Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 05.12.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. 40 punktów
    A co tu stary wymyślisz? :) Umówmy się - to wszystko działa dzięki Wam, tej niedużej grupce Czytelników, która kupuje dosłownie wszystko. Mówimy o sprzedażach rzędu 3-5 tysięcy na książkę/specjal itp. - w 36 mln narodzie. To oczywiście nie jest żaden przytyk, bardziej słowa uznania dla Was. Ja, gdy podjąłem decyzję o zakupie PE, miałem w głowie, że pociągnę to specjalami, bo miesięcznik miałby ciężko - drukujemy dużo, sprzedajemy średnio, z reklamami różnie - masz na waciki. Specjale, poprawcie mnie, zaczął @Roger od numeru zerowego. Natomiast w naszym przypadku wkład jest z każdego miejsca - książka SH poszła, bo @KOMODO tak truł dupę, że już prawie zastawiłem 3 baseny, żeby to drukować. Natomiast ja cały czas z tyłu głowy miałem, że to wszystko zaczął @koso który zrobił zupełnie nowe otwarcie dla branży z wejściem w książki, bo gdyby nie on, to byśmy dzisiaj pewnie odliczali dni do końca PE czy CDA. Dobra, za CDA nie chcę odpowiadać, może sami to widzieli, ale sukcesy Kosa na pewno zmobilizowały wielu. I to nie piszę z czapy, bo na PGA byłem na panelu, gdzie choćby Zbyszek z Gamebooka (pozdrawiam) wspominał, że Koso go zainspirował do działania, wszedł w temat wydawniczy obok swojej roboty w Eurogamerze, i teraz wydaje bardzo ciekawe pozycje. Nie wiem jak Archon ze swoim bestsellerem, skąd były inspiracje. Mamy też Michała Pisarskiego ze swoją książką - nam też miło go gościć u nas w PE, bo, paradoksalnie, on mam "robi" lepiej swoją obecnością niż my jemu jego promocją, bo jest po prostu dzisiaj większy w mediach. Natomiast czy to ja jako wydawca PE, czy Roger, Koso, Archon, Zbyszek, Michał, nawet Komodo - działamy dzięki Wam (trochę za chłopaków piszę, najwyżej mnie poprawią). Wiem, że zaraz z tej wazeliny się nie ogarniecie, ale no taka prawda - kupujecie, czytacie, kolekcjonujecie, oglądacie - to działa. I to jest naprawdę mała grupa w skali kraju. Z drugiej strony dodam, że nikt tak nie dba o gaming jak my i to też ma znaczenie. Teraz piszę za siebie - przez ponad 1,5 roku wysłałem z kilkanaście tysięcy paczek - ile było historii tylko ja wiem - zapomniałem o paczkomacie, zgubiłem telefon, nie zdążyłem, prenumerata nie doszła itd. - nie chwalę się, ale zawsze było na korzyść Czytelnika - doślę, wyślę, spoko nie dopłacaj (kurczę, może psuję rynek ;)). Natomiast poza tym wszystkim to po prostu dobra zabawa, chociaż ja mam już 41 lat i pewnie zaraz "bliżej niż dalej" :) Z drugiej strony wiem, że @PiotrekP skomentuje cover, @LeifErikson zawsze wrzuci koment, który mam go Głosu, @oFi wrzuci swoją reckę, @A_Bogush zaraz nas tu graficznie poprawi (szanuję!), @Pix spyta, czy mamy już PDF numeru 350, który będzie za rok, @sadiker spyta "kiedy Ściera", @grzybiarz wspomni 78 innych magazynów które w życiu kupił, @Szermac zapomni opłacić Patronite, @Shen zapomni odebrać numeru (doślę!), @Bzduras chyba zawsze pierwszy skomentuje forum i zalakuje Fejsa (szacun!), oczywiście @Mejm który pomarudzi (ja to lubię, doceniam!). Ja to pany czytam wszystko, żeby była jasność: @Słupek , @łom , @SlimShady . Jeszcze @Mari4n , jeszcze @Manor ze swoimi komentami. I ten mój dłużnik Farminga @Kmiot , co se teraz czapkę zmienił! Tak że ja pany po prostu dziękuję. To już 14 lat z hakiem zleciało, gdy wbiłem do PE. Od randoma "typie, kim jesteś, gdzie jest HIV" aż do dzisiaj "randomie, gdzie moja prenumerata". Dziękuję!
  2. 37 punktów
    Trochę ostatnich zakupów na Switcha. Zmieniłem trochę podejście do tej platformy. Uzbierało mi się prawie 400 gierek no i tak patrzę na te kolekcję i jest masę śmiecia którego nigdy nie odpalę xd W tym masa którę kupiłem tylko z powodów kolekcjonerskich bo niszowa gierka i nie będzie reprintów. Sprzedałem około 200 gierek i zostało mi około 150 w kolekcji. Teraz już kupuję tylko z wishlistą i gry które faktycznie chce odpalić a nie marne porty z dużych konsol (Nier, Wiesiek 3, Kingdom Come) albo bo zabraknie (Interfax, Shantae, Night Trap, Ikaruga). Prawie rok mi zeszło to posprzedawać a niczego nie próbowałem nawet sprzedać w cenie rynkowej. 50 gierek i tak poszło do sklepu.
  3. 36 punktów
    Na szczęście paczka dotarła przed świętami Mmmmmm jak ja lubię takie cukierki.
  4. 36 punktów
    Zostawilem sobie kilka gierek i mase filmow na przyjazd tego bydlaka oraz 3 tygodnie urlopu na swieta.
  5. 35 punktów
    Muszę się pochwalić prezentem. Myślałem że to jakieś nowe hantle bo dosyć ciężkie było albo jakiś zestaw Lego xD Ogólnie jestem w szoku. Nigdy konsoli na święta nie dostałem i teraz poczułem się jak na tych zdjęciach z USA jak dzieciak odpakowuje prezent pod choinką a tam konsola koty oczywiście kontrola jakości.
  6. 34 punktów
  7. 32 punktów
    Czwóreczka na pokładzie.
  8. 29 punktów
    FIFA była w zestawie z konsolą, ale już w drodze do mnie jest Metroid Prime 2 i REmake. No i mam już wszystkie konsole od N (poza Virtual Boyem i TV-game-6)
  9. Kolejny rok minął, piąty od startu obecnej generacji konsol, ale chyba dalej wystarczająco ekscytujący i oferujący świetne tytuły różnej maści, także zaczynamy najlepszy i jedyny słuszny ranking na Grę Roku 2025. Zasady ogólnie znacie, ale w ramach przypomnienia. Kilka kategorii, GOTY obowiązkowo, pozostałe opcjonalnie Głosowanie w formie postów, tylko nowe gry wydane w 2025 tj. bez kilkuletnich portów czy innych remasterów/next-gen patchy. Remake'i jeżeli jakieś były mogą brać udział Nie komentujemy wyborów innych, normalna dyskusja dozwolona, ale wszelkie CW czy inne osobiste wojenki, bo ktoś wybrał X zamiast Y będą skutkować odpoczynkiem Kategorie mamy prawie dokładnie te same co rok temu. Wylatuje "Runner up", bo poprzedni rok pokazał, że nie ma ona większego sensu. Wraca "Średniak Roku", bo sporo z was chciało wyróżnić takie tytuły. Czy trafi do podsumowania to zobaczymy jak wyjdzie. Swoje wybory możecie opisywać dlaczego tak, a nie inaczej. Autorzy najlepszych wpisów będą (a może nie) nagrodzeni w (na chwilę obecną) niezdefiniowany sposób. GOTY - tutaj mała zmiana, bo podajemy trzy gry, które wg was zasługują na najwyższe uznanie. Kolejność ma znaczenie, bo każde miejsce jest inaczej punktowane. Średniak Roku - co wam się podobało pomimo niższych ocen i ogólnego średniego/słabego przyjęcia Rozczarowanie roku - czyli na co mocno liczyliście, ale z jakiegoś powodu was rozczarowało, nawet jeżeli skończyło jako bardzo dobra gra Najbardziej wyczekiwany tytuł 2026+ - tylko zapowiedziany tytuł, może być taki bez daty premiery na ten rok Na czym grasz? - wypisz na jakich platformach grasz, nieważne czy jesteś jednoplatformowcem czy śmigasz na konsolach, PC i mobilce jednocześnie, wszystko się liczy Głosy można oddawać do niedzieli 18.01 do godziny 18:00. Wyniki prawdopodobnie będą dostępne tego samego dnia.
  10. 28 punktów
    A u mnie mały jubileusz, mianowicie równo 400 fizyk w kolekcji. I postanowiłem go uczcić pięknym jubileuszowym wydaniem serii, która jeszcze przede mną. Z tego co widzę bardzo trudno dostępne, a jakieś oleole miało 1szt i wysłało od ręki
  11. 27 punktów
    Zamykamy ten rok zakupów. Miesiąc skromniejszy, bo wiadomo, inne wydatki. Banishers i KCD2 znalazłem pod choinką, ale i dlatego, ze i tak planowałem zakup, więc dorzucam.
  12. 27 punktów
    Muszę przyznać, że kolekcjonerka T2 naprawdę piękna No i Metroid do kolekcji
  13. 27 punktów
    Jako że trochę przegapiłem ten dział forum, to wrzucam swoje nabytki z ostatniego półrocza:
  14. 26 punktów
    Zakup prawie na ostatnią chwilę 25'
  15. 26 punktów
    Spozniony prezent ode mnie dla mnie
  16. 26 punktów
    Tyle się mówi o tym, że fizyczne wydania odchodzą do lamusa, a tymczasem w obecnej generacji wychodzi od cholery tych "Deluxe Edition" w spoko cenach i tylko miejsca na półce coraz mniej. W każdym razie 3 "big boxy" to gierki, które w grudniu chciałem kupić obowiązkowo, a reszta albo promocja na coś, co i tak wisiało na liście do kupienia (DOOM The Dark Ages, Destroy All Humans, Flint, Dysmantle), albo "impuls chwili" (Post Trauma od SuperRareGames), albo niespodziewana premiera czegoś, co z miejsca mnie kupiło stylistyką (Old School Rally).
  17. 25 punktów
    Klasycznie: nieco niebiesko-białego oraz zielonego dobra skąpanego w czerwieni.
  18. 25 punktów
  19. 24 punktów
    Czaiłem się z tą zmianą na PS5 i w końcu udało się trafić z promocjami i taki zestaw wpadł za w sumie 1919zl, co jest chyba dobrą ceną. Mogłem jeszcze przycebulić 50zl ale dałem ciała przy zakupie pada. Kończę ponownie czytać Wiedźmina i to on pójdzie na pierwszy ogień.
  20. 24 punktów
    Kiedyś zagram! Póki co będę co rok wkładał do portu Switchowego żeby dane z carta nie uleciały
  21. 24 punktów
    Moje zakupy z ostatnich kilku tygodni.
  22. 23 punktów
    Powrót do El Tridente
  23. 23 punktów
    Potężny Almanach Point and Click z wydawnictwa GAMEBOOK wjechał
  24. 23 punktów
    Świeżutka dostawa fantów
  25. 23 punktów
    Kolejne dwie wojownicze baby do kolekcji. Wuchang trochę przy okazji, bo naszło mnie na replay z Alojki, a chińska gierka u tego samego sprzedawcy była w fajnej cenie.
  26. 22 punktów
    Mój ostatni zakup w tym roku.
  27. 22 punktów
    Miało już nie być zakupów, ale sylwestra spędzamy w domu, więc sprawdzimy z żoną do szampana ;)
  28. 22 punktów
    Pora na lekture, a potem czeka mnie gra. Ciekaw jestem czy sposoba mi sie tak bardzo jak Super Mario Odyssey. Nie wiadomo kiedy dostaniemy nowe Mario, moze to potrwac jeszcze lata, wiec chetnie zagram w to, co mnie ominelo.
  29. 22 punktów
    Coraz mniej jara, ale coś wpadło. Nie pamiętam czy wrzucałem Silent Hill F. Ale ostatnie fanty to książki, FM dla przypomnienia sobie jak już pogrzebało serię, FH3 muszę dokończyć, a spóźniłem się na zakup cyfry. Gry na Switcha to prezenty pod choinką .
  30. 22 punktów
    Chciałem tylko Uncharted a dostałem tyle gier na pleisteiszyn matko boska, dostanę zawału przez te backlogi
  31. 22 punktów
    Junior level10 zachwycony, Mikołaj się spisał Pierwsza sesja w Ring Fit po obżarstwie świątecznym prawie umarlismy
  32. 22 punktów
    To i ja dorzucę od siebie ostatnie zakupy w tym roku. Zestaw świąteczny wręcz na każdą okazje.
  33. Witam, z tej strony forumowy robot grający na etat Skończone gry W tym roku również z licznikiem godzin dla @balon Liczba bez nawiasu to godziny spędzone w tym roku, w nawiasie łącznie. Jest tak kilka razy kiedy jakąś grę zacząłem w poprzednim roku a skończyłem w tym. Skończone DLC Godziny spędzone w DLC do KC:D i Heretic wliczone do czasu głównego gry. Nie chciało mi się tego osobno liczyć. Szczegółowe statystyki Łącznie 106 gier i 16 DLC. Podział platformowy gier: PC - 85 PS5 - 7 PS4 - 3 Android - 3 PS2 - 2 J2ME - 2 Quest 2 - 2 PSP - 1 PCVR - 1 Podział platformowy DLC: PC - 16 Liczba calaków: 29 Gry ograne z tego roku: 36 Gry ograne z lat 2020-2024: 28 Gry ograne z lat 2010-2019: 26 Gry ograne z lat 2000-2009: 14 Gry ograne z lat <2000: 2 Wyróżnienia Peak - fantastyczna zabawa w trybie współpracy. Nie sądziłem że mnie to wessie ale wspólne pokonywanie przeciwności losu w drodze na szczyt wciągnęło mnie przeogromnie. Najlepsze było oczywiście rozmyślanie i planowanie jak przejść i czego użyć aby dojść wyżej. O dziwo udało mi się wejść na górę za drugim razem a nauczony doświadczeniem nie zużywałem lin czy łańcuchów które przydały się w ostatnim biomie i dzięki temu wszedłem na szczyt. Adrenalina, frajda, satysfakcja - pełne. The End of the Sun - symulator chodzenia w słowiańskich klimatach ukazujący polskie legendy i mity wokół przygotowanej historii. 4 pory roku, sporo historyjek w wiosce a my musimy chodzić i je rozwiązywać. Historie się ze sobą łączą i chociażby w jednej z wiosny zdobywamy coś czego użyjemy w innej historii w jesieni. Szukanie tych połączeń a dodatkowo rozwiązywanie zagadek i eksploracja naprawdę sprawiały mi sporo frajdy. Całość jest wygenerowana dzięki fotogrametrii więc można się poczuć jak na polskiej wsi w 1300 roku. Bytebond - debiut małego studia DVD Unicorns który stawia na współpracę. Dwa małe robociki muszą pokonać wirusa w kompie przez co my przemierzamy kolejne poziomy a im dalej tym dostajemy więcej narzędzi na rozwiązywanie problemów. Na początku są jakieś tam przyciski, potem wchodzi kostka, wrogowie, ładowanie kostki prądem aby była przekaźnikiem itp. Można grać samemu, lokalnie lub przez internet. Dostępna tylko na PC ale mam nadzieję że wyjdzie na konsole. Spilled! - gra dziewczyny mieszkającej na łódce która jest o....łódce a dokładniej o oczyszczaniu środowiska z zanieczyszczeń czy to ropy czy butelek. Przy okazji ratujemy zwierzaczki więc tytuł to typowy cozy gaming i to jest okej. Graveyard Keeper - gra jest bardziej ufabularyzowana niż Stardew Valley. Poza dbaniem o cmentarz i okolicę jako grabaż mamy mini-historię w świecie gry które popychają nas stopniowo ku finałowi. Bardzo wciągnęło mnie zarządzanie tym wszystkim przy okazji właśnie osiągając kolejne cele w wątkach postaci ze wsi. Na początku jest wiadomo ciężko ale jak już się troszkę ogarniemy z mechanikami to wessie niesamowicie. Na minus wolne chodzenie postaci i pojawianie się postaci fabularnych tylko w konkretnych dniach. Beyond Blue - w połowie gra, w połowie doświadczenie. Mianowicie jesteśmy nurkiem który bada głębiny oceanu ale jednocześnie cała gra była przygotowywana we współpracy z faktycznymi ekspertami w tej dziedzinie więc ma też funkcję edukacyjną. Taka bardziej przystępna wersja Abzu ale mi osobiście sprawiło sporo frajdy pływanie, zwiedzanie i skanowanie rybek. Atomfall - podchodziłem z zaciekawieniem ale lekkim sceptycyzmem. Natomiast Rebellion naprawdę dowiozło solidny tytuł z pogranicza FPS i RPG który rzuca nas w realia alternatywnej historii lat 60 i 70 w Anglii. Tematyka, postapokalipsa, eksploracja, swoboda działania w rozwiązywaniu misji, strzelanie - to wszystko sprawiało że nie mogłem się oderwać od gry. Jedynym poważnym minusem dla mnie były momentami irytujące respawny przeciwników. Lushfoil Photography Sim - gra o cykaniu fotek, dosłownie. Każda plansza to inna lokacja podzielona na dwie części: każda w innej porze roku i dnia/nocy. Musimy wykonać konkretne fotki i tyle ale to co gra oferuje to naprawdę spore możliwości w robieniu zdjęć. Ja jestem totalnym amatorem ale od razu można zauważyć mnóstwo opcji dostosowania ustawień aparatu więc jak ktoś ma zajawkę na robienie zdjęć to tutaj może się naprawdę wykazać. Gra jest przy okazji przepiękna. Metro Awakening - uwielbiam serię Metro i byłem bardzo zadowolony z tego jak dobrze Vertigo Games odrobiło pracę domową. Można powiedzieć że na piątkę z plusem. To jest dosłownie pełnoprawna część serii tylko w VR i sprawdza się tam naprawdę świetnie. Cudowne strzelanie (szczególnie w głowę), immersja większa jak nigdy dotąd, niesamowity klimat, zaszczucie, odrobina horroru, eksploracja. Każdy kto ma VR i lubi Metro powinien w to zagrać, nawet jak się lekko boi takich gier. Naprawdę warto. That Which Gave Chase - bardzo lubię intrygujące indyki które opowiadają historię w poszatkowany sposób. Krótki czas rozgrywki ale bardzo intensywny a sceny w których bierzemy udział dynamicznie się zmieniają. Raz idziemy przez ciemny las, raz rozmawiamy z naszym tajemniczym towarzyszem, raz jedziemy zaprzęgiem psów. Klimat, napięcie, tajemnica do rozwiązania - tym jest ta gra. Caravan SandWitch - bohaterka przybywa na rodzinną planetę w poszukiwaniu siostry a przy okazji planeta doświadcza dziwnych anomalii. Gra stawia przede wszystkim na eksplorację gdzie rozwiązujemy bardzo łatwe zagadki i zbieramy części, które są nam potrzebne do ulepszania samochodu w lepsze zabawki. Te umożliwiają nam dostawanie się do wcześniej zablokowanych miejsc a chce je się zwiedzać bo twórcy zadbali o unikalność każdej z nich. Przy okazji poznajemy różnorodne postaci ze swoimi problemami które możemy pomóc im rozwiązań. Nie ma walki tylko czysta przyjemność z eksploracji. Keeper - wiem że są różne opinie o tej grze ale ja byłem pod sporym wrażeniem kreatywności Double Fine. Niby zasady są proste ale co kilkanaście/dziesiąt minut gra troszkę zmienia reguły gry przez co nadaje świeżości rozgrywce. I ja naprawdę się w tej grze nie nudziłem a tylko czekałem czym jeszcze uraczą mnie panie i panowie z Double Fine. Artystycznie ta gra jest przepiękna ale wizualnie już tak średnio a optymalizacja pozostawia wiele do życzenia niestety. Niemniej, świetna to była przygoda. Wheel World - gra o jeździe na rowerze w której towarzyszy nam tajemnicza czaszka i musimy zbudować legendarny rower a części zdobywamy podczas wyścigów z 'bossami'. Jednak zanim się z nimi zmierzmy to trzeba pokonać mniejszych przeciwników w różnych wyścigach aby zdobyć różne gwiazdki - za wygranie, za pobicie czasu, za zdobycie rozrzuconych literek. I to wciąga tylko na początku kiedy jeździmy złomem gra potrafi odrzucić ale jak się nauczyłem jeździć a przy okazji odblokowałem lepsze części to poszło już z górki i nie mogłem się oderwać. Ładne lokacje, różnorodne trasy, różna powierzchnia po której się jeździ ale niestety jest jeden minus w postaci AI przeciwników którzy niestety mają sobie za nic prawa fizyki i zachowują się jak czołgi dlatego trzeba ich wyprzedzić na początku jak najszybciej. Metal Garden - najświeższa gra którą skończyłem dała mi 2 skojarzenia: Nier Automata i Shadow of the Colossus. Znajdujemy się w świecie w którym są tak zwane megastruktury i naszym celem jest dowiedzenie się jaką tajemnicę skrywa ten świat. Muszę przyznać że gra jest niezwykle klimatyczna i oferuje naprawdę kreatywnie zaprojektowane lokacje a całość zrobiła jedna osoba. Jest walka w postaci wymiany ognia za pomocą jednej z trzech broni palnych, są jakieś proste zagadki i pułapki do ominięcia. Do przejścia w jedno posiedzenie a gra oferuje też notatki czy konwersacje dzięki którym poszerzamy swoją wiedzę o świecie. Tegoroczne największe rozczarowania Kingdom Come: Deliverance 2 - jedynka mi się podobała przez to że to była głównie bardzo osobista historia Henryczka, dwójka niestety odwraca proporcje i jest to gra głównie o polityce i wojnie. No i to mi niestety sprawiło że średnio śledziło mi się główny wątek mimo tego że ekipę mamy naprawdę zacną. Jedynka miała też według mnie lepszy balans mechanik - walki, rozmów, eksploracji. W dwójce czułem przesyt walki i rozmów, gra jest zwyczajnie przegadana oferując za dużo informacji, zwłaszcza że się one często w dialogach powtarzają aby gracz przypadkiem nie zapomniał czego od niego wymagają twórcy. Walka mi się też mniej podobała, jedynka miała ją dla mnie ciekawszą, trudniejszą, bardziej satysfakcjonującą. Podobnie z rozwojem postaci gdzie w jedynce musiałem się poważnie zastanowić jakie perki wybierać a w dwójce to nie miało już takiego znaczenia. Tak samo nie lubiłem grania innymi postaciami czy zwyczajnego blokowania eksploracji przez wydarzenia fabularne. Misje poboczne też uważam że są lepsze w jedynce i to te z jedynki zapamiętam na dłużej i o dziwo zrobiłem ich naprawdę bardzo dużo. W dwójce zrobiłem ich część ale no dupy mi nie urwały niestety, może zwyczajnie jedynka ustawiła poprzeczkę zbyt wysoko. Dying Light: The Beast - rozpisywałem się już w temacie z grą ale w skrócie uważam to za rozczarowanie bo seria stoi w miejscu zamiast iść do przodu. Niemal wszystkie irytujące mnie rzeczy które były w jedynce 10 lat temu mamy też tutaj. Dwójka próbowała robić pewne rzeczy inaczej i jej się za to oberwało ale przynajmniej czułem że to jest jakaś ewolucja, tutaj miałem uczucie że jest to krok lub nawet dwa w tył. I ja wiem że społeczność zadowolona, no okej rozumiem, ja jednak wymagam czegoś więcej bo nie chciałbym aby kolejna część była kolejnym klonem bez duszy. Assassin's Creed: Shadows - mam wrażenie że Ubisoft nie wie w jakim kierunku chce iść z tą serią. Sam pomysł na umiejscowienie akcji i dwójka różnych bohaterów uważam za dobry. Problemem jest pisany na kolanie scenariusz który się rozmywa i staje się nieciekawy. Walka z czasem też przestaje być interesująca a zaczyna nużyć a pod koniec zwyczajnie męczyć. Najbardziej jednak boli jak są skonstruowane misje gdyż większość z nich to pojawienie się na tablicy okręgu z kilkoma celami do zabicia i niemal wszystkie misje polegają na tym samym. Gra wygląda świetnie, nawet na bazowym PS5 i czuć że zrobili cuda w tym silniku ale niestety wiele decyzji które zostały podjęte w kwestii mechanik i projektów poszczególnych elementów były złe. Call of Duty: Black Ops 7 - ja nie wymagam od Call of Duty bycia mesjaszem gamingu ale to co oni odjebali w tej odsłownie przechodzi jakiekolwiek granice dobrego smaku. Historia w tej części była chyba pisana przez chatGPD, mapy są zajebane z warzone albo nawet z Black Ops 6 czy innych, poprzednich odsłon serii. Wymagany tryb kooperacji, jakieś kurwa pająki-zombiaki, ten boss-mem z którym walczymy jak w jakimś Doomie. Jak spojrzę na takie odsłony jak CoD 4, pierwszy Black Ops czy nawet Infinite Warfare to nóż mi się w kieszenie otwiera co oni zrobili z tą serią. Podsumowanie - W tym roku jakimś cudem ograłem więcej gier niż w zeszłym. Oczywiście najwięcej jest gier z poprzednich lat które gdzieś tam jeszcze wygrzebałem przeszukując internet lub natrafiając na czyjeś wrażenia ale jest bardzo dużo gier ogranych z tego roku bo aż 36. - Nic się nie zmieniło w kwestii mojej chęci do grania, dalej zajawka silna jak rok temu, oby w przyszłym roku było podobnie. - Podobnie jak w 2024, byłem prawie że na bieżąco z interesującymi mnie premierami. Kilka gier się uchowało ale to nadrobię zapewne w nadchodzących tygodniach bo nic ciekawego nie wychodzi. - Steam Decka sprzedałem pod koniec roku. Skończyłem na nim kilka gier ale z perspektywy czasu był on dla mnie zdecydowanie zbyt dużym sprzętem do taszczenia poza domem. - Nadrobiłem dwie ważne gry VR z poprzedniego roku a teraz jak mam Questa 3 to w kolejce czeka Thief oraz Batman. Aktualnie jestem w trakcie Medal of Honor: Above and Beyond i w końcu mogę komfortowo w to zagrać bez kabla. - Planowałem ogrywać izometryczne RPG ale szczerze? Kompletnie na to nie miałem ochoty więc odpuściłem chociaż spróbowałem Planescape Torment no i cóż - ponownie się odbiłem i raczej nie wrócę. - Dalej nie nadrobiłem gier z PS Mortem i PSVR ale mam od kogo pożyczyć PSVR więc pewnie w przyszłym roku to zrobię chociaż cały czas łudzę się że Sony wyjmie głowę z dupy i wyda te kilka ciekawych exów na PSVR 2. - Gra nr 1000 tak jak pisałem pękła i było to Death Stranding 2. Plany na przyszły rok - Zakupiłem AYN Thor i czekam na dostawę. Będę sobie na nim ogrywał retro gierki zarówno ze stacjonarnych jak i przenośnych konsol (NES, SNES, Gameboye, NDS, 3DS, PS1, PS2, PSP). Na liście mam dosyć sporo tytułów (prawie 80) ale zobaczymy ile z tego skończę, ile wykreślę w międzyczasie a ile porzucę po pierwszym kontakcie bo się okaże że fajne było na filmikach ale niekoniecznie do grania. - Poza starociami na Thora na ten moment nie widzę już innych wartych uwagi staroci do ogrania, raczej wyczerpałem pulę. - Po raz kolejny staranie się być na bieżąco z premierami. Rok 2026 zapowiada się świetnie chociaż pierwsza połowa zdecydowanie gorzej niż druga. Znowu będzie upakowanie największych gier w 2 miesiące jak w tym roku. - Być może nabędę po taniości pierwszego Switcha w edycji Lite aby ograć sobie serię Xenoblade Chronicles ale zobaczymy. Może wpadnie jakiś pożyczony Switch 2 to się ogra Małpe i Karty. Do zobaczenia za rok wariaty.
  34. 21 punktów
    Miałem nie brać ale cena się dobrą trafiła to warto samemu sprawdzić czy się będzie dobrze grało
  35. 21 punktów
    Zakupy z czarnopiątkowych promek: Mam już wszystkie części serii Mercenaries w pudle (Blaze, niestety na PS4, bo na Switch wydało to LRG).
  36. 21 punktów
  37. 21 punktów
    Przyszło! Zakupy z czarnopiątkowej wyprzedaży z VGP. Zamówione 24.11, dotarły dziś, równe dwa tygodnie. Było DUŻO taniej niż w Polsce, Fajnal o jakieś 100 zł, a Stellar Blade o jakieś 40 zł, tak w przybliżeniu. Do tego angielskie okładki, a nie "europejskie". Poczułem, że był prawdziwy Black Friday, a nie to co u nas. Dzięki za cynk i info o zakupach tam @Dajzner :)
  38. 21 punktów
    Dostałem w końcu swoje pleisteiszyn. Realnie pewnie dopiero odpalę na święta, jaką pierwszą grę polecacie? W pierwszej kolejności wpadnie chyba kolekcja uncharted bo nie grałem w żadną część.
  39. 30 grudnia więc czas na podsumowanie 2025 roku w moim przypadku. Gram głównie na PS5 więc elegancko mogę sobie sprawdzić po trofeach ile dokładnie gier skończyłem. 42 tytuły, 12 platyn na koncie. Na pierwszy ogień idą gry, które już kiedyś skończyłem ale do nich wróciłem w tym roku: 1. FFVII Rebirth - przejście na Hard + wbicie brakujących dzbanków do platyny. 2.Silent Hill 2 Remake - moje drugie przejście równo rok od czasu premiery. Tym razem wpadło zakończenie Maria. 3.Resident Evil 4 Remake - miałem ochotę sobie przypomnieć ile contentu wycieli z kampanii Leona byle tylko upchnąć to w segmencie Ady :/ 4. Freedom Fighters - ograne na Ayn Odin (emu GC). Sama gra jest jedną z moich ulubionych gier. Jest również grą, którą najwięcej razy ukończyłem. 5. Ratchet & Clank Remaster na PS Vita - stary dobry Ratchet w którym główny bohater nie był pipką, a i sama gra tryskała humorem. 6. Gears of War Reloaded na PS5 - liczę jako powrót bo grałem na 360tce i oprócz grafy nic się nie zmieniło tylko jakby klimat tamtych lat wyparował. 7. Metal Gear Solid Delta Snake Eater - jak wyżej. Powrót po ho ho ho i jeszcze kilku latach. Następnie gry z PS Plus, które ukończyłem po raz pierwszy 8. The Invincible - cieszę się, że dałem grze szansę bo już po kilkunastu minutach miałem ochotę odinstalować. 9. High on Life 10. GTA3 - grało się ale zawsze zdążyłem się znudzić pod koniec, więc trzeba było nadrobić. 11. Sand Land - pamiętam, że chciałem kupić na premierę ale demo było takie dziwne, że dałem sobie spokój. Odpaliłem pełniaka i siadło jak złoto. 12. Banishers Ghost of New Eden 13. Thank Goodness You're Here 14. Red Ded Redemption - podobnie jak GTA3 nigdy wcześniej nie wytrwałem do końca. Gry ukończone w kanapowym co-op'ie: 15. Skinny and Franko: Fist of Violence - gra tak zabugowana pod koniec, że myślałem, że nie da się skończyć ale po kilkunastu próbach dało się pchnąć etap dalej. 16. Split Fiction - gra idealna gdyby tylko nie była tak niepotrzebnie rozciągnięta gdzie pod koniec powtarzalność już męczyła. 17. Huntdown 18. Blazing Chrome 19. Lego Horizon 20. Absolum - cudo od autorów Streets of Rage 4. Niestety minimalnie przegrała i nie dostała się do mojego top 3 z tego roku. Reszta gier to głównie premiery + gry z backlogu: 21. Black Myth Wukong 22. Kingdom Come 2 23. Monster Hunter Wilds 24. Alan Wake 2 25. Beyond Good & Evil 20th Anniversary 26. Persona 3 Reload 27. Expedition 33 28. Assasins Creed Shadows 29. Deliver at all Cost 30. Doom Dark Ages 31. RoboCop Unfinished Business 32. Wuchang 33. Mafia Old Country 34. Cronos 35. Shinobi Art of Vengeance 36. Death Stranding 2 37. Silent Hill f 38. Trails in the Sky 1st Chapter 39. Ghost of Yotei 40. Ninja Gaiden 4 41. Indiana Jones Wielki Krąg 42. Lost Soul Aside DLC: ·FFXVI: The Rising Tide ·Astro Bot - etapy czasowe Gry w które gram ciągle od premiery ·Gran Turismo 7 ·Helldivers 2 - 1 stycznia wbiłem ostatnie. brakujące trofeum do platyny. Szczęścia, zdrowia i samych bangerów w nadchodzącym 2026 roku.
  40. 20 punktów
    Niesamowita oprawa a/v, cooperacja i bardzo pozytywne opinie, skusiły na chyba ostatni już zakup w 2025 😁
  41. 20 punktów
    Skusiły mnie opinie na forumku xd Lego Racers to mój klasyk z dzieciństwa chociaż dla dzieci to ta gra była trochę za trudna. Polowałem na Big Boxa ale chyba przez to, że to gra dla dzieci to ciężko o coś w sensownym stanie i sensownych pieniądzach. Kupiłem reedycję w tanim wydaniu ale nówka w folii. Będzie instalowane na retro maszynie z MMX233 i Voodoo Banshee. Undertale wydanie na PC, oczywiście bez DRM i z grą na płycie. Nakładki na analogi do switcha żeby poprawić trochę ergonomię. Składankę Asterixa kupiłem, lubię komiks i lubię te gierki w tym świecie. Proste i przyjemne chodzone mordoklepki. Kupiłem to wydanie niby kolekcjonerskie chociaż nie lubię figurek, zbierają kurz i zabierają miejsce. Przekonała mnie cena, pomiędzy samą grą a grą z figurką to było 10 zł. No i żałuję, wielkie pudło i brzydka figurka xd Wisienką na torcie jest zamiennik zasilacza do Neo Geo AES i adapter pod gierki z MVSa.
  42. 20 punktów
    Taki prezent sobie zrobilem. PS5 Pro upolowane podczas Black Friday za 630 funtow wraz z napedem, podczas gdy normalna cena golego PS5 Pro to 699 funtow, a napedu 69 funtow. Byla mega okazja, a taniej pewnie juz nie bedzie. Do tego sprzedam moje zwykle PS5, wiec ten upgrade wcale nie jest taki drogi. Na mojej liscie tytulow do ogrania Indiana Jones, Stalker 2, Space Marines 2, Kingdom Come: Deliverance 2 i Forza Horizon 5, wiec konsola nie bedzie zakurzona.
  43. 20 punktów
    Jak tylko się uporam z Hadesikiem II to będzie grane.
  44. 20 punktów
    No i w końcu jest upragniona platynka, która chodziła już za mną od bardzo dawna i nie dawała mi spokoju. 96 godzin wylewania potu i łez, nieprzespanych nocy oraz łamania palców, które nie zdążyły jeszcze dojść do siebie po pierwszym NG. Pomijając sporadyczne myśli samobójcze pojawiające się na ogół po 50 restarcie co trudniejszych momentów powiem krótko: bawiłem się doskonale Jest trudniej niż w pierwszym Ninja Gaiden. Gra jest szybsza, przeciwnicy są bardziej agresywni i jest ich więcej, nie można sobie już ułatwić zabawy odblokowanymi przedmiotami zwiększającymi na stałę moc Ryu. Zasiadłem do niej myśląc, że skoro bez większych problemów wbiłem komplet dzbanków w poprzedniczce, to tutaj będzie podobnie i przez większość czasu faktycznie nie było tak źle. Tryb story zajął mi najwięcej czasu z uwagi, że trzeba go skończyć OSIEM razy. Cztery razy normalnie (normal, hard, very hard, master ninja) i później cztery, żeby wymasterować każdą misję na najwyższą ocenę. Dziwne, że trofea za poziomy trudności się nie stackują, w pierwszym Gaidenie wystarczyło wbić najwyższą ocenę w każdej misji na Master Ninja i jednocześnie wpadały trofiki za każdy niższy poziom, tutaj trzeba się troszkę naharować robiąc wszystko po kolei, aczkolwiek gra jest tak dobra, że nawet przy ostatnim, ósmym przechodzeniu tych samych etapów nie czułem większego znużenia. Zaskoczyło mnie jak łatwe jest NG2 na hardzie, a nawet na very hardzie (Mentor). Master Ninja podbiło stawkę, zdecydowanie oddzielając chłopczyków od mężczyzn i po raz pierwszy sprawiając, że faktycznie w tej grze utknąłem, przy niektórych szefkach nawet na dobrą godzinę albo i dwie. Aczkolwiek to dalej nie było coś za co wystawiłbym 9/10 za trudność. Tym samym po około 75 godzinach miałem zrobione już prawie wszystko i zostały mi tylko tag missions do zrobienia. Komplet 35 krótkich zadań polegających na pokonaniu różnych konfiguracji przeciwników przy pomocy kompana sterowanego przez AI. "To przecież nie może być aż tak trudne, prawda? Przecież zrobiłem już Master Ninja, maks jeden wieczór i mamy fajrant ". Reczywistość szybko mnie zweryfikowała i mało brakowało, a fajrant wyglądałby nieco inaczej Tutaj właśnie kryje się sekret platyny NG2 i powód, dla którego jej trudność oscyluje przy 9/10. Na dobrą sprawę 25 z tych misji można zrobić z zamkniętymi oczami, ale finałowa dziesiątka to już czysty masochizm. Starcie z setką przeciwników napierających falami, gdzie każda kolejna fala jest coraz bardziej mordercza (oczywiście bez jakichkolwiek apteczek i innych ułatwień)? Jasne, czemu nie. Boss rush, w którym należy pokonać pod rząd pięciu najtrudiejszych bossów w grze? Oczywiście, miłej zabawy. A może nieco podkręcimy stawkę i wrzucimy JEDNOCZEŚNIE trzech bossów na malutką arenę, a jak już ich pokonasz, to dorzucimy jeszcze jednego? Ależ proszę bardzo Widać, że deweloperom wrotki ładnie się odpięły i pojechały w swoją stronę. W poprzednich edycjach Ninja Gaiden 2 można było robić te misje w coopie z drugim graczem, tym razem jesteśmy zdani na konsolowego pomocnika, który sporadycznie radzi sobie lepiej, ale niestety często ginie jak totalny matoł. A że jesteśmy od niego mocno zależni, to nie zawsze game over następuje z naszej winy. Nawet nie będę udawał, że chodzi tu tylko o skilla, niektóre z misji to czysta loteria i modlenie się do bogów RNG o to, żeby nasz kompan nie zdechnął po 20 sekundach walki. Mimo wszystko bawiłem się przy tej grze bardzo dobrze, znacznie lepiej niż przy wydanym miesiąc temu NG4, które w porównaniu do tej mordęgi to był spacer po parku (i przy okazji gierka ze dwie klasy niżej), jednak geniusz Itagakiego nie miał i raczej już nie będzie miał sobie równych. Platynowania NG2 tak czy inaczej nie polecam, chyba że znudził Wam się już domyślny kolor włosów i chcecie spróbować siwiziny.
  45. 19 punktów
    A pochwalę się, bo szwagier prosto z Japonii przywiózł:
  46. 19 punktów
    Prezent od szwagierki, zaraz będzie składane. Update: siedziałem do późna składając i słuchając muzyki z Gameboya na Youtube. Super te klocki, są działające przyciski, suwak power, rolki głośności i kontrastu. Cartridge wpina się z satysfakcją. Widać dbałość o detale - cartridge Zeldy ma nawet baterię na zapisy zgodnie z oryginałem.
  47. 19 punktów
    Ostatnio bardzo mało czasu było na granie i czytanie, ale pomalutku wracam do zbieractwa
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.