Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

własnie ukonczyłem...

Featured Replies

Opublikowano
  • Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.

FAR: Lone Sails [PS4]

FAR_ Lone Sails_20250621163301.jpg

Gatunek: artystyczna pierdółka (w miłym tego słowa znaczeniu) na dwa leniwe wieczory. Choć jeśli się uprzeć, to można ten czas skrócić do nieco poniżej dwóch godzin.

Kierujemy ludzikiem, którego celem jest podróż w prawo ekranu, ale nie musimy polegać wyłącznie na własnych nogach, bo do dyspozycji mamy dość nietypowy środek transportu. Coś mocno przypominającego parostatek, ale z racji, że przemierzamy iście postapokaliptyczny świat praktycznie pozbawiony wody, to nasz pojazd wyposażony jest w ogromne koła, które są niezbędne w tym chwilami mocno nieprzyjaznym środowisku. Rzecz jasna nasz parostatek sam z siebie nie jedzie, więc na bieżąco musimy dorzucać opał do pieca, by napędzać maszynerię, a w sytuacjach awaryjnych możemy sobie pomóc linką holowniczą, choć nie spodziewajcie się, że będziecie cały sprzęt ciągnąć na wątłych nogach ludzika.

W każdym razie taki jest nasz startowy zestaw przetrwania, bo w trakcie przeprawy możemy się spodziewać pewnych ulepszeń pojazdu, o których rzecz jasna nie zamierzam wspominać, bo nie ma takiej potrzeby, by te drobne niespodzianki komukolwiek psuć. No dobra, istnienia żagli chyba nie muszę przed nikim ukrywać, skoro widać je na praktycznie każdym materiale promocyjnym, włącznie z okładką gry. Ale poza tym wystarczy wiedzieć, że naszym priorytetem jest brnąć do przodu za wszelką cenę, dbając o opał na pokładzie. Ten nie materializuje się żadnym magicznym sposobem w kotłowni, więc często będziemy zmuszeni opuścić bezpieczną przestrzeń pojazdu, by w poszukiwaniu zasobów splądrować jakieś napotkane budynki. Albo by jakimś sposobem usunąć przeszkodę środowiskową, która uniemożliwia parostatkowi dalszą podróż. To takie drobne zagadki wymagające odszukania przejścia, przełączania jakiejś dźwigni, albo wduszenia przycisku, który otworzy wrota czy podniesie most. I już za chwilę znów wracamy na pokład naszego pojazdu, rozpędzamy maszynerię, wychodzimy na dach, stawiamy żagiel i cieszymy się widokiem tego zniszczonego, wymarłego świata wypełnionego wrakami pojazdów i pustynnej suchej ziemi. Ach, przygodo!

FAR_ Lone Sails_20250622165307.jpg

Nieco upraszczam tę gierkę, bo jak wspomniałem - są tutaj dostępne pewne ulepszenia pojazdu i nowe mechaniki, więc zajęcia i jakiegoś rodzaju świeżości na tych kilka godzin raczej nie zabraknie. Tym bardziej, że obok długich i spokojnych (wręcz medytacyjnych) fragmentów spędzonych pod żaglami, czasami będziemy musieli jednak się sprężać w ruchach, by uniknąć zagrożenia. Gra co prawda nie podniesie nam ciśnienia ani nie wystawi na ciężką próbę naszej zręczności, bo system punktów kontrolnych nie pozwoli się zirytować i zwykle druga próba kończy się sukcesem, ale to zawsze miłe i pożądane urozmaicenie przygody.

Całość skąpana jest w odcieniach szarości, paleta barw artystycznie ograniczona, niespecjalnie nasycona. Jedynie pojedyncze elementy wyróżniają się czerwienią, a to zwykle oznacza, że możemy z nimi wejść w interakcję. Muzyka trzyma podobny fason co oprawa graficzna i przede wszystkim stara się wtopić w tło, nie narzucać, nie odciągać uwagi, choć kilka razy wybrzmi udanymi akordami.

Miła gierka, jeśli się szuka czegoś na wyciszenie.

Death Stranding 2: On the Beach [PS5]

DEATH STRANDING 2_ ON THE BEACH_20250628191649.jpg

Wyobraź sobie, że właśnie skończyłeś grać w Death Stranding z 2019 roku i jesteś niezwykle zauroczony tym tytułem, jego koncepcją oraz atmosferą. A na następny dzień gra postanawia zabrać ci wszystkie przedmioty, ulepszenia, bronie, zasoby, rzuca na nową mapę i każe od nowa robić to samo, co robiłeś już przez ostatnie 100 godzin.

Tak właśnie się czułem grając w Death Stranding 2. Jeszcze na początku roku miałem w planach ponownie ukończyć pierwszą część gry, bo minęło już blisko sześć lat i wielu wątków nie pamiętałem. Z moich planów nic nie wyszło i całe szczęście, bo tylko dzięki temu wystarczyło mi zapału na spędzenie z nową grą Kojimy 130 godzin. Gdybym miał zaliczyć obie jedna za drugą, to chyba bym odpowiedzialnego za nie człowieka znienawidził. A tak to tylko się rozczarowałem.

I żeby było jasne. Death Stranding 2 to wciąż genialna gra, z którą potrafiłem spędzić długie godziny wypełniając kolejne zlecenia, planując podróż i zarządzając ładunkiem. To wszystko ponownie mnie uzależniło i dostarcza (hehe) satysfakcji. Pętla rozgrywki niewiele się zestarzała, ale z oczywistych powodów brakuje jej tej świeżości i nieco się zleżała. Pewnie, że nowa mapa wydaje się dużo ciekawsza i atrakcyjniejsza. Jasne, że doszły nowe narzędzia, a te znane doczekały się znaczących ulepszeń. Oczywiście, że warstwa akcyjno-strzelankowa zyskała na głębi i swobody w podejściu. Imponuje też praktycznie zerowa ilość technicznych wpadek, bo DS2 jest wylizane na błysk, co powinno być normą, a jednak proszę - wspominam o tym w ramach zalet, biorąc pod uwagę w jakim stanie obecnie niektóre gry się ukazują. Praktycznie wszystkie części składowe doczekały się ulepszeń, a oprawa poraża jakością. Dlaczego więc mimo wszystko czuję gorycz?

DEATH STRANDING 2_ ON THE BEACH_20250704130801.jpg

Możliwe, że to kwestia oczekiwań. Kojima już mnie zdążył przyzwyczaić, że nie brakuje mu pewnej twórczej odwagi, każdy jego MGS potrafił w jakiś sposób wyróżnić się na tle pozostałych. Nie brakowało ryzykownych decyzji gameplayowych, śmiałych fikołków fabularnych, igrania z odbiorcami, idei dziwnych, nie zawsze trafionych, ale zawsze w pogoni ku zaskoczeniu gracza. O tym jak oryginalny i ożywczy był pierwszy Death Stranding nawet nie muszę zbyt wiele pisać. Mógł się nie podobać, ale innowacyjności nikt tej grze nie odmawiał. Doszło do sytuacji, że kiedy pojawiły się pierwsze zapowiedzi kontynuacji jeszcze bez pełnego tytułu (tylko skrótowiec DS2), to przez chwilę zastanawiałem się czy naprawdę oznacza to, co wszyscy myślą. W końcu to Kojima, możliwe, że nas robi w chuja. Po prostu myślę, że ostatnie czego się po Kojimie spodziewałem to zwykłego, bezpiecznego sequela, który nie wywraca żadnego stolika i nie ma ambicji na choćby krztynę szaleństwa i nieprzewidywalności. Choć jeśli na to spojrzeć z drugiej strony, to Kojima zaskoczył mnie brakiem zaskoczeń, ale od stagnacji są już przecież cykle w rodzaju Assassin’s Creed.

Wydźwięk fabularny Death Stranding 2 ma znacznie większy potencjał emocjonalny, niż poprzednio, ale jednocześnie rozmyty jest dużo bardziej niezręcznymi momentami, absurdalnymi pomysłami i scenkami wyjętymi z kapelusza. To jakby w filharmonii orkiestrą dyrygował maestro w stroju klauna. Niby nie jest to nielegalne, ale jakoś się nie komponuje. I ja wiem, że to Kojima, więc mogłem się tego w jakimś stopniu spodziewać i pewnie nawet bym wybaczył, gdyby nie to, że reszta gry jest taka nienatchniona oraz odgrzewana. Nawet muzyka w “jedynce” jakoś uderzała bardziej.

Naprawdę chciałem żeby Death Stranding 2 podważyło moje przekonanie, że w przypadku gier z otwartym światem tylko pierwsze odsłony i nowe IP są w jakimś sensie świeże. Każda kontynuacja w tym gatunku potrafi mnie w mniejszym lub większym stopniu rozczarować i zwykle pachnie lekką stęchlizną. Kojima miał być zaprzeczeniem, bo byłem przekonany, że znów zaryzykuje. Wybrał bezpieczną ścieżkę i degradację z mojej Gry Roku 2019 do Rozczarowania Roku 2025.

A Short Hike [PS4]

A Short Hike_20250726170714.jpg

To ciepła, niespieszna opowieść o małych, dobrych uczynkach, byciu pomocnym, o miłych słowach, o tym jak ważna jest wiara w siebie i swoją wartość. O rzeczach, które nam umykają w szumie codzienności, bo są tak powszechne i dla nas oczywiste, że po prostu zapominamy je doceniać.

Pokierujemy Claire, młodą ptaszyną, która musi się wspiąć na szczyt okolicznej góry, by tam złapać zasięg sieci komórkowej. Niestety jej początkowe umiejętności na to zbytnio nie pozwalają, więc najpierw czeka nas nieco eksploracji w okolicach podnóża góry w poszukiwaniu złotych piórek. Każde zapewnia nam dodatkowy “podwójny skok”, albo sekundę wspinaczki po pionowej ścianie. W trakcie szwendania się spotkamy też mieszkańców i turystów, którym czasami możemy (ale nie musimy) pomóc coś odnaleźć, ścigać się z nimi, albo zagrać w jakąś mini gierkę.

Jak cała gra, dialogi są ciepłe, ale przy tym zwięzłe i zabawne w ten uroczy sposób. Niby powinniśmy się skupić na celu w postaci szczytu, a jednak nie potrafimy sobie odmówić zboczenia z kursu, by wysłuchać co ma do powiedzenia kolejny sympatyczny antropomorficzny zwierzak. Tytuł gry to zarazem deklaracja i zobowiązanie. Ta niepozorna gra skrywa kilka satysfakcjonujących sekretów, ale nawet jeśli postanowimy być niezwykle skrupulatni w odkrywaniu tajemnic góry i okolic, to cała wyprawa nie powinna nam zająć więcej niż 5 godzin. To rzeczywiście Krótka Wędrówka.

Barwna oprawa ma niezaprzeczalny urok, a dla smaku każdy gracz może sobie wybrać preferowany ”tryb graficzny” - od całkowicie wygładzonych krawędzi, po “piksele” wielkości twojej starej. Co? Kto to napisał?

Jedyny zarzut jaki mogę mieć do A Short Hike to ten, że z góry ustalona perspektywa kamery utrudnia eksplorację i w ogóle orientację. Brakuje jakiejkolwiek możliwości rozejrzenia się po okolicy, często jesteśmy zmuszeni lecieć “na ślepo” w stronę kamery.

Poza tym gierka wpisuje się w przekaz, który sama stara się rozpowszechnić. Jest małym, dobrym uczynkiem twórcy (tak, pojedynczego). Może umknąć w zalewie większych tytułów, ale warto A Short Hike docenić za szczerość.

A Short Hike_20250726123731.jpg

  • Odpowiedzi 14,1 tys.
  • Wyświetleń 1,3 mln.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Najpopularniejszy posty

  • Jak widze forumowych "wspierajacych" day 1:   czwartek, caly dzien, statusy na forum - gdzie ten ku.rwa kurier, zaje.bie ch.uja, juz czwartek a jeszcze go nie ma, no ku.rwa lepiej zeby byl przed we

  • Call of Duty Black Ops 3 - nigdy nie lubiłem podserii Black Ops. Jedynka doceniana za fajny scenariusz moim zdaniem klęka od natłoku złych gameplayowych rozwiązań, dwójka miała tak żenująco naciąganą

  • kotlet_schabowy
    kotlet_schabowy

    Kingdom Come: Deliverance (PS4) Przykład na to, że gierkom warto dawać drugą, a czasami nawet trzecią szansę. Tym bardziej, jeśli instynktownie czujemy, że ów gra powinna nam siąść, tylko coś początk

Opublikowano

RoboCop: Rogue City (ps5)

Przyjemna gierka o robo-glinie w której od początku do końca robimy to samo czy eliminujemy setki przestępców. Tak, gameplay się nie zmienia od pierwszej do ostatniej misji, ale komu to przeszkadza. Headshoty wchodzą aż miło, sieczka jest konkretna, idealny tytuł na odstresowanie po ciężkim dniu. Wizualnie jest bardzo ładnie, UE5 robi robotę. Najładniej wypada skrawek Detroit po którym przyjdzie nam się poruszać, czułem się prawie jakbym chodził po łódzkich ulicach. Są misje poboczne, sporo dialogów dzięki którym poznajemy lepiej ekipę z policji i fabuła wpisująca się w uniwersum. Oczywiście są bugi, w jednej misji np. celownik zaczął mi chodzić tak wolno że nie dało się grać, a po niedługiej chwili wszystko wróciło do normy. Warto sprawdzić.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.