Opublikowano 25 sierpnia25 sie Ciekawe czy samemu będzie można latać na golasa. Jestem też ciekawy czy skopiują linę z RDR2, ciekawie by było przywiązać kogoś do samolotu albo motorówki, dodatkowo nie ma raczej przeszkód aby dodali jazdę konną mając już ją zrobioną.
Opublikowano 25 sierpnia25 sie Nie no wygląda naprawdę nieźle. Do tego tu już zachód słońca i zbliża się wieczór, więc coś czuję, że w środku dnia może być jeszcze większy ruch
Opublikowano 25 sierpnia25 sie Dokładnie, wieczorem dużo osób gra to PS5 tego nie ciągnie, ale za dnia jak wszyscy są w robocie to zwalnia się moc obliczeniowa i będą tłumy
Opublikowano 25 sierpnia25 sie Sklep z grami. Są nawet fizyczne nośniki!https://xcancel.com/Unreal_Samu_/status/2092246128179761218
Opublikowano 25 sierpnia25 sie 1 minutę temu, Patapon napisał(a):Sklep z grami. Są nawet fizyczne nośniki!https://xcancel.com/Unreal_Samu_/status/2092246128179761218Najładniejszy sklep z grami w grach
Opublikowano 25 sierpnia25 sie Hej Rockstar, przystopujcie z tymi leakami xD Sklepik dla konsolomaniaków bardzo fajny, widać napracowanko.
Opublikowano 25 sierpnia25 sie Te najnowsze wycieki Nie jestem jakimś wielkim fanem GTA ale kurde, zanosi się na wyznaczenie znowu nowych standardów, ta ilość detali na każdym kroku, w jednym filmie z klubu to jak sa animowane włosy jakiejś zupełnie randomowej laski, no chyba czegoś takiego nie widziałem w grach.
Opublikowano 25 sierpnia25 sie Fakt, detale, grafa i fizyka robią wrażenie. Tylko niech tym razem nie zapomną o gameplayu.
Opublikowano 25 sierpnia25 sie 16 minut temu, Josh napisał(a):Fakt, detale, grafa i fizyka robią wrażenie. Tylko niech tym razem nie zapomną o gameplayu.Tylko właściwie co tu można więcej w gta kombinować z gameplayem? Będziesz kradł auta, będziesz się ścigał, będziesz strzelał, będziesz ścigał i strzelał, czasami kogoś będziesz śledził. W dodatku wielki świat do eksploracji pełen ukrytych smaczków i detali, a na deser być może całkiem wciągająca fabuła i sporo humoru. No z półobrotu zombiaków nie ponapierdalasz, ale ogólnie nie wiem, czy da się tu coś więcej wymyślić w ramach gangsterskiego openworlda
Opublikowano 25 sierpnia25 sie Ja jedyne czego bym chciał pod względem gameplayu to wiekszej swobody w wykonywaniu misji. Nawet nie marzę o tym by była ona na poziomie najlepszych gier w branży, zadowoliłbym się nawet powrotem do standardu GTA 3.Bo nowsze gry Rockstar to taki sandboxu gdzie włożono ogromną ilość pracy w te wszystkie detale, systemy, sztuczną inteligencję NPCow, ale potem odpalamy misje i gra postanawia zabrać nam wszystkie zabawki z tej piaskownicy i misję można wykonać tylko tak jak pan Rockstar nam każe.
Opublikowano 25 sierpnia25 sie 6 minut temu, Pix napisał(a):Tylko właściwie co tu można więcej w gta kombinować z gameplayem? Będziesz kradł auta, będziesz się ścigał, będziesz strzelał, będziesz ścigał i strzelał, czasami kogoś będziesz śledził.Część misji może być mniej oskryptowana czyli masz cel ale jak go osiągniesz to już od gracza zależy, a nie jak w RDR2 gdzie nawet w misjach pobocznych chcesz się poskradać ale nie, bo po przekroczeniu danego punktu odpala się cutscenka i otwarta strzelanina. Tak samo z misjami gdzie trzeba kogoś kropnąć, powiedzmy dostajesz info gdzie w danym momencie będzie i jakim samochodem podjedzie i masz do wyboru czy wparujesz z bronią czy np. zamontujesz ładunek wybuchowy w samochodzie, a może zadzwonisz po policję/gang żeby wykonali brudną robotę. I nie są to jakieś nowe standardy bo Watch Dogs 2 dawał takie możliwości, nawet stare GTA pozwalały na większe kombinowanie i przy drugim przejściu można było kompletnie inaczej rozegrać misję.
Opublikowano 25 sierpnia25 sie 20 minut temu, Pix napisał(a):Tylko właściwie co tu można więcej w gta kombinować z gameplayem? Będziesz kradł auta, będziesz się ścigał, będziesz strzelał, będziesz ścigał i strzelał, czasami kogoś będziesz śledził.Ale ja nie oczekuję wymyślania koła na nowo. W San Andreas też przez większość czasu się jeździło i strzelało, jednak nie przeszkodziło to Rockstar wymyślić całej masy zabawnych, zróżnicowanych i jajcarskich misji:- napierniczanie graffiti z ziomkiem, chwilę później obrabianie chaty staremu zgredowi, a jeszcze kawałek dalej rozbijanie się widlakiem po magazynie- taneczna sekwencja QTE na plaży- pozbywanie się miotaczem ognia plantacji marichuany razem ze zjaranym hipisem- najazd na strefę 51 i ucieczka jetpackiem- demolka placu budowy zakończona zabetonowaniem żywcem kierasa- wojna na zdalnie sterowane samochodziki i helikoptery- rozjeżdżanie wsioków skradzionym im chwilę wcześniej kombajnemI masa innych, prawie cała gra to był zakręcony rollercoaster bez trzymanki, a tam gdzie rozgrywka nie grzeszyła oryginalnością to nadrabiała otoczka i postacie (wszystkie etapy z Cataliną i niggasamii z Grove Street). A teraz porównaj to wszystko do syfu jakim było GTAIV, gdzie dosłownie niemal każda misja to była jazda z punktu a do punktu b i zabicie kilku gangoli, aż do porzygu. Po godzinie miałem dosyć i przyznam że w życiu nie byłem aż tak rozczarowany sequelem na który tak bardzo czekałem. W GTAV było już nieco lepiej, podobały mi się zadania z Michaelem czy Trevorem po spożyciu narkotyków i napady na banki, ale to i tak nie był ani poziom VC ani SA. Rockstar idąc w realizm samo się trochę ograniczyło jeżeli chodzi o misje, w dodatku widać, że od Czwórki to nie gameplay stanowi dla nich priorytet tylko fizyka i oddanie realistycznego, "żyjącego" świata i podejrzewam że w GTA6 będzie podobnie, chociaż klimat i memiczność Florydy aż się proszą, żeby bardziej zaszaleć z rozgrywką. Edytowane 25 sierpnia25 sie przez Josh
Opublikowano 25 sierpnia25 sie 56 minut temu, Josh napisał(a):Ale ja nie oczekuję wymyślania koła na nowo. W San Andreas też przez większość czasu się jeździło i strzelało, jednak nie przeszkodziło to Rockstar wymyślić całej masy zabawnych, zróżnicowanych i jajcarskich misji:- napierniczanie graffiti z ziomkiem, chwilę później obrabianie chaty staremu zgredowi, a jeszcze kawałek dalej rozbijanie się widlakiem po magazynie- taneczna sekwencja QTE na plaży- pozbywanie się miotaczem ognia plantacji marichuany razem ze zjaranym hipisem- najazd na strefę 51 i ucieczka jetpackiem- demolka placu budowy zakończona zabetonowaniem żywcem kierasa- wojna na zdalnie sterowane samochodziki i helikoptery- rozjeżdżanie wsioków skradzionym im chwilę wcześniej kombajnemI masa innych, prawie cała gra to był zakręcony rollercoaster bez trzymanki, a tam gdzie rozgrywka nie grzeszyła oryginalnością to nadrabiała otoczka i postacie (wszystkie etapy z Cataliną i niggasamii z Grove Street). A teraz porównaj to wszystko do syfu jakim było GTAIV, gdzie dosłownie niemal każda misja to była jazda z punktu a do punktu b i zabicie kilku gangoli, aż do porzygu. Po godzinie miałem dosyć i przyznam że w życiu nie byłem aż tak rozczarowany sequelem na który tak bardzo czekałem. W GTAV było już nieco lepiej, podobały mi się zadania z Michaelem czy Trevorem po spożyciu narkotyków i napady na banki, ale to i tak nie był ani poziom VC ani SA. Rockstar idąc w realizm samo się trochę ograniczyło jeżeli chodzi o misje, w dodatku widać, że od Czwórki to nie gameplay stanowi dla nich priorytet tylko fizyka i oddanie realistycznego, "żyjącego" świata i podejrzewam że w GTA6 będzie podobnie, chociaż klimat i memiczność Florydy aż się proszą, żeby bardziej zaszaleć z rozgrywką.Czyli wychodzi na to, że bardziej chodzi ci o otoczkę fabularną misji, a nie samo zróżnicowanie gameplayowe. I tu faktycznie mogę się zgodzić, że starsze odsłony były bardziej pomysłowe pod tym względem.
Opublikowano 25 sierpnia25 sie Autor Godzinę temu, Josh napisał(a):A teraz porównaj to wszystko do syfu jakim było GTAIV, gdzie dosłownie niemal każda misja to była jazda z punktu a do punktu b i zabicie kilku gangoli, aż do porzygu. Po godzinie miałem dosyć i przyznam że w życiu nie byłem aż tak rozczarowany sequelem na który tak bardzo czekałem. Ogólnie to prawda, ale samo strzelanie w IV było tak przyjemne, tyle miało w sobie poweru, że grało mi się super, jakoś tak do 3/4 gry. Potem już chciało się w sumie czegoś nowego (czasem gra zaskoczyła, ale raczej wszystko kręciło się wokół tego samego). Faktycznie, jeżeli chodzi o misje to GTA4 miało chyba nawet mniej zróżnicowane misje niż 3.
Opublikowano 25 sierpnia25 sie 30 minut temu, Masny napisał(a):Ogólnie to prawda, ale samo strzelanie w IV było tak przyjemne, tyle miało w sobie poweru, że grało mi się super, jakoś tak do 3/4 gry. Potem już chciało się w sumie czegoś nowego (czasem gra zaskoczyła, ale raczej wszystko kręciło się wokół tego samego). Faktycznie, jeżeli chodzi o misje to GTA4 miało chyba nawet mniej zróżnicowane misje niż 3.Tak jest. Dopiero ballad of gay tony wniósł dużo dobrego do misji Edytowane 25 sierpnia25 sie przez Plackus
Opublikowano 25 sierpnia25 sie 41 minut temu, Pix napisał(a):Czyli wychodzi na to, że bardziej chodzi ci o otoczkę fabularną misji, a nie samo zróżnicowanie gameplayowe. I tu faktycznie mogę się zgodzić, że starsze odsłony były bardziej pomysłowe pod tym względem.Chodzi mi o jedno i drugie, dosłownie w poprzednim poście podałem Ci przykłady zróżnicowania w gameplayu, a to nawet nie 30% tego co ta gra oferowała. Otoczka i postacie po prostu podbijały tę grę w misjach, które były bardziej standardowe.39 minut temu, Masny napisał(a):Ogólnie to prawda, ale samo strzelanie w IV było tak przyjemne, tyle miało w sobie poweru, że grało mi się super, jakoś tak do 3/4 gry. Potem już chciało się w sumie czegoś nowego (czasem gra zaskoczyła, ale raczej wszystko kręciło się wokół tego samego). Faktycznie, jeżeli chodzi o misje to GTA4 miało chyba nawet mniej zróżnicowane misje niż 3.Strzelanie to jedyna rzecz zrobiona lepiej w GTAIV, ale już samo chodzenie i jazda autem były tak toporne i antygrywalne jak to tylko możliwe. Nie wiem czy sterowałem kiedykolwiek bardziej drewnianym i ociężałym gościem niż Nico, nawet głupi trucht sprawiał wrażenie jakbyś brodził w smole. Zupełnie jakby Rockstar chciało za wszelkę cenę zrobić jak najmniej przyjemną grę, żeby nie odwracać uwagi gracza od miasta i fizyki. Jeżeli taki był zamysł: udało się.Plackus fajnie zauważył, że dopiero w Balladzie było lepiej z misjami, w ten dodatek grało mi się o wiele lepiej. Edytowane 25 sierpnia25 sie przez Josh
Opublikowano 26 sierpnia26 sie A mnie się IV podobała. Jak na tamte czasy to wyglądało jak życie. Najlepszy model jazdy i zniszczenia, może poza motorami bo to jakaś patologia była, ślizgało to się jakby nie miało opon. Brucie, Roman i Yusuf zajebiste postacie. Pewnie jakbym teraz to przechodził po latach to bym się odbił od nudnych misji chociaż kto wie.V miała dużo zmian na plus ale przegięli w drugą stronę z tą arcadowością i manewrowaniem pojazdami, latanie też gówno z tymi turbulencjami z dupy. Dobre postacie i dialogi, stacje radiowe i cała otoczka. Fabuła jednak dupy nie urywa, nic nie zapada w pamięć ale grę ratują misje.Co do leaku fajnie, że w końcu ogarnęli fizykę włosków, w V wszystkie baby miały krótkie fryzury bez fizyki no ale to pewnie przez ograniczenia sprzętowe. Nudist village trochę uspokaja, że przynajmniej nie boją się golizny ale nadal martwią mnie inne rzeczy.
Opublikowano 26 sierpnia26 sie IV wtedy na premierę z tym wschodnim klimatem, Vladivostok FM i najebanym Romanem robiła robotę, pamiętam jak jaraliśmy się systemem osłon chociażby. Po latach też mnóstwo mechanik było tam na wyższym poziomie niż w V, gdzie bardzo dużo rzeczy uprościli pod kątem online.
Opublikowano 26 sierpnia26 sie Czwórka była zajebista, co prawda nie działała w 30 klatkach jak coś się działo ale i tak mega gra. Jedynie brakowało terenów za miastem, brakowało jednej dzikiej wyspy albo coś takiego. No i miała sztos dodatki ze świetnymi historiami. O wiele bardziej lubię 4 niż 5. Piątka niby miała dobre otwarcie ale historia kompletnie nie porywała.
Opublikowano 26 sierpnia26 sie Ja to sorry ale w tych częściach około 3 czułem swobode. Wsiadasz do auta policji, masz cbradio i mogles chyba cos z tym zrobic, autobusem można było przewozić ludzi z przystankow, taxi i inne karetki działały tak ze to były organiczne mini gry, jak widziałem jakąś zabawke to sie spodziewałem ze zadziała, w IV sie to skończyło, w V dali joge i tenisa czy inne sztywne aktywności wydające sie doczepione do gry osobno a nie organiczne. Miałem wrażenie ze ciagle sie o sciane obijam, wymyślam jakbym cos zrobił i sie nie dalo. Nawet w misji u jubilera...z zacząłem uciekać dachami i pokonał mnie ragdoll włączający sie w trakcie skoku.:D. A potem się okazało ze save w trakcie nie było wiec zaczynamy od dojazdu na misje jak w IV... No kurna. Edytowane 26 sierpnia26 sie przez Kangus
Opublikowano 26 sierpnia26 sie 13 godzin temu, KrYcHu_89 napisał(a):Glory Souls 2 wielcome to Majula tarnished edition.beka z Naughty Dogs lepszachociaż z drugiej strony przyganiał kocioł garnkowi, GTA V ile miało różnych remasterów?
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.