 wrz Godzinę temu, messer33 napisał(a):2 przejścia i 70h? to wcale nie taka krótka ta gra jak miała być.No właśnie narzekają że za długa i powtarzalna.
Opublikowano 4 września4 wrz Steam zbiera oceny "Mieszane” - 61%. Podobno są crashe po odblokowaniu limitu klatek. Nie sprawdzałem, bo po co sobie psuć dzień. Nie chcę mówić, że gra ogólnie nie ma problemów, ale u mnie działa ( lol) bardzo dobrze - zero wywaleń, zero stutteru, zero bugów. Chodzi jak masełko z wszystkimi suwakami na max.Z drugiej strony przy takiej oprawie graficznej nie powinno być inaczej. To nie UE5, tylko stary, poczciwy RE Engine. Co do samej gry - początek mega wolny, ale interesujący. Fabuła też na razie jest OK, choć póki co to takie klasyczne: zło wydostało się skądś i trzeba je wytępić... I najważniejsze - walka. Oj tak, mega miodna i responsywna, ze świetnymi animacjami i finisherami. Jucha leci, kończyny odlatują. Tego właśnie oczekiwałem od gry "o samuraju”.Szkoda tylko, że jak na razie nie daje mi ona zbytnio satysfakcji... Gram oczywiście na najwyższym poziomie trudności (1 z 2, lol) i jest niedorzecznie łatwo. Mam nadzieję, że później się rozkręci.
Opublikowano 4 września4 wrz U mnie to samo. Wszystko na full, zero problemów. Zapowiada się świetnie.
Opublikowano 4 września4 wrz Takiej gry mi brakowało. Od dziecka uwielbiam kulturę Dalekiego Wschodu. Wychowałem się na takich filmach jak „Wejście smoka” czy seria „Pijany mistrz”. Jedną z pierwszych gier, w jakie grałem w życiu, był Bruce Lee na Atari. Do dziś pamiętam klimat „Ninja Scroll”, które widziałem jako nastolatek na kasecie VHS. Zwiedziłem kawał świata, a nadal uważam, że urlop w Japonii był tym najlepszym (zobaczyć na żywo te wszystkie pagody, Zamek Osaki – coś niebywałego).A nowa Onimusha to wręcz esencja japońskości. Jak już wspomniałem ostatnio, miło wspominam tę serię jeszcze z czasów PS2. Aż dziw, że tyle lat przyszło nam czekać na kolejną jej część. Liczę na to, że sprzeda się w wielu milionach egzemplarzy i Capcom klepnie kolejną odsłonę za jakiś czas, bo jest bardzo dobrze.Nie ma specjalnie co się rozpisywać. Większość z was grała w demo. System walki jest przyjemny w odbiorze. Animacje są szalenie efektowne i soczyste zarazem. W potyczkach jest jednak pewien problem – trzeci poziom trudności (Rzeź) odblokowuje się dopiero po ukończeniu gry, a te dwa bazowe są dyskusyjne.Tryb fabuły daje nam podpowiedzi, którego przycisku użyć podczas ataku oponenta, dodatkowo nasz pasek zdrowia niemalże nie topnieje (standard). Natomiast ten nastawiony na akcję, cóż... Podstawowe walki są stanowczo za łatwe, a bossowie potrafią dać w kość. W efekcie doświadczony gracz będzie miał jakieś tam wyzwanie tylko pod koniec rozdziału, natomiast dla mniej wprawnych manualnie będzie podczas eksploracji łatwo, a przy bossie za ciężko.Graficznie „Ścieżka miecza” nie ma się czego wstydzić. Jak zawsze z miejsca polecam włączyć tryb wydajności. Świetnie to hula.A szkielet gry prezentuje się następująco: mamy swoją bazę wypadową, z której kierujemy się do danego regionu. Jest on nieduży, mamy mapę, a jakby tego było mało, są znaczniki i duszek wskazujący drogę (jak w Oblivion). Nie ma opcji się zgubić. Pokonujemy przeciwników, a na końcu czeka nas satysfakcjonujący pojedynek z szefem regionu. Wracamy do bazy, ulepszamy postać, możemy wziąć udział w misjach specjalnych (powtórzyć walki z bossami, za co dostaniemy dodatkowe skórki), a w tak zwanym międzyczasie zamykamy szczeliny, z których wylatuje tałatajstwo. I tyle.Całkiem intrygująco zapowiada się warstwa fabularna. Oczywiście to zapewne nie będzie poziom Spec Ops: The Line czy Ekspedycji 33, ale dzieje się i jest całkiem ciekawie.Ogólnie, po kilku godzinach gry, jestem na tak i rekomenduję nową Onimuszę. W CapGods mają niesamowity rok. Kolejny z rzędu zresztą. Teraz pozostaje czekać na nowego Residenta i, być może, kolejnego Devila.PS Musashi da się lubić, a mimika jego twarzy jest obłędna. Edytowane 4 września4 wrz przez Sylvan Wielki
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.